THOMAS DIETHART: „CIESZĘ SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ”

THOMAS DIETHART: „CIESZĘ SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ”

Diethart Thomas J.Piatkowska - THOMAS DIETHART: "CIESZĘ SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ"Tak podsumował swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo młody Austriak. W noworocznym konkursie rozgrywanym w Garmisch – Partenkirchen, 21 – letni zawodnik skokami na odległość 141 i 140,5 metrów pozbawił zwycięstwa kolegę z reprezentacji – Thomasa Morgensterna.

„Wspaniałe, fantastyczne skoki. Wszystko po prostu tak dobrze się układa. Cieszę się każdą chwilą. A atmosfera na skoczni to dodatkowa motywacja” – powiedział po zawodach austriacki skoczek.

Zwycięzca pierwszego konkursu 62. edycji Turnieju Czterech Skoczni, Szwajcar – Simon Ammann, tym razem musiał zadowolić się trzecią lokatą. „Aby wygrać potrzebowałbym dziś dwóch skoków, takich jak ten drugi, ale i tak cieszę się z wyniku na podium. Walka o końcowe laury jeszcze się nie zakończyła” – stwierdził po konkursie czterokrotny medalista olimpijski.

W Garmisch – Partenkirchen całkiem dobrze spisali się Niemcy. Najlepszy z nich – Andreas Wellinger zajął wysokie piąte miejsce. „Nie wiem dlaczego ,ale po prostu udało mi się skoncentrować na skokach i skoczyłem o pięć metrów dalej i poziom moich skoków był zdecydowanie wyższy. Inni walczą o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, ja jadę do Innsbrucka bez presji” – powiedział młody skoczek.

Udany występ zaliczył również Richard Freitag. Po tym jak nie zdołał zakwalifikować się do drugiej serii konkursu inauguracyjnego w Oberstdorfie, zawody w Garmisch-Partenkirchen ukończył na dziewiątej pozycji. „Jeszcze nie wszystko w porządku., ale udało mi się nieźle poskakać i na tym zamierzam się teraz skupić. Miałem szczęście, że udało mi się zakwalifikować do serii finałowej jako jeden ze ‘szczęśliwych przegranych’. Na półmetku turnieju, jako drużyna na pewno nie jesteśmy tam, gdzie byśmy chcieli. Podczas konkursów w Austrii chcę skakać równie dobrze jak dziś” – powiedział niemiecki zawodnik.

Niektórzy z TCS wiązali jednak trochę większe nadzieje. Nasz reprezentant, Kamil Stoch ukończył  konkurs na miejscu siódmym i w chwili obecnej traci do lidera klasyfikacji generalnej turnieju aż 60 punktów. Zmalały również szanse na obronę tytułu przez Austriaka – Gregora Schlierenzauera. „Po dzisiejszym konkursie, Thomas ma niezbędną pewność siebie. To był wspaniały wynik. Super, że w naszej drużynie znalazł się tak młody skoczek, który odnosić może zwycięstwa” – stwierdził utytułowany skoczek.

Schlierenzauer przyznał jednak, że nie znajduje się obecnie w szczytowej formie i musi podjąć zdecydowane kroki, aby  podnieść jej poziom przed zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Sochi.

„Nie potrzebuję dodatkowej motywacji na Innsbruck. Nadal popełniam drobne błędy techniczne i muszę je skorygować, jeżeli chcę wygrywać. Konkursy w Austrii są dla mnie zawsze świetnym treningiem. Po Oberstdorfie byłem wściekły z powodu klasyfikacji generalnej, ale trzeba przecież być realistą. Żeby wygrywać wszystko musi zadziałać perfekcyjnie. Nie jestem jeszcze w najlepszej formie. Z niecierpliwością czekam teraz na konkursy w Austrii i postaram się, aby do lutego wszystko wróciło do normy” – podsumował reprezentant Austrii.

Źródło: berkutschi.com

Podziel się: