ROBERT KRANJEC: TAK DŁUGO JAK MAM MOTYWACJĘ ORAZ PREZENTUJĘ ODPOWIEDNI POZIOM SPORTOWY BĘDĘ SKAKAŁ

ROBERT KRANJEC: TAK DŁUGO JAK MAM MOTYWACJĘ ORAZ PREZENTUJĘ ODPOWIEDNI POZIOM SPORTOWY BĘDĘ SKAKAŁ

kranjec robert kd im - ROBERT KRANJEC: TAK DŁUGO JAK MAM MOTYWACJĘ ORAZ PREZENTUJĘ ODPOWIEDNI POZIOM SPORTOWY BĘDĘ SKAKAŁRobert Kranjec zdecydowanie miał na igrzyskach olimpijskich pecha. Podczas skoku kwalifikacyjnego do konkursu na skoczni normalnej, doznał kontuzji kolana – skręcił więzadło poboczne kolana. W skutek feralnego zdarzenia musiał zrezygnować z pierwszego startu w Soczi.

Sztabowi medycznemu udało się doprowadzić kolano Słoweńca do „stanu używalności” i dzięki temu pojawił się w konkursach na skoczni dużej. Jednak widać było z jaką asekuracją skacze a następnie odciąża nogę podczas wyhamowywania skoku. Tylko sam Robert wie jak bardzo boli ten uraz i świadomość, że to niefortunne zdarzenie przytrafiło mu się w największej imprezie czterolecia.

Skok na skoczni HS140 dał mu jedynie 37. miejsce. Natomiast podczas występu drużynowego razem z kolegami zajął 5. lokatę. Zdecydowanie pozycja ta nie była wymarzoną dla Słoweńca. Robert nie krył rozczarowania: „Przepraszam za moją pierwszą próbę, chłopaków już przeprosiłem. Jestem rozczarowany. Starałem się, mimo kontuzji, ale to było za mało.”

Trudno znaleźć słowa pocieszenia. Kranjec przed Igrzyskami prezentował się dobrze i był stabilną częścią drużyny aspirującą do medalu. Nie udało się jednak.

Kranjec Robert S.Piwowar - ROBERT KRANJEC: TAK DŁUGO JAK MAM MOTYWACJĘ ORAZ PREZENTUJĘ ODPOWIEDNI POZIOM SPORTOWY BĘDĘ SKAKAŁ„Każdego ranka budziłem się z myślą o Igrzyskach Olimpijskich. Cały rok poświęciłem na treningi, które miały przygotować mnie do trzech najważniejszych konkursów sezonu. Przyjechałem do Soczi dobrze przygotowany. A potem przydarzyła się kontuzja. Nie dopuszczałem do siebie tak pesymistycznego scenariusza.” – ze smutkiem komentuje Słoweniec.

Słoweńscy skoczkowie dziś późnym wieczorem dotrą do domów. Robiego czekają w ciągu najbliższych dni szczegółowe badania i zapadnie decyzja odnośnie dalszych startów w trwającym sezonie Pucharu Świata, do jego zakończenia pozostało dziesięć konkursów oraz Mistrzostwa Świata w lotach. Jak zdradza sam skoczek, wiele ryzykował oddając skoki, w przypadku gdyby przydarzył mu się drugi upadek, mógłby zerwać wszystkie więzadła.

Czy niespełna 33-letni skoczek będzie miał jeszcze okazję do startu w Igrzyskach Olimpijskich? Nie wątpi w to trener, Goran Janus: „ A Noriaki Kasai? Według mnie zobaczymy Robiego za cztery lata w Korei Południowej.”

Sam Robert nie zamierza kończyć kariery: „Tak długo jak mam motywację oraz prezentuję odpowiedni poziom sportowy będę skakał. Jeśli tego zabraknie – odejdę.”

Żona Roberta, Špela, zdradza jak wielkim wojownikiem jest małżonek: „ Doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak boli to Roberta. Zdarzało się, że startował ze złamanym obojczykiem kością policzkową, szczęką, skręconą kostką, ale nigdy nie rezygnował z walki.”

Po powrocie do ojczyzny, w domowym zaciszu Robi będzie dochodził do siebie po niewątpliwie ciężkim okresie igrzysk w Soczi. Oprócz żony i sympatycznego mopsa, na Roberta czeka mała dziewczynka, którą para adoptowała w grudniu zeszłego roku. „Nasz medal dostaliśmy w grudniu, kiedy przyjechała do nas dziewczynka z Afryki. Jest więcej warta niż wszystkie medale olimpiady, jest tylko trochę cięższa” – zdradziła Špela.

W słoweńskim skoczku jest nadal wola walki, pomocy drużynie w najtrudniejszych momentach oraz chęć sięgania po największe trofea. Wszak Kranjec jest aktualnym Mistrzem Świata w lotach narciarskich. Czy obroni swój tytuł w Harrachovie?

 

Źródło: siol.net / dnevnik.si

Podziel się:

Dodaj komentarz