„No i poleciało!”: W blasku złota i kryształu?

„No i poleciało!”: W blasku złota i kryształu?

stoch kamil s.piwowar - „No i poleciało!”: W blasku złota i kryształu?

Tak wiele zostało już napisane o złotych występach Kamila Stocha w Soczi, że kolejne wersy do tego tematu byłyby ciągłym życiem przeszłością. Pozostaną tylko wspomnienia, ale żyjemy tym co dzieje się teraz. No właśnie, jak się ma dziś polski mistrz olimpijski? O tym w dzisiejszym „No i poleciało!”.

„Złoto! Złoto!” – krzyczał niejeden z komentatorów polskich, czy też z kibiców oglądających końcówkę indywidualnych zmagań skoczków podczas igrzysk. Piękne chwile bywają ulotne. Tak jest i tym razem. Stało się to na co czekaliśmy 42 lata – mamy kolejne złoto, ba!, złota w historii polskich skoków narciarskich.

stoch kamil 2 s.piwowar 300x200 - „No i poleciało!”: W blasku złota i kryształu?Kamil Stoch zapisał się w annałach skoków narciarskich jako jeden z trzech skoczków, którzy dwukrotnie podczas jednych igrzysk zdobywał dwa złote medale. Przed nim dokonywali tego tylko Nykkaenen i Ammann. Jakże miło nam powitać w tym zacnym gronie Polaka.

Nie był to Adam Małysz, jak do tej pory najlepszy w historii polskich skoków zawodnik. Sam mistrz niejednokrotnie wspominał, że „oddałby wszystkie swoje medale, za ten jeden – złoty, na igrzyskach”. Po co rywalizuje się na wielkich imprezach? Po to, by wygrywać. Te słowa w czyn zamienił już dwukrotnie złoty olimpijczyk – Kamil Stoch. Prosty, ułożony, opanowany chłopak z Zębu.

Mówić to jedno, robić to drugie. Niejeden z rywali Polaka chciałby znaleźć się w takiej sytuacji jak Kamil. Móc dwa razy wysłuchiwać hymnu narodowego – dla takich chwil warto żyć, wypadałoby powiedzieć.

Czy Stoch na tym poprzestanie? Pojawiły się pogłoski, że czuje zmęczenie. Impreza sezonu jest już za nim, przed Kamilem teraz walka o przewodzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. No i proszę. Stoch „przetrwał” cały Turniej Czterech Skoczni z żółtym plastronem. Stracił go tylko w wyniku swojej absencji w Japonii na rzecz Prevca. Wystarczyły zawody w Willingen, by Polak ponownie świecił na żółto nad zeskokiem.

Teraz walka wkroczyła w decydujący moment. Jest 5 konkursów, 500 punktów do zdobycia i 53 punkty przewagi. Wszędzie ta piątka! Ale nie jest ona przypadkowa. W skali ocen Kamil spisuje się w tym sezonie na porządną piątkę. Wliczając niezbyt udany początek sezonu. „Siła z gór” – to hasło z pewnością idealnie opisuje charakter Stocha. Na finiszu zmagań wydaje się mieć najwięcej mocy. Na pytanie o dominację zainteresowany odpowiedziałby, że nie myśli o końcowym triumfie. W głowie ma tylko oddawanie dalekich i równych skoków.

Prevc Peter SP - „No i poleciało!”: W blasku złota i kryształu?Czy Prevc się wypala? Brak tej stabilności w skokach Słoweńca można było zauważyć, jak do tej pory, tylko w Lahti. Konkurs piątkowy – słaby pierwszy skok. Mimo pogoni w drugiej serii, redukcja punktowa in minus względem Kamila w PŚ. W drużynówce zaprzepaścił podium dla Słoweńców. W niedzielę oddawał skoki dobre, ale nie tak dynamiczne do jakich nas przyzwyczaił w tym sezonie.

Coś zapewne jest na rzeczy. Ale głowa Prevca to problem Słoweńców, ich sztabu szkoleniowego, jego samego. 21-latek musi jednak uważać na Severina Freunda. Niemiec prezentuje teraz najrówniejszą formę z całej stawki. Oznacza to, że z pewnością będzie „się bić” o Kryształową Kulę.

My musimy wciąż wierzyć w siły Kamila. Skoro historia polskich lotników „wypisana” na kasku mistrza olimpijskiego w Soczi poniosła go dwukrotnie na olimpijski piedestał, to teraz musi sprzyjać 26-latkowi z Zębu. Oj byłoby pięknie znów zobaczyć Polaka, którego uśmiech błyszczy w blasku kryształu jak ów kryształ w blasku słońca. Planica ujrzała czterokrotnie taki obrazek za czasów Adama Małysza. Czy ujrzy po raz piąty za sprawą Kamila Stocha?

Piotrek Więcławek

Podziel się:

Dodaj komentarz