MACIEJ KOT i KAMIL STOCH OCENIAJĄ TRENINGI w WIŚLE-MALINCE
Maciej Kot, fot. Julia Piątkowska

MACIEJ KOT i KAMIL STOCH OCENIAJĄ TRENINGI w WIŚLE-MALINCE

Kot Maciej zgrupowanie.wisla .2014 fot.Julia .Piatkowska - MACIEJ KOT i KAMIL STOCH OCENIAJĄ TRENINGI w WIŚLE-MALINCEW poniedziałek polskie kadra A i B rozpoczęły kolejne zgrupowanie na polskich skoczniach. Podczas ich treningu na obiekcie w Wiśle-Malince, poprosiliśmy o ocenę ich skoków, opowiedzenie planów na lato i opinię na temat spotkań z fanami.

Maciej Kot bardzo ostro ocenił swoją obecną dyspozycję i stwierdził, że jeszcze wiele musi poprawić. „Na pewno jest niestabilna i wiele elementów jest do poprawy, więc myślę, że ciężko tu mówić o jakiejkolwiek formie, bo dopiero zaczynamy łapać dobre czucie i stabilizować dobre skoki.

Młodszy z braci Kot, zapytany o plany na letnie zawody i czy myśli o triumfie w całym cyklu LGP stwierdził, że wszystko zależy od trenera i to od jego decyzji uzależnia swoje plany. „Moje plany są jednoznaczne z planami trenera i na pewno nie będę się skupiał na tym żeby wygrać cały cykl, bo to przy tej ilości startów, które pewnie planujemy nie będzie chyba możliwe. Na pewno na początku startujemy, a później zobaczymy”. Przypomnijmy, że w wywiadzie z początku czerwca Łukasz Kruczek powiedział nam, że najmocniejsi Polacy odpuszczą azjatycką część LGP, czyli zawody w Hakubie i Ałmatach.

Stoch Kamil lot.zgrupowanie.wisla .2014 fot.Julia .Piatkowska - MACIEJ KOT i KAMIL STOCH OCENIAJĄ TRENINGI w WIŚLE-MALINCEKamil Stoch, dwukrotny złoty medalista z Soczi, ocenia z kolei swoją formę „na dobrą i stabilną”, choć jak sam stwierdził, jeszcze trzeba trochę popracować. „Jest jeszcze kilka elementów technicznych, ale to powoli, bardzo powoli, będę sobie sam eliminował. Nie będę się starał robić czegoś na szybko. Jest jeszcze dużo czasu i do zawodów i do zimy”.

Zdobywca Kryształowej Kuli zapytany o spotkanie w Proszowicach stwierdził, że jest z niego, jak i całej jego organizacji, bardzo zadowolony. „Taka forma jest jak najbardziej prawidłowa. Nie ma nic na szybko. Wszystko jest zorganizowane, jest spokój i nie ma chaosu”. Kamil jest jak najbardziej za kolejnymi takimi spotkaniami, choć jak sam stwierdził: „Może nie codziennie (śmiech), ale uważam, że raz na jakiś czas, czy raz do roku, jak to ma miejsce w Proszowicach, to jak najbardziej”.

 

rozmawiała Katarzyna Służewska

 
Podziel się:

Dodaj komentarz