VASSILIEV O POWROCIE DO FORMY I PRACY Z NOWYM ZESPOŁEM

VASSILIEV O POWROCIE DO FORMY I PRACY Z NOWYM ZESPOŁEM

vassiliev dimitry b.leja - VASSILIEV O POWROCIE DO FORMY I PRACY Z NOWYM ZESPOŁEMW Niżnym Tagilu, pod okiem nowych szkoleniowców, trenował także Dimitry Vassiliev. Doświadczony skoczek pracuje nad powrotem do sportowej formy po operacji kolana, którą przeszedł kilka tygodni temu. 34-latek wypowiedział się na temat zmian wprowadzonych przez sztab trenerów, atmosfery w drużynie i swoich sportowych planów na najbliższe miesiące.

Nie rozpocząłem jeszcze treningów na skoczni, na razie pracuję nad powrotem do formy po operacji. Wykonuję ćwiczenia, które mają wzmocnić słabsze partie mięśni. Nie mam już problemów z nogą, nawet terapeuci są zaskoczeni jak szybko przechodzę rekonwalescencję. Teraz musimy się jeszcze uporać z kontuzją pleców, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Vassiliev Dimitry Planica fot.Julia .Piatkowska - VASSILIEV O POWROCIE DO FORMY I PRACY Z NOWYM ZESPOŁEMWspółpracujemy z fizjoterapeutą ze Słowenii. Jeśli któremuś z zawodników coś dolega, on przygotowuje indywidualny program, by szybko wyeliminować problem. Ćwiczenia mają zapewnić odpowiednie przygotowanie do skoków.  – mówi popularny „Dima”.

Mamy ten sam plan ćwiczeń, może ja jestem poddany trochę mniejszym obciążeniom niż reszta chłopaków. Kiedy oni idą na skocznię, ja wykonuję własny program, głównie wzmacniający tylne mięśnie nóg – dodaje Vassiliev.

Doświadczony skoczek przyznaje, że nowy sztab szkoleniowy pociągnął za sobą odmienny tryb przygotowań. Treningi są wymagające. Jest to związane ze zmianą techniki skakania. Chłopaki oddają cztery skoki, które potem omawiają, a następnie wykonują trzy kolejne próby. Skoki są rejestrowane na kamerze, by później  mogli je przeanalizować – mówi 34-letni Rosjanin.

Vassiliev ceni sobie również dobrą atmosferę i zgranie w zespole: – Drużyny A i B trenują razem. Tworzą jeden, duży, przyjazny zespół. Tego wcześniej brakowało. Wszyscy mają ten sam plan zajęć i są szkoleni w ten sam sposób. To może spowodować roszady, słabsi dotąd zawodnicy mogą się znaleźć w pierwszej drużynie i odwrotnie. Treningi są bardzo obciążające, ale to dobrze. Praktycznie nie mamy czasu wolnego, a jeżeli znajdziemy chwilę to przeznaczamy ją na sen.

„Dima” podtrzymuje rezygnację z występów w letnich konkursach. Tak jak planowałem, nie wezmę udziału w Letniej Grand Prix. Będę się przygotowywał do sezonu zimowego, pracował nad sprawnością i techniką. Praca w nowym zespole nastraja nas bardzo pozytywnie. Myślę, że zimą zobaczymy efekty zmian.

 

 Źródło: tramplin.perm.ru

 
Podziel się:

Dodaj komentarz