STEFAN HULA i PRZEMYSŁAW KANTYKA o PIERWSZYM DNIU LETNIEGO PK w WIŚLE

STEFAN HULA i PRZEMYSŁAW KANTYKA o PIERWSZYM DNIU LETNIEGO PK w WIŚLE

Hula Stefan CoC.Wisla .2014 J.Piatkowska - STEFAN HULA i PRZEMYSŁAW KANTYKA o PIERWSZYM DNIU LETNIEGO PK w WIŚLEPolscy skoczkowie będą mogli zaliczyć dzisiejszy konkurs LPK w Wiśle do udanych. Punkty zdobyło aż siedmiu z nich, w tym junior Przemysław Kantyka. O sporym pechu może mówić natomiast Stefan Hula, który mimo iż do finału się dostał, to przez dyskwalifikację nie powiększył pucharowego dorobku.

 

Niespełna 18-letni Przemysław Kantyka zajął w dzisiejszym konkursie 28. miejsce (119,0 / Kantyka Przemyslaw fot.Katarzyna.Sluzewska 199x300 - STEFAN HULA i PRZEMYSŁAW KANTYKA o PIERWSZYM DNIU LETNIEGO PK w WIŚLE119,0 m). – Ten pierwszy skok był w miarę dobry, ale ten drugi był już trochę gorszy. Nie są to jeszcze skoki na jakie mnie stać, ale wszystko idzie do przodu. Muszę utrzymać pozycję na najeździe i dobry kierunek na zeskoku. Jutro chcę oddać dwa dobre skoki – powiedział tuż po zakończeniu zmagań

Stefan Hula, który kilka dni temu triumfował w VI Memoriale Olimpijczyków w Szczyrku, wystąpił dziś w rundzie finałowej, jednak zajął pechowe 31. miejsce (117,5 / 124,5 m). Wszystko przez dyskwalifikację za nieprzepisowy sprzęt, który jury wychwyciło dopiero w rundzie finałowej, w związku z czym drugi skok 27-latka nie był wliczany do noty.

– Niestety dzisiaj nie był mój dzień. Skoki takie słabsze. Może nie tragiczne, ale też nie dobre. Brakowało takiego nakręcenia na progu i nie chciało tak odlecieć jak powinno. Pogoda była całkiem w porządku. W pierwszej serii co prawda kręciło, ale ogólnie było ok. Jutro chciałbym poprawić to, co dzisiaj było źle – stwierdził Hula.

 

Katarzyna Służewska / Paulina Kasjaniuk

 
Podziel się:

Dodaj komentarz