Andreas Wellinger zmuszony do dłuższej przerwy w skokach

Andreas Wellinger zmuszony do dłuższej przerwy w skokach

Wellinger Andreas Klingenthal J.Piatkowska - Andreas Wellinger zmuszony do dłuższej przerwy w skokachAndreasa Wellingera, który w Kuusamo doznał groźnego upadku, czeka dłuższa przerwa niż oczekiwano. Wstępne badania nie wykazały poważnych uszkodzeń, jednak w kraju okazało się, że konieczna będzie nawet kilkutygodniowa przerwa. – Upadek i związane z tym urazy są irytujące. Z drugiej strony jestem szczęśliwy, że nie doznałem poważniejszych obrażeń – mówi 19-letni zawodnik.

 

Andreas Wellinger podobnie jak Kamil Stoch może mówić o sporym pechu na początku sezonu 2014/2015. Utalentowany niemiecki skoczek w inauguracji w Klingenthal prezentował się świetnie, zajmując trzeci stopień podium w indywidualnej rywalizacji. W Kuusamo jednak bardzo nieszczęśliwie upadł (>>więcej o upadku<<).

Początkowo Niemiec skarżył się na bóle w okolicach obojczyka, a po wstępnych badaniach przeprowadzonych jeszcze w Finlandii, wykluczono urazy kostne. Okazało się jednak, że ma zwichnięty obojczyk i mocne stłuczenie w okolicach kręgosłupa. – Tradycyjne metody będą w tym przypadku lepsze od operacji chirurgicznej – powiedział lekarz niemieckiej kadry, dr Mark Dorfmüller. Na podstawie tych słów można wywnioskować, że Wellinger musi po prostu poczekać na poparawę samopoczucia. Na chwilę obecną zagrożony jest nawet start młodego skoczka z Ruhpolding w 63. Turnieju Czterech Skoczni.

Upadek i związane z tym urazy są irytujące. Zwłaszcza, że błędu który to spowodował, mogłem unkinąć. Z drugiej strony jestem szczęśliwy, że nie doznałem poważniejszych obrażeń. Chciałbym jak najszybciej powrócić na skocznię – powiedział Wellinger.

Jak podkreślił jednak trener Werner Schuster, paradoksalnie młody skoczek miał podczas upadku sporo szczęścia. – Andreas przeżył ten upadek stosunkowo lekko. Jego strata jest jednak bardzo niefortunna, ponieważ był on w bardzo dobrej formie, był wzmocnieniem zespołu – stwierdził Austriak, który zaznaczył jednocześnie, że wypadek wydarzył się z winy skoczka. – Teraz Andreas musi się skupić na rehabilitacji i starać się powrócić na skocznię – zakońćzył szkoleniowiec.

 

Źródło: DSV / informacja własna

 
Podziel się: