Nick Fairall wraca do domu

Nick Fairall wraca do domu

Fairall Nicholas LGP.Klingenthal.2014 fot.Julia .Piatkowska - Nick Fairall wraca do domuAmerykański skoczek narciarski, Nick Fairall, po fatalnym w skutkach upadku na skoczni w Bischofshofen podczas Turnieju Czterech Skoczni, z dnia na dzień odzyskuje lepsze czucie w kończynach dolnych. Po trzytygodniowym pobycie w austriackim szpitalu, Amerykanin zostanie przetransportowany do USA gdzie będzie kontynuował rehabilitację.

Skoczek po fatalnym upadku w kwalifikacjach do konkursu w Bischofshofen doznał złamania kręgu lędźwiowego. Kontuzja wymagała natychmiastowej operacji, a Fairall nie czuł nóg. Obawiano się, że stan ten może przykuć młodego zawodnika do wózka inwalidzkiego. Trener Amerykanów oraz sam poszkodowany informowali jednak, że są w optymistycznych nastrojach, bo czucie w nogach Nickowi powoli wraca. Wiadomo, że w tym sezonie Fairalla na skoczni już nie zobaczymy. Przed nim dalsze leczenie i kosztowna rehabilitacja.

Z profilu Fairalla na portalu społecznościowym Facebook dowiadujemy się, że skoczek czuje się dobrze i patrzy optymistycznie w przyszłość: „Przez trzy tygodnie było wiele wzlotów i upadków, wiem też, że to dopiero początek. Jestem bardzo wdzięczny, że nie mam obrażeń głowy i mam sprawny umysł. Dzięki obecności w ostatnich tygodniach rodziny i pielęgniarek wszystko było łatwiejsze. Długo będę wracał to pełnej sprawności, jednak wiem, że są wokół mnie ludzie, którzy mnie wspierają oraz mam silny umysł, który pozwoli mi dążyć do odzyskania zdrowia. Jestem niezmiernie wdzięczny za okazaną miłość i wsparcie, którą otrzymałem od rodziny, przyjaciół i całej społeczności skoków narciarskich. Dziękuję Wam bardzo – mam łzy w oczach a do mego serca napływa siła do walki!”

Suma, którą przyjdzie zapłacić za powrót do całkowitej sprawności jest bardzo wysoka. Część kwoty zostanie pokryta przez ubezpieczyciela, a pozostała musi zostać sfinansowana przez Fairalla. Świat skoków narciarskich nie pozostawił Nicka samemu sobie. Po konkursach Pucharu Świata w Zakopanem zdobyte nagrody pieniężne na leczenie Nicka przekazała najlepsza ekipa w konkursie drużynowym – Niemcy, oraz zwycięzca konkursu indywidualnego – Kamil Stoch. Chęć pomocy wyraził również Wojciech Fortuna, który zadeklarował sprzedaż swojego złotego medalu olimpijskiego. Cegiełkę dołożył również sponsor OMV, a w najbliższy weekend zostanie przeprowadzona zbiórka funduszy podczas PŚ w Willingen.

„Mięśnie jego ud reagują. Lekarze poinformowali, że czucie może wracać nawet przez kilka miesięcy. Na chwilę obecną Nick może siedzieć i przebywać na zewnątrz na świeżym powietrzu. Nie ma już więcej problemów z kręgosłupem. Dziś opuści Austrię i poleci do klinki w New Jersey, gdzie będzie kontynuował proces rehabilitacji.” – poinformował trener kadry USA, Bine Norcic.

Źródło: siol.net / facebook.com/fairallni

Podziel się: