You are currently viewing Konstruktorzy „mamuta” w Planicy zapowiadają loty na 275 metrów
Letalnica w Planicy (fot. Bartosz Leja)

Konstruktorzy „mamuta” w Planicy zapowiadają loty na 275 metrów

Planica Letalnica B.Leja - Konstruktorzy "mamuta" w Planicy zapowiadają loty na 275 metrówZaledwie kilkadziesiąt godzin temu mogliśmy pasjonować się rekordami świata ustanowionymi w norweskim Vikersund (250 metrów Prevca i 251,5 metra Fannemela), a już dziś konstruktorzy mamuciej skoczni w Planicy wypowiedzieli się o możliwościach nowego obiektu, na którym zakończy się ten sezon. – Możliwe będą loty do 275 metrów – zapowiedział Sebastian Gorisek.

 

W sobotę na Vikersundbakken pierwszym człowiekiem, który osiągnął ćwierć kilometra, przemierzając tą odległość na nartach w powietrzu został Słoweniec Peter Prevc. Dzień później osiągnięcie to poprawił Norweg Anders Fannemel lądując na 251 metrze i 50 centymetrze. Już wtedy kibice, a także sami skoczkowie łapali się za głowy w obliczu przekroczenia kolejnej rekordowej bariery.

Teraz o możliwościach nowej Letalnicy w Planicy, na której zakończy się tegoroczny Puchar Świata, wypowiedzieli się konstruktorzy obiektu. – Mamucia skocznia w Planicy była budowana i powiększana stopniowo. Powinna umożliwić loty do 275 metrów. Jest to możliwe, ale zależy to od FISu – przyznał Sebastian Gorisek, syn Janeza Goriska. Obaj panowie są konstruktorami zarówno nowej Letalnicy, jak i Vikersundbakken.

Przypomnijmy, że ostatnim najdłuższym i ustanym skokiem w historii oddanym w Planicy była próba Bjoerna Einara Romoerena na 239 metrów w 2005 roku. Od kilku lat prym w rekordowych lotach wiódł właśnie norweski mamut, a Słoweńcy toczyli wyścig z czasem podczas przebudowy słynnej skoczni w Planicy. Ostatecznie potwierdzona została informacja, że tradycyjny finał odbędzie się właśnie tam i bardzo prawdopodobne, że rekord świata powróci do Słowenii.

Kto i kiedy go pobije? Faworytów do tego wyczynu jest dwóch i każdy fan skoków dobrze zna ich nazwiska – Prevc i Fannemel. A może dołączą do nich Freund, Vassiliev i Kasai? Miejmy nadzieję, że w tej wyliczance znajdzie się miejsce także dla choćby jednego z reprezentantów Polski. Dodajmy też, że nie jest przesądzone, że rekord świata padnie już w tym roku. Możliwe, że na poprawienie osiągnięcia Fannemela będziemy musieli poczekać jeszcze kilka lat.

 

Źródło: siol.net

 
Podziel się:

Dodaj komentarz