Jurij Tepeš: „Wciąż czegoś mi brakuje do Petera”

Jurij Tepeš: „Wciąż czegoś mi brakuje do Petera”

Tepes Jurij lot.WC .Planica.2013 fot.Stefan.Piwowar - Jurij Tepeš: "Wciąż czegoś mi brakuje do Petera"Jurij Tepeš w pierwszym czwartkowym treningu poprawił o pół metra swój rekord życiowy z Vikersund, osiągając odległość 237,5 metra. W dwóch z trzech oddanych skoków przekroczył granicę 230 metrów. Mimo to nie uważa się za faworyta indywidualnej rywalizacji w Planicy, samemu typując do walki o podium Freunda, Prevca i Fannemela.

 

 

237,5, 202,0 i 233,5 metra – oto rezultaty czwartkowych prób Jurija Tepsa. Najsłabszy skok oddał w drugim treningu, jednak mimo popełnionego błędu zdołał przekroczyć granicę 202 metrów. – Jeśli ktoś ma doświadczenie w lotach, to mimo błędu jest w stanie osiągnąć dobry rezultat – tak ocenił swój najsłabszy lot. Syn Mirana Tepeša przyznał, że w kwalifikacyjnym skoku nie ustrzegł się błędu: – W kwalifikacjach także popełniłem błąd na progu, jednak cieszę się, że potrafiłem to nadrobić w powietrzu. W Vikersund byłby to znacznie krótszy lot, ale na szczęście Planica to nie Vikersund.

Tepeš cieszy się, że remont „domowej” skoczni dobiegł końca i że właśnie na niej pobił swój rekord życiowy: – Nigdy nie podejrzewałem, że w swoim pierwszym skoku na nowej Letalnicy będę w stanie osiągnąć najlepszy rezultat w karierze – cieszył się słoweński lotnik.

Czym w oczach 26-latka różni się nowa Letalnica od mamuta w Norwegii? – Jest piękna i bardzo nowoczesna. Poza tym naszym celem było przede wszystkim zapewnienie kibicom niezapomnianego widowiska w postaci jak największej liczby lotów poza dwusetny metr. Skocznia w Vikersund jest zbyt zorientowana na rekord świata, dlatego my, skoczkowie, mamy na niej większe problemy.

Najdłuższym lotem dnia popisał się Peter Prevc, który w serii kwalifikacyjnej poszybował na odległość 238,5 metra, w dodatku przy niesprzyjającym wietrze. Czy to oznacza, że na nowej Letalnicy można latać znacznie dalej? – O to trzeba zapytać Petera – odparł z uśmiechem Tepes. – Wszystko zależy od warunków i od tego, czy sędziowie pozwolą daleko latać – dodał.

Czy podopieczny Gorana Janusa widzi się w gronie faworytów jutrzejszych zawodów? Moje zwycięstwa w Planicy to przeszłość, a piątek to dla mnie nowy dzień. Kandydatami do walki o podium są przede wszystkim Prevc, Freund i Fannemel, dla siebie póki co nie widzę tam miejsca. Myślę, że wciąż czegoś mi brakuje w stosunku do Petera – zakończył.

 

Kasia Nowak, źródło: siol.net

 
Podziel się:

Dodaj komentarz