Sebastian Hebel dla SkokiPolska:  „Nie wyobrażam sobie siebie nieskaczącego”

Sebastian Hebel dla SkokiPolska: „Nie wyobrażam sobie siebie nieskaczącego”

Fijas Mateja Hebel fot.Katarzyna.Sluzewska - Sebastian Hebel dla SkokiPolska:  "Nie wyobrażam sobie siebie nieskaczącego"Sebastian Hebel po upadku oraz operacji kolana wraca do zdrowia. Reprezentant SSR LZS Sokół Szczyrk aktualnie przechodzi proces rehabilitacji. Nadal nie jest znany termin powrotu zawodnika do skakania. 19-latek czuje się bardzo zmobilizowany do powrotu. – Noga jest w coraz lepszym stanie i bardzo tęsknię za skokami, za rywalizacją – przyznaje.

 

Młody skoczek doznał upadku podczas treningów przed zawodami FIS Cup w Einsiedeln na początku września 2014 roku. Ucierpiało kolano, pojawiła się opuchlizna, która przez długi czas utrudniała diagnostykę. Pod koniec listopada minionego roku, 19-latek przeszedł operację kolana, podczas której postawiono ostateczną diagnozę: zerwane więzadła krzyżowe przednie oraz urwana łąkotka. Pechowy upadek odseparował skoczka od rywalizacji sportowej. Jak czuje się fizycznie i mentalnie polski junior podczas długich miesięcy przerwy, czy odczuwa jakieś dolegliwości w operowanym miejscu?

Czuje się dobrze, noga jest w coraz lepszym stanie, przestała boleć. Bardzo tęsknię za skokami, za rywalizacją z innymi. Ciężko mi było oglądać jak inni skaczą kiedy ja nie mogłem, był to dla mnie ciężki okres – zdradza Sebastian.

Kolejne dni przerwy w skakaniu upływają skoczkowi intensywnie – proces rehabilitacji jest w pełni. Czy Sebastian ma jakieś obawy związane z operowanym kolanem? – Każdego dnia się rehabilituję, chodzę na siłownię, biegam, jeżdżę na rowerze. Obaw nie mam, czasem to już nawet zapominam, że ta noga była operowana, bo nie czuje różnicy między nogą zdrową a tą operowaną, lecz mimo wszystko staram się być ostrożny i unikam na razie czynności, które mogą narazić to kolano na uraz, ponieważ rehabilitacja jeszcze się dla mnie nie skończyła – tłumaczy.

Nie jest jeszcze znany termin powrotu polskiego juniora na skocznie, jednak jak zapewnia Sebastian, nie może się już tego doczekać: – Wrócę na pewno, nie wyobrażam sobie siebie nie skaczącego, jednak robię to połowę życia i jestem bardzo związany z tym sportem. Na skocznie wrócę kiedy lekarz zdecyduje, że to kolano jest już w pełni zdrowe.

Życzymy Sebastianowi zdrowia oraz dużo wytrwałości w rehabilitacji i czekamy na oficjalny powrót.

 

informacja własna

 
Podziel się:

Dodaj komentarz