Nicholas Alexander: „Przede mną długa droga”

Nicholas Alexander: „Przede mną długa droga”

Alexander Nicholas TCS.Innsbruck.2015 fot.Julia .Piatkowska 1024x682 - Nicholas Alexander: „Przede mną długa droga”

Kontuzja Nicka Alexandra, której skoczek doznał w wyniku upadku podczas konkursu drużyn mieszanych w Falun okazała się poważniejsza niż przypuszczano.  Po kilku tygodniach od operacji Amerykanin dochodzi do pełni sił w jednym z amerykańskich szpitali. Na swoim profilu na Facebooku poinformował fanów o aktualnym stanie zdrowia.

 

Z amerykańskiego obozu płyną pozytywne wieści: – Operacja przebiegła pomyślnie, wszystkie chrząstki i kości, które straciły przyczepność i przemieszczały się w moim kolanie, zostały usunięte, a pozostałe urazy dobrze się goją, stąd dalsze leczenie będzie przebiegało w sposób naturalny. Choć stan łąkotki i jednego z uszkodzonych więzadeł był gorszy, niż wskazywały wyniki rezonansu magnetycznego, leczenie nie powinno się przedłużyć. Aby przywrócić pełną sprawność w kolanie skoczka, lekarze usunęli jedno ze ścięgien podkolanowych i użyli go, aby zastąpić uszkodzone więzadło krzyżowe przednie.

Leczeniem Nicka Alexandra zajmowali się specjaliści z Alpine Clinic i Littleton Hospital. W podziękowaniach znalazło się miejsce również i dla nich: – Doktor Chen i jego zespół wykonali wspaniałą pracę. Jestem wdzięczny, że zajęli się mną tak wykwalifikowani lekarze.

Obecnie amerykański skoczek wraca do zdrowia. Ma świadomość, że czeka go długa, żmudna i bolesna rehabilitacja, jednak nie traci motywacji i pozytywnego nastawienia: – Tak jak się spodziewaliśmy, pierwsze tygodnie po operacji były bardzo bolesne. Od zabiegu poruszam się po kulach i będę ich używał jeszcze przez najbliższe trzy tygodnie. Nigdy nie spodziewałem się, że odzyskiwanie sprawności i pełnego zakresu ruchów może być tak dotkliwe. Mam jeszcze wiele do zrobienia, zanim ponownie pojawię się na skoczni. Aktualnie Alexander ćwiczy z jedną z rehabilitantek pracujących w Alpine Clinic, Jessicą Sherman. – Przede mną długa droga, ale jestem zmotywowany, by przejść przez nią z pozytywnym nastawieniem. Pojawię się na skoczni w odpowiednim czasie, gdy moje ciało będzie w pełni sił – zakończył wychowanek Lebanon Outing Club.

Według opinii lekarzy powrót 26-latka do skakania powinien zająć od sześciu do dziewięciu miesięcy.  

 

  źródło: fis-ski.com / Facebook.com

 
Podziel się:

Dodaj komentarz