You are currently viewing Jurij Tepeš: „Dobre wspomnienia pozostały”

Jurij Tepeš: „Dobre wspomnienia pozostały”

Tepes Jurij 3 S.Piwowar - Jurij Tepeš: „Dobre wspomnienia pozostały”Słoweńscy skoczkowie już przygotowują się do kolejnego sezonu, a największy entuzjazm bije z postawy Jurija Tepeša. Skoczek, który po 2 latach ponownie stanął na najwyższym stopniu podium zawodów PŚ, nie kryje radości z powodu wznowienia treningów. Przed rozpoczęciem przygotowań opowiedział też o słodko-gorzkim triumfie w Planicy.

 

Po urlopie spędzonym na Kubie, Tepeš nie mógł doczekać się pierwszych treningów: – Wakacje były wspaniałe. Dwa tygodnie mi wystarczyły. Po powrocie miałem jeszcze kilka dni wolnego, ale nie mogłem się doczekać treningów. Nie jestem przyzwyczajony do takiej ilości wolnego czasu, wolę pracować – przyznał. Słoweniec tak rwał się do pierwszych ćwiczeń, że chciał wcześniej przystąpić do sezonu przygotowawczego, jednak ostatecznie wszystko odbyło się zgodnie z planem: – Wygrana w Planicy dała mi szczególnie silną motywację. Po wakacjach, będąc jeszcze w domu, zadzwoniłem do trenerów i zapytałem, czy mogę już zacząć trenować. Ale w konsekwencji miałem jeszcze tydzień wolnego.

Choć druga połowa sezonu była dla 26-letnego skoczka bardzo udana, to wcześniej borykał się z wieloma problemami. Do skakania na wysokim poziomie wrócił podczas zawodów w Kulm, w których zajął 3. miejsce. – Jeśli skakałbym całą zimę tak, jak w jej drugiej części, to byłbym bardzo szczęśliwy. I tak sezon był dobry, ale denerwuje mnie, że pierwsza połowa nadaje się tylko do skreślenia. Nie miałem ani jednego dobrego skoku i przez to byłem bardzo rozczarowany, bo wyniki przedstawiały się gorzej od formy.

Okazuje się jednak, że dobre rezultaty z końcówki zimy bardzo Tepešowi pomogły: – Znacznie łatwiej jest rozpocząć nowy sezon, jeśli wygrasz ostatni konkurs poprzedniego. Dobre wspomnienia pozostały. Motywacja do osiągania coraz lepszych wyników też wzrasta. Moim celem na przyszły sezon jest wyeliminowanie wahań formy. W ostatnim sezonie zacząłem naprawdę źle i mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy. W dużej mierze wiem, dlaczego tak się dzieje, ale przyszłość pokaże, czy naprawdę jest to dla mnie takie jasne – dodał ze śmiechem.  

Za jeden ze swoich skoków w Planicy Słoweniec otrzymał pięć not dwudziestopunktowych. Czy to oznacza, że próba była po prostu idealna i nie znalazłoby się w niej nic, co można by poprawić? – To był jeden z moich lepszych skoków, na pewno jeden z trzech najlepszych oddanych w tym sezonie w zawodach i treningach. Każdy dąży do perfekcji, ale idealnego skoku nie ma i nigdy nie będzie. Zawsze jest coś do poprawienia.

Środowisko skoków narciarskich podzielił triumf Słoweńca w ostatnich pucharowych zawodach, który przeszkodził Prevcowi w zdobyciu Kryształowej Kuli. Tepeš podkreśla, że każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii, jednak on postąpił zgodnie ze swoim sumieniem: – Sport to sport. Od razu po ostatnich zawodach wyjechałem na Kubę, gdzie przez 10 dni nie miałem dostępu do internetu ani do wiadomości z kraju, wszystko działo się jakby obok mnie. 20 lat swojego życia poświęciłem skokom, chcę być najlepszy. Skoki to sport indywidualny i każdy zrobi to, co dla niego jest najważniejsze. Także w konkursach drużynowych każdy skacze oddzielnie. Jesteśmy zespołem, przyjaźnimy się, trenujemy razem, wspieramy się, ale kiedy zjeżdżasz w dół po rozbiegu, jesteś sam ze swoimi myślami i formą. Zrobiłem to, co do mnie należało i to, czego ode mnie oczekiwano. Może i było to zwycięstwo z odrobiną goryczy, ale wygrana jest najpiękniejszą nagrodą za wszystkie treningi i wyrzeczenia.

Choć skoczek wie, że postąpił słusznie i takie są reguły gry, to krytykuje przepis, który oddał Kryształową Kulę w ręce Severina Freunda: – Wygrywa ten, kto popełnił najmniej błędów, ale to naprawdę głupie, że dwóch zawodników ma tyle samo punktów i jeden wygrywa, a drugi nie. Obaj powinni otrzymać Kryształową Kulę, ale niestety, przepisy regulują tę sprawę inaczej – zakończył 13. zawodnik minionego sezonu.

 

źródło: siol.net / rtvslo.si

 
Podziel się:

Dodaj komentarz