Oslo: Line Jahr i Phillip Sjøen z tytułami królowej i króla skoczni

Oslo: Line Jahr i Phillip Sjøen z tytułami królowej i króla skoczni

Sjoeen Phillip Jahr Line Oslo.lato .2015 T.Hankkila.S.Piwowar - Oslo: Line Jahr i Phillip Sjøen z tytułami królowej i króla skoczniNormalna skocznia Midtstubakken (K-95 / HS-106) w Oslo była miejscem nietypowych zawodów w skokach narciarskich. W konkursie rozgrywanym pucharowym systemem eliminacji najlepsi okazali się Line Jahr i Phillip Sjøen. – Taka koncepcja rozgrywania zawodów jest bardzo fajna i ciekawsza dla publiczności – ocenił 19-letni reprezentant kadry A.

 

Idea zawodów o tytuł „Królowej skoczni” i „Króla skoczni” polegała na bezpośredniej rywalizacji dwóch zawodników, z których do kolejnej rundy awansował ten, który oddał wyżej punktowany skok.

W rywalizacji mężczyzn najlepszy okazał się utalentowany podopieczny Alexandra Stöckla – Phillip Sjøen. 19-latek w 1/8 finału pokonał Matiasa Braathena, w ćwierćfinale wygrał z mistrzem świata Rune Veltą, a w półfinale skoczył 1,5 dalej niż niedawny triumfator „Sommerhoppuka”, Daniel-Andre Tande. W finałowym pojedynku Sjøen poszybował aż na 109 metr, czyli zaledwie pół metra bliżej od letniego rekordu skoczni. Jego rywal, Jarl Magnus Riiber (który w półfinale wyeliminował Andersa Fannemela) wylądował trzy metry bliżej (106,0 m) i tytuł „Króla skoczni” powędrował właśnie do rewelacji zeszłego sezonu letniego.

Wygrana zawsze cieszy, a rywalizacja z Jarlem byłą też naprawdę dobrą zabawą. Nie mogę narzekać, kiedy wszystko idzie tak dobrze. Taka koncepcja rozgrywania zawodów jest bardzo fajna i mam nadzieję na większą ilość takich konkursów. Myślę, że takie pojedynki mogą być ciekawsze dla publiczności. Idea jest dobra – ocenił zwycięzca.

W rywalizacji żeńskiej po raz kolejny w tym sezonie swoją dominację pokazała doświadczona Line Jahr, która w półfinale zdystansowała Silje Opseth, a w finale o jeden metr (104 do 103 metrów) pokonała koleżankę z kadry – Maren Lundby.

Bardzo miło jest być „Królową skoczni”. Rywalizacja z młodszymi dziewczynami była naprawdę fajna. Silje stoczyła ze mną prawdziwą walkę w półfinale, podobnie jak Maren w pojedynki finałowym. Ta forma konkursu była naprawdę bardzo rozrywkowa – powiedziała Jahr.

Sam sposób rozegrania konkursu ocenił też dyrektor sportowy norweskich skoków. – To bardzo ekscytująca koncepcja rozgrywania konkursów. Próbowaliśmyn tego już w latach 80., jednak ta forma rywalizacji nie została jeszcze dobrze przetestowana w dzisiejszych czasach – stwierdził Clas Brede Braathen. Czy po rywalizacji par mieszanych w słoweńskiej Lublanie i opisywanych zmaganiach w Oslo doczekamy się podobnych konkursów pod egidą FIS?

 

źródło: skiforbundet.no

 
Podziel się:

Dodaj komentarz