Finów wyścig z czasem – czy zdążą na mistrzostwa świata?

Finów wyścig z czasem – czy zdążą na mistrzostwa świata?

lepistoe wisla pzn - Finów wyścig z czasem - czy zdążą na mistrzostwa świata?Choć mistrzostwa świata w Lahti odbędą się za półtora roku, dla Finów nie jest to odległa perspektywa, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę obecną formę ich reprezentantów. Aby przyciągnąć kibiców oraz przywrócić dobrą sławę fińskich skoków, miejscowy klub zatrudnił samego Hannu Lepistoe. Czy doświadczony trener sprosta wyzwaniu?  

 
Lahti Salpausselkae fot.Stanislaw.Okas lato 300x199 - Finów wyścig z czasem - czy zdążą na mistrzostwa świata?
Kompleks skoczni w Lahti podczas remontu, fot. Stanisław Okas

Kibice skoków narciarskich mogą być spokojni – obiekty, na których rywalizować mają skoczkowie podczas mistrzostw świata w 2017 roku, na pewno będą gotowe. Remont normalnego obiektu został już zakończony, a prace na dużej skoczni przebiegają zgodnie z planem. O ile jednak stan skoczni pewny, o tyle forma fińskich skoczków przeciwnie – stanowi wielką niewiadomą. Ponieważ od wielu lat wyniki reprezentantów Finlandii pozostawiają wiele do życzenia, odpowiedzialność za szlifowanie formy wziął na siebie miejscowy klub. Jego działacze zatrudnili w tym celu samego Hannu Lepistoe. Doświadczony trener, choć dostrzega błędy, które dotąd popełniono, wierzy, że w krótkim czasie da się doprowadzić jego podopiecznych do wysokiej formy. – Wyniki uzyskiwane w ostatnich latach pokazują, że nie jest dobrze, a Fiński Związek Narciarski, mówiąc potocznie, śpi. Czasu jest mało, jednak jeśli ma się utalentowanych zawodników oraz właściwe metody, można osiągnąć sukces. Najważniejsze, by obyło się bez kontuzji – mówi.

Lahti Salpausselkae zima fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Finów wyścig z czasem - czy zdążą na mistrzostwa świata?
Skocznie w Lahti w zimowej szacie, fot. Julia Piątkowska

Lepistoe ma być zatrudniony w charakterze koordynatora przygotowań. Na temat jego roli wypowiedział się drugi trener reprezentacji, a zarazem były skoczek narciarski, Kari Ylianttila. – Tego lata trenerzy w Lahti mieli naprawdę dużo pracy. Niezależne grupy treningowe zostały zgromadzone pod czujnym okiem Hannu Lepistoe, który nadzoruje i organizuje działania szkoleniowe. 

Inwestycja w fińskich skoczków pochłonie dodatkowe 240 tys. euro, podczas gdy roczny koszt związany ze startami reprezentacji w Pucharze Świata to kwota dwa razy większa. Głównym założeniem jest połączenie doświadczenia oraz wprowadzenie do kadry młodych, perspektywicznych juniorów, ponieważ bez nich nie będzie wysokich lokat. Wkrótce okaże się, czy doświadczony trener oraz sam Fiński Związek Narciarski sprostają wyzwaniu i będą mogli cieszyć się z medalowych pozycji. To przecież już za półtora roku…

 

źródło: iltasanomat.fi / yle.fi 

 
Podziel się:

Dodaj komentarz