Line Jahr dla SkokiPolska: „Jesteśmy z Maren silnym duetem”

Line Jahr dla SkokiPolska: „Jesteśmy z Maren silnym duetem”

Jahr Line WSC.Falun .2015.medal fot.Julia .Piatkowska - Line Jahr dla SkokiPolska: "Jesteśmy z Maren silnym duetem"Line Jahr jest obecnie w znakomitej formie co potwierdziły miejsca na podium Grand Prix w Czajkowskim oraz Pucharu Kontynentalnego w Oslo. – Mimo że jestem już „starsza”, cały czas się uczę – przyznała ze śmiechem 31-letnia Norweżka. Sprawdźcie, co powiedziała o współpracy z Maren Lundby oraz jakie cechy określiła za najważniejsze w drodze do sukcesu.

 

Bartosz Leja: W Czajkowskim zrealizowałaś swój cel, którym było podium zawodów Letniej Grand Prix. Mówi się jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem jakie będą Twoje następne cele?

Line Jahr: Oba konkursy w Czajkowskim były dla mnie bardzo dobre. To były moje pierwsze miejsca na podium w zawodach tej rangi, a to naprawdę świetne uczucie. Tego lata ciężko pracowałam nad moją techniką i czuję, że jestem na właściwej drodze, zatem moim następnym celem będzie wywalczenie miejsc na podium zimowego Pucharu Świata.

 

Konkursy w Ałmatach nie były jednak dla Ciebie tak dobre, jak można się było spodziewać [dwa 12. miejsca]. Co w Kazachstanie poszło nie po Twojej myśli?

W Ałmatach nie udało mi się uzyskać właściwej koncentracji podczas konkursów. W treningach skakałam dobrze i byłam wśród najlepszych. Sądzę, że przez to bardziej skupiłam się na myśleniu o wynikach niż na swoich zadaniach. To była dla mnie nowa sytuacja – mimo że jestem już starsza, cały czas się uczę (śmiech).

 
Bardal.Velta .Jahr .Lundby wsc.falun .2015 fot.j.piatkowska 300x202 - Line Jahr dla SkokiPolska: "Jesteśmy z Maren silnym duetem"
Jahr na podium MŚ w Falun (z Bardalem, Veltą i Lundby), fot. Julia Piątkowska

Masz za sobą długie podróże na zawody do wschodniej Europy i Azji. Czy tak dalekie eskapady to jedna z trudniejszych rzeczy w skokach narciarskich?

Rzeczywiście dalekie podróże mogą być nieco męczące, szczególnie kiedy zaczyna się 15-20 godzinną podróż o tej porze, o której zazwyczaj idzie się spać. W tym samym czasie czuję się jednak szczęśliwa, ponieważ mogę podróżować po całym świecie, poznawać nowe kraje i kultury, a przede wszystkim robić to, co kocham w życiu najbardziej, czyli skakać na nartach. W Czajkowskim nie było zbyt dużo czasu wolnego od treningów i skoków, ale w Ałmatach mieliśmy nieco więcej zajęć. Jednego dnia udaliśmy się w piękne góry, a na dół zjechaliśmy kolejką linową. To było bardzo miłe doświadczenie, widok z samej góry był naprawdę niesamowity.

 

W ostatnich konkursach Pucharu Kontynentalnego w norweskim Oslo ponownie byłaś na podium – wygrałaś i byłaś druga, tuż za koleżanką z drużyny, Maren Lundby. Jak ocenisz te konkursy?

Zawody w Oslo były dla mnie bardzo udane. Sobotni konkurs był w porządku, choć skoki nie były na najwyższym poziomie, ale już niedzielne próby były całkiem dobre. Bardzo fajne było też to, że Maren Lundby i ja byłyśmy najlepszymi zawodniczkami w obu dniach rywalizacji. Jesteśmy cały czas blisko, codziennie razem trenujemy, skaczemy, ciężko pracujemy, a także podróżujemy. Super było także to, że w Czajkowskim obie byłyśmy na podium, to sprawiło mi podwójną radość. Myślę, że jesteśmy silnym duetem, ponieważ bardzo chcemy razem odnosić sukcesy. W czasie treningów pomagamy sobie i wspieramy się. Jesteśmy dobre w różnych kwestiach, Maren pomaga mi dopracować telemark, a ja pomagam jej w poprawie pozycji dojazdowej. To naprawdę świetne, że trenuję razem z kimś na tak wysokim poziomie.

 
Jahr Line WSC.Falun .2015.medal 2 fot.Julia .Piatkowska 300x199 - Line Jahr dla SkokiPolska: "Jesteśmy z Maren silnym duetem"
Line Jahr, fot. Julia Piątkowska

Większość zawodników mówi, że zima jest znacznie ważniejszą częścią sezonu. Czy myślisz już o niej?

Tak, cały czas myślę o zimie. To jest kierunek mojej pracy – być jak najlepiej przygotowaną do zimy. Myślę jednak, że ważne jest, aby w lecie również dobrze się prezentować. W końcu to daje mi mnóstwo pewności, kiedy rzeczy, nad którymi pracuję, idą właściwą drogą.

 

Co sądzisz o dominacji Sary Takanashi na skoczniach całego świata?

Sara Takanashi jest po prostu bardzo dobrą skoczkinią narciarską. Jej skoki są bardzo spokojne i konsekwentne. Uważam, że to naprawdę super talent w skokach narciarskich.

 

Jak obecnie wygląda sytuacja skoczkiń narciarskich w Norwegii?

Sądzę, że Norweski Związek Narciarski dobrze współpracuje z dziewczynami skaczącymi na nartach. W tym roku po raz pierwszy w Norwegii mamy juniorską drużynę składającą się z czterech zawodniczek. W kadrze A jestem co prawda tylko ja i Maren Lundby, jednak mamy naprawdę dobrze działającą współpracę z drużyną męską i to mnie bardzo cieszy.

 

W ostatnich latach sporo zawodniczek zakończyło skakanie na nartach. Co Tobie pomaga kontynuować karierę i czy masz może jakieś rady dla dziewczyn, które dopiero zaczynają przygodę z nartami?

Przede wszystkim jestem naprawdę upartą osobą. Jeśli postawię przed sobą pewne cele, zawsze będę starała się je osiągnąć, bez znaczenia, jak dużo pracy będę musiała wykonać. Myślę, że bardzo ważne jest to, aby zawsze zauważać w sobie poprawę, jakkolwiek mała by ona nie była, bo przecież wiele mniejszych kroków ostatecznie staje się czymś ważnym. Tak długo jak moja długoterminowa krzywa wyników idzie w górę, wiem że wciąż się rozwijam. Moją najlepszą radą dla młodszych dziewczyn jest to, aby mieć wiarę w siebie! Nieważne, co inni ludzie o tobie myślą, uwierz w siebie. Jeśli to zrobisz i będziesz ciężko pracować, osiągniesz sukces. Bez wiary nie ma odwagi i napędu do pracy. I pozwól sobie na błędy, one sprawiają, że stajemy się silniejsi.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 
Podziel się:

Dodaj komentarz