Apoloniusz Tajner dla SP: „W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu”

Apoloniusz Tajner dla SP: „W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu”

DSC 0037 - Apoloniusz Tajner dla SP: "W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu"Niegdyś trener kadry, pod którego skrzydłami rozwinął się talent Adama Małysza, dziś Prezes Polskiego Związku Narciarskiego, który z boku obserwuje poczynania skoczków. O polskiej reprezentacji dziewcząt, atmosferze w kadrze skoczków, zimowych celach i szansach na utrzymanie dwóch weekendów PŚ w Polsce rozmawialiśmy z Apoloniuszem Tajnerem.

 

Polska.kadra materialy.kadry Chorwacja.2015 300x200 - Apoloniusz Tajner dla SP: "W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu"
Polscy skoczkowie podczas treningu w Chorwacji, fot. Łukasz Kruczek / materiały kadry

Kasia Nowak: Był Pan ostatnio ze skoczkami na obozie przygotowawczym w Chorwacji. Jak z perspektywy działacza, osoby z zewnątrz ocenia Pan atmosferę panującą w kadrze?

Apoloniusz Tajner:  Po to właśnie tam pojechałem – żeby przyjrzeć się chłopakom – jak wygląda ich dyspozycja fizyczna, jak trenują, jak odpoczywają. Trenowali bardzo mocno, czemu sprzyjała też pogoda. Atmosfera w grupie, mobilizacja, motywacja, zaangażowanie wyglądają bardzo dobrze, a patrzyłem na to jako człowiek z duszą trenera. Przyjrzałem się współpracy pomiędzy grupami, sztabami szkoleniowymi. Musiałem dowiedzieć się, czy są tam chęci, niechęci i jak wszystko wygląda. Jestem usatysfakcjonowany, wszystko jest na swoim miejscu, zawodnicy od wiosny prawidłowo zrealizowali program. Po słabszym sezonie skoczkowie mają w sobie chęć rehabilitacji, pokazania tego, co naprawdę potrafią. Zawodnicy po pierwsze robią to, co lubią, ale mogą też zarabiać na tym pieniądze – to spowodowało, że podchodzą bardzo profesjonalnie do tego, co robią. Co najmniej ośmiu zawodników prezentuje poziom czołowej dwudziestki Pucharu Świata, z czego minimum czterech najlepszej dziesiątki. Są to Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Dawid Kubacki, który przeskoczył sam siebie i w którym upatruję czarnego konia tego sezonu.

 
Kruczek Lukasz fot.K.Sluzewska 300x199 - Apoloniusz Tajner dla SP: "W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu"
Łukasz Kruczek, fot. Katarzyna Służewska

Wspomniał Pan o minionym, słabszym sezonie w wykonaniu polskich skoczków. Łukasz Kruczek podkreślił, że wykreśla wyniki z zimy 2014/15 i chce, by Polacy zdobyli o punkt więcej niż w sezonie 2013/14. Pan też widziałby taki cel? 

Bardzo dobrze, że Łukasz stawia sobie taki cel – żeby nie było gorzej – jednak ja osobiście myślę, że będzie znacznie lepiej. Nie o punkt więcej, ale o wiele punktów więcej. Mamy Turniej Czterech Skoczni, liczę, że Kamil, jeśli przystąpi do rywalizacji w pełnym zdrowiu, będzie na niego gotowy. Ale będą też inni zawodnicy, Mistrzostwa Świata w lotach – tu możemy zakładać, że medal w drużynie, jak i indywidualnie jest do zdobycia. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata liczę bardzo na Kamila. 

 

Jednym słowem – stawia Pan bardzo wysokie cele.

To nie my je stawiamy, ale oni sami je sobie stawiają, a w wykonaniu Kamila na pewno są one możliwe do zrealizowania. Poza tym… co tu stawiać, kiedy wiemy, że ich stać na wszystko?

 

A gdyby miał Pan wybrać między Pucharem Świata, tytułem Mistrza Świata w lotach a triumfem w Turnieju Czterech Skoczni, to co by Pan wybrał?

Mistrzostwa Świata w Lotach. To jest impreza oficjalna, co prawda w lotach, nie jest to konkurencja olimpijska, jednak tam, gdzie się zdobywa medale, jest zawsze najbardziej wartościowo. Potem generalna klasyfikacja Pucharu Świata, ale cieszyłbym się, gdyby do tego jeszcze dołączył Turniej Czterech Skoczni.

 
Wisla Malinka fot.B.Leja 300x200 - Apoloniusz Tajner dla SP: "W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu"
Wisła-Malinka – skocznia im. Adama Małysza, fot. Bartosz Leja

W przyszłym sezonie będziemy mieli dwa weekendy Pucharu Świata w Polsce, jednak w projekcie kalendarza PŚ 2016/17 Wisła znów znajduje się w środku tygodnia. Są szanse, by jednak te dwa polskie weekendy utrzymać?

Trzeba się cieszyć, że to rozwiązanie, w którym w tygodniu rozgrywany jest konkurs w Wiśle, a następnie pojawia się weekend w Zakopanem, ma już swoje stałe miejsce w kalendarzu. Drugie rozwiązanie, o które się stale staramy, to dwa weekendy Pucharu Świata w Polsce – w tym roku okoliczności nam pomogły – gdy Willingen zostało przeniesione, Walter Hofer zadzwonił, czy chcemy kolejny weekend, odpowiedzieliśmy, że „oczywiście, bierzemy natychmiast”. Trzecie rozwiązanie, do którego będziemy dążyć, to dwa weekendy Pucharu Świata: w Zakopanem i Wiśle, a w środku Szczyrk. Może okolicznościowo uda nam się coś takiego wprowadzić. Te trzy warianty staramy się wcielać w życie, jednak to Międzynarodowa Federacja Narciarska decyduje. W tym momencie wszystko jest możliwe.

 
MP.kobiet.szczyrk.2014.lato szwab.palasz.rajda .fot .b.leja  300x200 - Apoloniusz Tajner dla SP: "W Kubackim upatruję czarnego konia sezonu"
Joanna Szwab, Magdalena Pałasz i Kinga Rajda podczas Letnich Mistrzostw Polski 2014 r., fot. Bartosz Leja

Jak ocenia Pan obecny poziom polskich skoczkiń? Widzi je Pan startujące na igrzyskach w Pyeongchang w 2018 roku?

Poziom jest, jaki jest. Jest zawodniczka, którą widzę już na igrzyskach olimpijskich w 2018 roku, czyli Kinga Rajda. Zobaczymy, jak będzie wyglądał rozwój Magdy Pałasz, która ma naprawdę duże możliwości. Te dwie zawodniczki są zdolne do startów w zawodach Pucharu Świata. Jeżeli dziewczyny jeszcze poprawią swój poziom, to mielibyśmy nawet drużynę mieszaną na igrzyskach olimpijskich. To jest możliwe, jednak buduje się bardzo powoli. Wszystko zaczyna się od systemu sportu w Polsce, który jest gliniany. Wykopujemy diamenciki, ale finansowa sytuacja klubów jest trudna, a jeżeli tam nie znajdzie się utalentowanych dzieci, młodzieży, to skąd my mamy potem powoływać zawodników do kadr? Zwłaszcza że skokami kobiet nie interesuje się zbyt dużo trenerów. Mamy pewne perspektywy, ale siły jeszcze w tym nie ma.

 

korespondencja z Krakowa, Kasia Nowak 

 
Podziel się:

Dodaj komentarz