Łukasz Kruczek: „Skok Kamila nie był tak zepsuty, by nie dać kwalifikacji”

Łukasz Kruczek: „Skok Kamila nie był tak zepsuty, by nie dać kwalifikacji”

8H7A0226 - Łukasz Kruczek: "Skok Kamila nie był tak zepsuty, by nie dać kwalifikacji"Wczorajsze kwalifikacje do pierwszego konkursu Pucharu Świata w Niżnym Tagilu mogły przysporzyć polskim kibicom mieszanych uczuć. Co prawda aż sześciu naszych reprezentantów wystąpi w zawodach i świetny skok zaprezentował Dawid Kubacki, to w tym gronie zabraknie Kamila Stocha. Co o całej sytuacji mówi trener Łukasz Kruczek?

 

Bartosz Leja: Każdy zadaje sobie teraz pytanie – co się dzieje z Kamilem? To kolejny wypadek przy pracy czy wkradł się poważniejszy błąd?

Łukasz Kruczek: O błędzie na stałe można mówić, kiedy zawodnik popełnia go w większości skoków. W tym wypadku nie ma takiej sytuacji. Po spokojnych analizach można stwierdzić, że ten skok owszem, nie był udany, ale nie był też zepsuty aż tak, by nie dać kwalifikacji. Na pewno ciężko to wytłumaczyć, ale wielce prawdopodobne jest, że pomogła natura. Podobną sytuację mieliśmy chwilę później podczas skoków Stjernena, Gangnesa i Freunda, co w pewnym sensie tłumaczy taki, a nie inny końcowy wynik, ale nie tłumaczy gorszego skoku. Wiatr w dniu wczorajszym zmieniał się tak dynamicznie, że czasami trudno było zauważyć zmiany… system nie nadążał.

 

Większość skoków Dawida Kubackiego plasowały go dość wysoko – czy to oznacza, że  w końcu się stabilizuje?

To oznacza, że w dniu wczorajszym Dawid był bliżej tego, co prezentował w sezonie letnim. Skok kwalifikacyjny był bardzo dobry, na poziomie, który daje możliwość spokojnej rywalizacji z innymi zawodnikami.

 

Czy Stefan Hula jest blisko swojej życiowej formy?

Czy ja wiem, czy jest to życiowa forma? Skacze po prostu na dobrym, ustabilizowanym poziomie i nie ma u niego wahań dyspozycji pomiędzy treningami a zawodami.

 

Niepokoi rozchwiane i niestabilne skakanie Piotra Żyły…

Paradoksalnie był w dniu wczorajszym zawodnikiem, który wśród naszych skakał najbardziej powtarzalnie. Niestety, jak już na początku wspomniałem, nie zawsze warunki były powtarzalne.

 

Co można powiedzieć o próbach Kota, Murańki i Ziobry?

Klemens skakał dobrze skoki treningowe, Jasiek skoczył dobrze kwalifikacje. Skoki Maćka były OK, ale jeszcze nie na jego najwyższym poziomie. Reasumując, jeśli zawodnik skacze normalny, dobry skok, natychmiast lokuje się w okolicach 10.-15. miejsca, co potwierdza nasze obserwacje z treningów w Zakopanem.

 

Czy w perspektywie dalszych słabszych skoków Stocha rozważacie przerwę w pucharowych startach i spokojne treningi?

Na dzień dzisiejszy nie ma w tej kwestii podjętych żadnych decyzji. Przed nami dzisiejszy konkurs, gdzie będzie startować szóstka naszych zawodników, i na tym jest położona nasza koncentracja. W dniu jutrzejszym jest kolejny konkurs i kwalifikacje, w których będzie startować cała siódemka.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz