You are currently viewing Walka Japonek z Austriaczkami w Niżnym Tagilu, wypowiedzi najlepszych skoczkiń
Daniela Iraschko-Stolz, Sara Takanashi, fot. Julia Piątkowska

Walka Japonek z Austriaczkami w Niżnym Tagilu, wypowiedzi najlepszych skoczkiń

Iraschko Stolz Daniela Takanashi Sara WSC.Falun .2015 ind fot.Julia .Piatkowska - Walka Japonek z Austriaczkami w Niżnym Tagilu, wypowiedzi najlepszych skoczkińBohaterkami minionego weekendu w Rosji były Japonki i Austriaczki. Walka o najlepsze stopnie podium trwała do ostatniego podmuchu wiatru na normalnych obiektach w Niżnym Tagile. Skoczkinie czeka teraz miesięczna przerwa w startach w Pucharze Świata, kolejne konkursy pań odbędą się w Sapporo i Zao w drugiej połowie stycznia. 

 

Wśród pań przyzwyczailiśmy się już do niemalże stałej obecności Sary Takanashi na podium. Nie inaczej było również w Rosji. Japonka w sobotnich zawodach była druga, natomiast w niedzielę nie pozwoliła zabrać sobie kolejnego zwycięstwa – oddała dwa najdłuższe skoki. Co sprawiło, że Sara wygrała? – Drugi skok był naprawdę długi [99,0 m], ale szkoda, że nie udało się go zakończyć prawidłowym telemarkiem. Musiałam wprowadzić kilka poprawek technicznych w porównaniu do mojej dyspozycji z soboty. Właśnie dzięki temu skakałam lepiej – komentowała liderka klasyfikacji generalnej PŚ pań.

Rodaczka Takanashi, Yuki Ito, w niedzielnym konkursie dzięki dwóm równym skokom, zajęła drugie miejsce. Jak ocenia swój występ skoczkini z Kraju Kwitnącej Wiśni? – Jestem bardzo zadowolona z mojego wyniku, jednak wiem, że moja postawa w zawodach może być jeszcze lepsza. Teraz będziemy trenować w domu, żeby jak najlepiej przygotować się do Pucharu Świata w Japonii – przyznała starsza koleżanka Takanashi.

Na najniższym stopniu podium w niedzielnych zawodach uplasowała się Chiara Hoelzl. Austriaczka w drugim skoku zaliczyła jedną z najdłuższych odległości konkursu i podobnie jak Takanashi, popełniła niewielki błąd przy lądowaniu: – Skok oprócz lądowania był naprawdę dobry. Jestem trochę rozczarowana, ponieważ w sobotę mogłam pokazać lepsze próby.

Daniela Iraschko-Stolz, która zwyciężyła w sobotę, miała problemy z bólem pleców, jednak mimo to oddała w drugiej serii najdłuższy skok konkursu. W niedzielę zajęła dziewiąte miejsce. – Bolały mnie plecy, pojawiła się myśl, żeby nie wystartować w Niżnym Tagilu, jednak praca z moim zespołem dała efekty. Podczas zawodów byłam skupiona, zapomniałam o bólu. Być może to długa podróż do Rosji była przyczyną tego stanu – mówiła po konkursie.

Eva Pinkelnig w sobotę zajęła trzecie miejsce. Austriaczka w finałowej serii oddała drugi najdłuższy skok, tuż za swoją rodaczką, Danielą Iraschko-Stolz. Również Eva była zadowolona ze swojego startu: – Czuję się wspaniale. Ogromnym zaszczytem dla mnie jest bycie na podium z dwiema najlepszymi skoczkiniami świata. Nie musiałam myśleć zbyt dużo o drugim skoku, wszystko działało tak, jak należy. Moje oczekiwania co do dalszych startów rosną. 

Kolejne zawodu Pucharu Świata Pań odbędą się w Japonii: 16-17 stycznia 2016 w Sapporo oraz 22-23 stycznia 2016 w Zao. 

 

źródło: fis-ski.com

 

Podziel się:

Dodaj komentarz