Kamil Stoch: „Wiedziałem, że w Zakopanem wszystko może się wydarzyć” (WIDEO)

Kamil Stoch: „Wiedziałem, że w Zakopanem wszystko może się wydarzyć” (WIDEO)

Stoch Kamil Zakopane.2016 fot.Bartosz.Leja  - Kamil Stoch: "Wiedziałem, że w Zakopanem wszystko może się wydarzyć" (WIDEO)Kamil Stoch w mistrzowski sposób poprowadził polską drużynę do wywalczenia podium w zawodach Pucharu Świata w Zakopanem. Podopieczny trenera Łukasza Kruczka w konkursowych skokach osiągał 134,5 i 132 metry i po wskoczeniu na podium, powiedział: – Czekałem na ten konkurs z niecierpliwością i lekkim podekscytowaniem.

 

Co prawda w swojej grupie Stoch uzyskał czwarty i piąty rezultat, wniósł jednak ogromny punktowy dorobek do końcowej noty biało-czerwonych. Razem z Andrzejem Stękałą, Maciejem Kotem i Stefanem Hulą wskoczyli na trzeci stopień podium, ustępując tylko rewelacyjnym Norwegom i mocnym Austriakom.

Skoczek z Zębu zapytany o magię Zakopanego, odparł: – Oczywiście, że działa, nigdy w to nie wątpiłem. Tak naprawdę czekałem na ten konkurs z niecierpliwością, ale też lekkim podekscytowaniem. Wiedziałem, że w Zakopanem może się wydarzyć wszystko i dzisiaj ten konkurs był rzeczywiście niesamowity, bardzo pozytywny, w dobrych emocjach. Cieszę się, że cała drużyna sprostała zadaniu i wyskakaliśmy podium.

O tym czy rozdawanie tysięcy autografów na Wielkiej Krokwi w większym stopniu dodaje energii, czy też może jest męczące, Stoch powiedział: – I jedno i drugie. Mając na uwadze to, że jest się obserwowanym przez ponad 20 tysięczną widownię, trzeba zrobić wszystko tak jak należy. Sęk polega na tym, aby maksymalnie skoncentrować się na tym co trzeba zrobić i wykonać to po prostu normalnie. Czasami to jest najtrudniejsze, ale dzisiaj wszystko poszło tak jak trzeba.

O lepszych skokach, które pojawiły się już pod koniec pobytu w Tauplitz oraz już w Zakopanem, dwukrotny mistrz olimpijski mówi: – Minimalnie zmieniłem technikę, ale bardziej należało poustawiać głowę tak, jak trzeba.

W jutrzejszym konkursie indywidualnych Stoch zapewne postara się o wielki powrót na szczyt, jaki zaliczył także przed rokiem, triumfując na Wielkiej Krokwi. Sam o nastawieniu na zawody, powiedział krótko: – Pozytywne.

 

 

korespondencja z Zakopanego, Bartosz Leja

 
Podziel się:

Dodaj komentarz