Maciej Kot: „Z ogłaszaniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać”

Maciej Kot: „Z ogłaszaniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać”

Kot Maciej PS.Zakopane.2016 fot.Julia .Piatkowska - Maciej Kot: "Z ogłaszaniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać"Magiczne Zakopane i tym razem wpłynęło pozytywnie na formę Polakow, w tym Macieja Kota, ktory w niedzielę znalazł się na 12. pozycji. Cały weekend uznał za udany, jednak nie chciałby składać żadnych obietnic, tylko solidnie pracować. – Z obwieszczeniem odrodzenia trzeba się wstrzymać, dalej brakuje przełamania w konkursie indywidualnym – przyznał po zawodach.

 

Dalekie loty, a co za tym idzie, wysokie lokaty – pod ich znakiem stały zakopiańskie konkursy w wykonaniu Macieja Kota. Zakopiańczyk w niedzielny wieczór nie krył zadowolenia. – Weekend oceniam jak najbardziej na plus, jestem z niego zadowolony. Wczoraj punkty z konkursu drużynowego, który był bardzo dobry w moim wykonaniu, dałyby indywidualnie 12. miejsce. Dzisiaj jest właśnie 12. miejsce, dlatego myślę, że to takie potwierdzenie dobrych skoków.

lot3 300x198 - Maciej Kot: "Z ogłaszaniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać"
Maciej Kot, fot. Julia Piątowska

Dobre skoki dobrymi skokami, ale na miejsca w czołowej szóstce musimy jeszcze poczekać, dlatego też sam zainteresowany studzi emocje kibiców liczących na wielki progres. – Dalej nie chcę mówić o odrodzeniu, bo trudno, żeby w ciagu jednego dnia coś znacznie się zmieniło. Wciąż brakuje przełamania w konkursie indywidualnym, żaden z nas nie stanąl na podium, więc z obwieszczeniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać, ale ten konkurs indywidualny był zdecydowanie najlepszym w naszym wykonaniu, kolejnym krokiem w dobrą stronę.

W Zakopanem Maciej Kot okazał się „numerem dwa” polskiej ekipy, podobnie jak było to na igrzyskach w Soczi. Nie zwraca jedna uwagi na rezultaty innych kadrowiczów, woli skupiać się na radości z reprezentowania barw narodowych. – Nie myślę w kategoriach porównywania się do kolegów z reprezentacji. Chodzi o to, żeby skakać na tyle dobrze, by być w składzie na zawody, a tam nie ma co oglądać się na swoich kolegów, trzeba skakać swoje i porównywać się do całej reszty skoczków z całego świata, Rzeczywiśćie, w pewnym momencie byłem takim numerem dwa, ale tak naprawdę samo bycie w reprezentacji to coś, co każdy bardzo chce osiągnąć, a to, co tam się dzieje, to już indywidualna sprawa każdego zawodnika. 

Kot Maciej trening.Zakopane.zima .2015 B.Leja  300x200 - Maciej Kot: "Z ogłaszaniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać"
Maciej Kot, fot. Bartosz Leja

Choć przełomu jeszcze nie ma i nie należy go ogłaszać, to starszy syn Rafała Kota wierzy, że zmagania na Wielkiej Krokwi będą impulsem do rozwoju. – Może być jeszcze lepiej, to dopiero początek dobrych skoków. Jeszcze jest niewykorzystany potencjał i mam nadzieję, że to pójdzie w dobrą stronę. – zaznaczył brązowy emdalista MŚ w Predazzo, a zapytany, w czym tkwi rezerwa, odparł: – Po trochu w każdym aspekcie, w technice wyjścia z progu, pracy w locie, który jest zdecydowanie poprawiony, ale pojawiają się jeszcze błędy – opowiada Kot. Dodał też, że rezerwy tkwią jeszcze w… sprzęcie, który mimo że uległ znacznej porpawie, może być jeszcze lepszy.

Po Zakopanem skoczkowie wyruszą, prawdopodobnie z Maciejem Kotem w składzie, do dalekiej Japonii, by powalczyć o punkty na Okurayamie. Jakie wspomnienia i nadzieje wiąże z nią podopieczny Maciusiaka? – Za skocznią w Sapporo nie przepadam ze względu na panujące tam warunki – oddaje się dobry skok, a nie można odlecieć, bo wieje tylni wiatr. Oddawałem tam jednak dobre skoki, wskakiwałem do pierwszej dziesiątki, dlatego myslę, że trzeba zapamiętać dobre skoki i jechać tam z pozytywnym nastawieniem.

24-letni podopieczny Maciusiaka zrezygnował ze startu w mistrzostwach świata w lotach na rzecz treningów przed konkursami w stolicy Tatr. Jak z perspektywy czasu ocenia tę decyzję? – Wyniki pokazują, że to był dobry krok, w tym czasie pracowałem głównie nad techniką w locie – zaznacza młodszy z braci Kotów, w zapytany o założenia na drugą połowę sezonu, która zazwyczaj jest lepsza w wykonaniu biało-czerwonych, odparł: – Trzeba stawiać kolejne kroki do przodu i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. 

malysz adam b.leja 300x200 - Maciej Kot: "Z ogłaszaniem odrodzenia trzeba się jeszcze wstrzymać"
Adam Małysz, fot. Bartosz Leja

Maciej Kot słynie z zamiłowania do innego sportu pelnego adrenaliny, czyli motoryszacji. Co daje mu taka aktywność, uprawiana jak na razie tylko amatorsko? – Kiedy kończy się sezon i mamy wolne od skoków, to szukamy odskoczni. To ważne dla każdego zawodnika, zeby coś takiego mieć, w jakiś sposób się zrelaksować, odpocząć, nie myśleć cały czas tylko o skokach. Motoryzacja to moja wielka pasja i w jakiś sposób rzeczywiście łączy się ze skokami. A czy skoczek z Zakopanego planuje w przyszłości profesjonalne starty w rajdach samochodowych, tak jak jego utytułowany poprzednik? – Na razie chciałbym przede wszystkim podążać śladami Adama Małysza na skocznizakończył dzisiejszy lider ekipy Maciusiaka.  

 

korespondencja z Zakopanego, Kasia Nowak

 

Podziel się:

Dodaj komentarz