Stefan Hula: „Czegoś brakowało, mocno czułem nogi”

Stefan Hula: „Czegoś brakowało, mocno czułem nogi”

Hula Stefan2 MŚwL Kulm.2016 fot.Julia .Piatkowska - Stefan Hula: "Czegoś brakowało, mocno czułem nogi"Zakopane, Zakopane i po Zakopanem – po wczoraszym drużynowym podium, dziś Stefan Hula uplasował się na 21. lokacie. Nie był jednak do końca zadowolony ze skoków i warunków panujących na skoczni. O swoich próbach, „pomistrzowskim” zmęczeniu i wszystkim tym, co wiązało się z Zakopanem, opowiedział jeszcze w trakcie zawodów. 

 
Hula Stefan MŚwL Kulm.2016 fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Stefan Hula: "Czegoś brakowało, mocno czułem nogi"
Stefan Hula, fot. Julia Piątkowska

Gdyby skoczek ze Szczyrku dwukrotnie lądował na 131. metrze, pewnie walczyłby o miejsce na podium. Ostatecznie tylko w pierwszym skoku udało się jednak przekroczyć granicę 130. metra, w drugim Hula poszybował 10,5 metra bliżej. I choć odległość w otwierającej odsłonie mogła cieszyć, to sam skoczek zauważył w niej mankamenty. – W pierwszym skoku mogło być dużo lepiej, na progu było bardzo fajnie, ale zaraz za progiem za agresywnie poszedłem do nart, przez co jedna zaczęła odchodzić i musiałem wszystko ratować w locie. Szkoda tego – przyznał po zawodach, a na temat finałowej odległości powiedział: – Drugi skok na pewno nie był taki, jakiego bym oczekiwał, czegoś brakowało, ale już nic nie zrobię. 

Wpływ na uzyskiwane wyniki mogły mieć jednak także warunki i… zmęczenie. – Nie było do końca równo, wiatr trochę kręcił, a ja dzisiaj już mocno czułem nogi i nie było potrzebnej świeżości, to wszystko się nałożyło. Nie ma odpoczynku, ale po to trenujemy cały sezon, żeby startować w zawodach, więc nie ma co narzekać – przyznał ambitny skoczek kadry B.

Mimo słabszego drugiego skoku 29-latek nie krył radości z walki na Wielkiej Krokwi. – Ten weekend można ocenić na plus – przyznał jeszcze w czasie konkursu, gdy o jak najlepsze miejsca walczyli jego koledzy: – Jeszcze zawody się nie skończyły, trzymajmy kciuki za chłopaków, żeby pokazali się z jak najlepszej strony. A w kolejnych zawodach będziemy dalej walczyć. Czy następne zawody to dla Huli wizyta w japońskim Sapporo? – Okaże się, ale myślę, że tak.

malysz adam sp wm 300x200 - Stefan Hula: "Czegoś brakowało, mocno czułem nogi"
Adam Małysz, fot. Bartosz Leja

Ekipie polskich skoczków często doradza sam Adam Malysz. Jakie znaczenie ma to dla podopiecznych Maciusiaka i Kruczka? – Adam był z nami przez wszystkie dni, chodzi też z nami na treningi na salę, jakieś swoje uwagi ma. Zawsze jego osoba wzbudza w nas pozytywne, motywujące odczucia – chwali obecność swojego wielkiego poprzednika Hula. Nie tylko Małysz miał jednak wpływ na dalekie loty biało-czerwonych – Hula, zapytany, czy magia Zakopanego zadziałała, odparł: – Jeśli chodzi o naszą grupę, to bardzo pozytywnie, w Zakopanem zawsze jest wspaniale. Możemy tylko się cieszyć, że mamy takie miejsce i takich wspaniałych kibiców. Obecnośc fanów to jednak nie tylko wsparcie, ale i czasem męczące obowiązki wymuszające dłuższą obecność na skoczni – rozdawanie autografów, pozowanie do zdjęć. Podopieczny Maciusiaka dostrzega jednak i pozytywy tych elementów „życia na skoczni”. – Przynajmniej kibice mogą być z nami, a na to zasługują.

 

korespondencja z Zakopanego, Kasia Nowak

 

Podziel się:

Dodaj komentarz