Kubackiemu przed Oslo pomógł trening, Stoch pomylony z… Fettnerem

Kubackiemu przed Oslo pomógł trening, Stoch pomylony z… Fettnerem

Kubacki Dawid WC.Oslo .2016 qual fot.Julia .Piatkowska - Kubackiemu przed Oslo pomógł trening, Stoch pomylony z... FettneremKilka miesięcy temu mogło się wydawać, że to Kamil Stoch będzie nadawał ton pucharowej rywalizacji. Wraz z trwaniem sezonu dwukrotny mistrz olimpijski wydaje się być coraz bardziej bezradny, a do głosu dochodzą zawodnicy kadry B. Po raz kolejny aspiracje do bycia skoczkiem czołówki zgłosił Dawid Kubacki, który po treningach w Wiśle zdaje się odżywać.

 

Dawid  Kubacki obok Stefana Huli był dzisiaj zdecydowanie najmocniejszym punktem polskiego zespołu. W pierwszym treningu skacząc 128 metrów zajął drugie miejsce, w drugim – 123 metry dało mu dziewiątą pozycję. Kwalifikacyjna próba na 124 metry pozwoliła mu uplasować się na piątej lokacie.

Kubacki Dawid TCS.Innsbruck.2016 fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Kubackiemu przed Oslo pomógł trening, Stoch pomylony z... Fettnerem
Dawid Kubacki, fot. Julia Piątkowska

– Myślę, że przyczyną moich lepszych skoków jest przede wszystkim ten trening, który mieliśmy możliwość skoczyć w Wiśle. Co prawda tam też przeszkadzał nam wiatr i dużo tych skoków nie było, ale z trenerem doszliśmy do tego, czego brakowało i zaczęło to wszystko lepiej funkcjonować – tłumaczy 25-latek z Szaflar, a zapytany o doprecyzowanie rozwikłanego problemu odparł: – Brakowało lepszego napędzenia z progu. Generalnie trzeba było troszeczkę poprawić technikę. Zaczynaliśmy powoli tracić to, nad czym pracowaliśmy od wiosny i stwierdziliśmy, że należy do tego wrócić – przez to pokazuję teraz dużo lepsze skoki.

Kubacki zapytany o opinię dotyczącą medialnego zamieszania wokół osoby Łukasza Kruczka, odparł: – Nie słyszałem o tym wcześniej i dowiedziałem dopiero wtedy, kiedy było to już wyjaśniane. Jestem całkowicie poza tym. Ktoś robił głupie, niepotrzebne spekulacje.

Stoch Kamil POL S.Piwowar 300x200 - Kubackiemu przed Oslo pomógł trening, Stoch pomylony z... Fettnerem
Kamil Stoch, fot. Stefan Piwowar

Mniej zadowolony ze swoich skoków mógł być dziś Kamil Stoch. Już lokaty w treningach (24. i 33.) nie były zadowalające. Skoki na 120,5 i 117 metrów były mocno przeciętne. Prawdziwe nerwy podopieczny Łukasza Kruczka przeżył jednak w kwalifikacjach. Skok na 113,5 metra początkowo dawał awans do zawodów z 20. miejsca, jednak tuż po kontroli sprzętu pojawiła się informacja, że skoczek z Zębu został zdyskwalifikowany za nieprzepisową długość nart. Jak szybko ta wieść się pojawiła, tak szybko została zweryfikowana i Stoch został przywrócony na listę wyników. Okazało się, że miejscowy kontroler pomylił dwukrotnego mistrza olimpijskiego z… Manuelem Fettnerem mającym inną długość nart. Jak sam zainteresowany skomentował dzisiejszy dzień?

Przyjemne jest to, że na każdych zawodach jest dużo polskich kibiców i za to im szczerze dziękujemy. Dużo przyjemniej się skacze mając ze sobą grono, które nas wspiera. A skocznia jak skocznia, trzeba skakać. Skoki nie były najlepsze, ale mam nadzieję, że jutro i pojutrze będzie zdecydowanie lepiej. Cały czas pracuję i szukam, co by tu jeszcze można było poprawić. Tego jest jeszcze sporo – podsumował reprezentant Polski.

 

informacja własna

 
Podziel się:

Dodaj komentarz