Robert Kranjec o upadkach, hierarchii w drużynie i… postawie sędziów

Robert Kranjec o upadkach, hierarchii w drużynie i… postawie sędziów

1512581 475540662554244 1790457029 n - Robert Kranjec o upadkach, hierarchii w drużynie i... postawie sędziówW swojej karierze Robert Kranjec zdobywał medale najważniejszych światowych imprez, ale także zaliczał niebezpieczne upadki. Po ostatnim, któremu uległ na treningu w Innsbrucku w październiku ubiegłego roku, udało mu się podnieść bardzo szybko, a teraz był w stanie stanąć na podium zawodów w Sapporo, a w poprzedni weekend wygrał konkurs Vikersund.

 
Tepes Miran WC.Sapporo.2016 fot.Przemek.Wardega 300x200 - Robert Kranjec o upadkach, hierarchii w drużynie i... postawie sędziów
Miran Tepes, fot. Przemek Wardęga

W wywiadzie udzielonym słoweńskiemu portalowi dnevnik.si doświadczony skoczek podzielił się swoimi wrażeniami z ostatnich zawodów w lotach narciarskich. Zapytany o swój nieudany niedzielny występ, Kranjec odpowiedział, że został skrzywdzony i musiał oddać skok w fatalnych warunkach. – Powtórki pokazały w jakich warunkach skakali Prevc i Gangnes, przy moim skoku wiatr był tak mocny, że nie miałem szans odlecieć. Słyszałem że Miran Tepes zaproponował podwyższenie rozbiegu o dwie belki, ale delegat techniczny (Fin Pekka Hyvaerinen) na to nie pozwolił. Biorąc pod uwagę fakt, że byłem liderem klasyfikacji lotów, powinno się mnie puścić w zbliżonych warunkach do rywali – przyznał rozżalony Słoweniec.

Podopieczny Gorana Janusa podkreślił także duże znaczenie triumfu w zawodach Pucharu Świata odniesionego po operacji, którą przeszedł w październiku. – To zwycięstwo jest dla mnie minimalnie ważniejsze od wcześniejszych, gdyż pokonałem Prevca. Znaczy to dla mnie wiele, bo zrobiłem widoczny postęp po poważnej kontuzji. Był to sukces fizycznej sprawności oraz psychicznej siły w mojej głowie, bo teraz znowu uwierzyłem w swoje możliwości – powiedział Kranjec.

Mistrz świata w lotach z 2012 roku miał swojej karierze kilka upadków, a ostatni przydarzył mu się na treningu przed konkursem w Trondheim. – To był brutalny upadek. Na szczęście miałem na sobie świetny kask. Gdybym miał taki, w jakim skakałem w Innsbrucku, mogłoby skończyć się dużo gorzej. Przez moment bolała mnie głowa, ale po chwili ból ustąpił – relacjonował Słoweniec.

WC.Planica.2015 Prevc.Lanisek.Kranjec.Tepes fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Robert Kranjec o upadkach, hierarchii w drużynie i... postawie sędziów
Peter Prevc, Anze Lanisek, Robert Kranjec i Jurij Tepes na podium w Planicy, fot. Julia Piątkowska

Kranjec wypowiedział się również na temat swojej roli w słoweńskiej drużynie. – Od Klingenthal wszystko idzie zgodnie z planem. My właściwie nie mamy kapitana. Jako najstarszy powinienem być wzorem dla młodszych kolegów, ale teraz wszystko wygląda inaczej niż wtedy, kiedy ja wchodziłem do reprezentacji. Wówczas była dużo większa hierarchia i szacunek dla starszychzaznaczył mistrz świata w lotach z 2012 roku, a na temat swoich kolegów dodał: – Bardzo dobrze wpływa na mnie obecność młodszych skoczków, gdyż ich energia jest zupełnie inna i pomaga mi.

Na koniec zwycięzca z Vikersund odniósł się do pytania, czy będzie obecny na skoczniach świata tak długo jak Noriaki Kasai. – Pożegnam się ze skokami, kiedy uznam, że nie jestem w stanie już rywalizować z innymi. Obecnie wyzwaniem są dla mnie igrzyska olimpijskie w PyeongChang w 2018 rokuzakończył starszy i bardziej doświadczony kolega braci Prevc.

 

źródło: dnevnik.si

 
Podziel się:

Dodaj komentarz