Nykaenen u trenera sprzed lat: „Gdybym mniej pił, sukcesów byłoby więcej”
Matti Nykänen (fot. Uusijani / CC-BY-SA 2.0)

Nykaenen u trenera sprzed lat: „Gdybym mniej pił, sukcesów byłoby więcej”

nykaenen matti uusijani - Nykaenen u trenera sprzed lat: "Gdybym mniej pił, sukcesów byłoby więcej"Matti Nykaenen, przez wielu uważany za najlepszego skoczka wszech czasów, spotkał się ze swoim trenerem z lat świetności, Mattim Pullim. Wspólnie udało im się sięgnąć po triumfy olimpijskie, wielokrotnie wygrywać mistrzostwa świata oraz Puchar Świata. Aktualnie będący w podeszłym wieku były szkoleniowiec jest schorowany i cierpi na chorobę Parkinsona.

 

Do spotkania obu wybitnych postaci świata skoków narciarskich doszło w Jyvaeskylae, gdzie przebywa obecnie 82-letni Pulli. Zawodnik i trener nie widzieli się bardzo długo i był to dla nich niezwykle sentymentalny moment. – Od naszego poprzedniego spotkania minęło już ponad dziesięć lat. W czasach startów byliśmy dla siebie niemal jak rodzina. Niekiedy traktował mnie wręcz jak syna, a on był dla mnie jak ojciec – wspominał 52-letni były fiński skoczek.

Praca z zawodnikiem takim jak Nykaenen, mimo niewątpliwie wielkiego talentu i sporych osiągnięć, nie mogła być łatwa. Bywało, że krnąbrny Fin nie prowadził wzorowego i sportowego trybu życia, mając spore problemy z nadużywaniem alkoholu, co sprawiło, że nie wykorzystał pełnej skali swoich ogromnych umiejętności. – Niestety nie zawsze było tak dobrze, jak powinno. Mogłem zajść jeszcze dalej. Gdybym tylko pił mniej alkoholu, sukcesów byłoby więcejprzyznał czterokrotny mistrz olimpijski.

Fiński mistrz zapytany został także o atmosferę, która panowała pomiędzy nim, a doświadczonym szkoleniowcem.  Nie zawsze wszystko dobrze się układało, ale taka jest kolej rzeczy w życiu. Kiedy spędzamy dużo czasu razem, wtedy bywa, że pojawiają się problemy. Nie da się tego uniknąć. Jednak aby wykonywać w sporcie postęp i zaliczyć progres, musi istnieć pewna wymiana zdań, pomysłów

Ze spotkania bardzo zadowolony był także sam Pulli.  Czekałem na to naprawdę długo. Była to dla mnie chwila wielkiej radości  zapewnił i wracając do wspomnień dodał:  Pomimo przeciwności losu i problemów z alkoholem nasza relacja pozostała bardzo silna. Matti był dla mnie bardzo ważny, był jak mój własny syn.

Co ciekawe, według Nykaenena, gdyby stan zdrowia pozwolił Pulliemu na kontynuację pracy trenerskiej, fińskie skoki narciarskie mogłyby pokusić się o odrodzenie. W najbliższym sezonie reprezentacją Suomi zajmie się jednak Austriak, Andreas Mitter.

 

źródło: iltalehti.fi / ksml.fi

 
Podziel się:

Dodaj komentarz