Sławomir Hankus dla SP: „Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój”

Sławomir Hankus dla SP: „Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój”

Hankus Slawomir trening.Szczyrk.2016 fot.Bartosz.Leja  - Sławomir Hankus dla SP: "Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój"Kobiecie skoki, jakie są, każdy widzi, jednak i w Polsce następuje stopniowy rozwój popularności latania na nartach wśród Pań, a swój udział w tym zjawisku ma także trener kadry kobiet, Sławomir Hankus. W obszernym wywiadzie 30-letni szkoleniowiec zdradził nam kilka sekretów swojej pracy z dziewczętami, a także receptę… na trenerski sukces.

 

 

Szwab.Joanna LPM.Szczyrk.2015.treningi fot.Bartosz.Leja  - Sławomir Hankus dla SP: "Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój"
Joanna Szwab, fot. Bartosz Leja

Kasia Nowak: Kinga Rajda, Magdalena Pałasz i Joanna Szwab – wydawało się, że to żelazny skład polskiej kadry skoczkiń, tymczasem doszło do zmiany. Co było kluczową przyczyną takiej, a nie innej decyzji?

Sławomir Hankus: Początkowo skład kadry miał się powiększyć do czterech osób, jednak otrzymałem polecenie, aby skład wyglądał właśnie w ten sposób, więc je realizuję. Musimy również dodać jedną rzecz, że bycie w kadrze to nie tylko bycie w niej, ale przede wszystkim godne reprezentowanie kraju na zawodach w dyscyplinie, którą się uprawia czy trenuje. Nie można myśleć o kadrze tylko jako o zbiorze rówieśników trenujących to samo, co ja, i fajnie się bawiących na zgrupowaniach. To ciężka praca, bardzo często również samodzielna. Będąc reprezentantem, powinno się dążyć do jak najlepszego wyniku w zawodach, a jeśli nie jest się przygotowanym na starty międzynarodowe w gronie najlepszych, to dla mnie jeszcze nie czas na tzw. „kadrę”.

 

Myśli Pan, że Asia poradzi sobie z odsunięciem od kadry i mimo to będzie wytrwale pracowała, by wrócić do niej w kolejnym sezonie?

Czas pokaże. W przypadku kilku zawodników, m.in. Piotra Żyły, czas odsunięcia od kadry nie był żadną karą, ale jeszcze większa motywacją, aby udowodnić, że należy mu się miejsce w reprezentacji. Tutaj powrócę do tego, co powiedziałem wcześniej: albo ktoś jest gotowy reprezentować kraj i ma ambicję bycia NAJLEPSZYM, albo daje sobie spokój.

 
DSC 0048 - Sławomir Hankus dla SP: "Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój"
Anna Twardosz, fot. Bartosz Leja

Ania Twardosz jest jedyną w Polsce skoczkinią, która startuje razem z kolegami w zawodach kombinacji norweskiej. W czym taki biegowy trening może jej pomóc na skoczni?

Powszechne jest uprawianie kombinacji norweskiej przez większość zawodników w skokach narciarskich praktycznie na całym świecie. Trening biegowy pozwala na wszechstronny i harmonijny rozwój młodego sportowca, który może też „skosztować” za młodu, czym są cięższe treningi, prawdziwe zmęczenie. Na pewno taki trening hartuje oraz dodaje wiary we własne siły i myślę, że w niczym to nie przeszkodzi, a na pewno pomoże chociażby w utrzymywaniu prawidłowej masy ciała. Zresztą w moim programie przygotowań, czy to w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, czy już w kadrze kobiet, zawsze było sporo biegowych treningów i zajęć tego typu, więc nie będzie to nowość.

 

Pracował Pan z Anią podczas niektórych zawodów oraz na treningach przed Świętami Wielkiej Nocy. Na czym one polegały?

Praca z zawodnikiem już podczas samego startu to tylko pomoc w nakierowaniu go na spokojne zrealizowanie tego, co potrafi. Kiedyś jeden trener z innej liczącej się kadry kobiet powiedział mi tak, „Trenuj swoje zawodniczki tak, aby zawody nie były miejscem na popełnianie błędów, takie mogą się zdarzać na treningach. Na zawodach można skoczyć słabiej, bo różne miewa się dni, najważniejsze, żeby bez popełniania rażących błędów. Wtedy rośnie szansa, że na najważniejsze zawody przyjdzie tylko lepszy dzień, resztę będą umiały z poprzednich zawodów.” Na tym właśnie polega praca jako trenera, uczyć, nakierowywać i pomagać w pracy własnej nad swoją formą. Nic innego więc nie robię.

 
DSC 0019 - Sławomir Hankus dla SP: "Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój"
Magdalena Pałasz, fot. Bartosz Leja

Czy Magda Pałasz poradziła już sobie z lękiem, który pojawił się u niej po nieprzyjemnych upadkach?

Jeśli chodzi o lęk, to trudno jest to stwierdzić poza skocznią. Może się czasami wydawać, że problemy, które nas nękają, ukrywają się i mamy poczucie, że wszystko jest już dobrze, i przestajemy nad tym pracować. Zobaczymy więc, jak będzie miała się sprawa już na właściwym miejscu, czyli na skoczni, bo od tego w zasadzie będzie zależał dalszy rozwój zawodniczki. Jeśli nie będzie czuła się w 100% pewnie w tym, co robi, to nawet najlepszy trener czy psycholog nie będzie jej w stanie pomóc. To musi przewalczyć sama, bo bez tego na razie nie będzie szans na starty międzynarodowe.

 

Kinga Rajda pokazała, że stać ją na wiele, jednak z pewnością wyniki byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie stres, o którym sama często mówiła. Ma Pan plan, jak oswoić ją ze zdenerwowaniem, nieuniknionym elementem zawodów?

Kinga jest młodą zawodniczką, potrzebuje obycia, jej poziom sportowy pozwala na myślenie o startach we wszystkich konkursach i na pewno tę drogę dla niej będziemy realizowali od tego sezonu letniego. To w mojej ocenie pozwoli jej nabrać pewności siebie i nauczy radzić sobie z presją.

 
DSC 0124 - Sławomir Hankus dla SP: "Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój"
Kinga Rajda, fot. Bartosz Leja

Czy w perspektywie kilku lat, powiedzmy do igrzysk w 2018 roku, Kinga jest w stanie doskoczyć do poziomu czołowej dziesiątki Pucharu Świata?

Muszę przyznać, że w minionym sezonie poziom czołowej „20” PŚ mnie bardzo zaskoczył. W tej chwili, chcąc myśleć o TOP 15-20, trzeba na treningach skakać na skoczni K-95 z rozbiegów zbliżonych do kategorii junior i lądować w okolice za punktem konstrukcyjnym. Myślę, że to spokojnie pozwoli myśleć o regularnych lokatach w najlepszej dwudziestce. Wyższe lokaty, czyli czołowa dziesiątka, są do osiągnięcia tylko w przypadku dopracowania wszystkich elementów technicznych na perfekcyjnym poziomie i przerzuceniu jeszcze kilkuset ton ciężarów na siłowni. Do tego dążymy i plany przygotowań mamy ambitne, więc walki nie zabraknie.

 

Jakiego rodzaju wsparcia brakuje jeszcze polskim skoczkiniom ze strony Polskiego Związku Narciarskiego? Wiadomo przecież, że samo utworzenie kadry oraz wyjazdy na zawody to nie wszystko…

Na pewno przydałby się nam samochód, bo co roku jest z tym problem. Nie mamy pojazdu dla grupy, a nie ma co ukrywać, że ciągłe pożyczanie busa od jakiejkolwiek ekipy szkoleniowej z PZN-u jest uciążliwe nie tylko dla mnie jako trenera, ale również dla tych, którzy muszą nam ten samochód dać na jakiś okres. Jeśli chodzi o sprzętowe zaopatrzenie, to jest dobrze, niczego nam nie brakowało i zawsze możemy liczyć na wsparcie serwisów innych kadr. To bardzo miłe – wiedzieć, że można na kogoś liczyć w każdym momencie – i tutaj z góry dziękuje za pomoc Kacprowi i Kamilowi Skrobotowi i Marcinowi Bachledzie.

 
Kadra.kobiet.Polska.2016 2017 Palasz.Twardosz.Rajda fot.B.Leja  300x199 - Sławomir Hankus dla SP: "Albo ktoś ma ambicję bycia najlepszym, albo daje sobie spokój"
Kadra Kobiet w skokach w sezonie 2016/17, fot. Bartosz Leja

Pół żartem, pół serio – pracuje Pan z trzema kobietami, ich młodzieńczych emocji jest z pewnością pod dostatkiem. Jak Pan sobie z nimi radzi?

Myślę, że nie jest aż tak źle. wiadomo, że są gorsze momenty i lepsze, ale zawodniczki mają świadomość, że jak tylko z czymś jest problem, to przychodzą i mówią. Musi być zaufanie do wzajemnej pracy. Ale ogólnie jeśli chodzi o dyscyplinę czy jakieś wzajemne „zwarcia”, to raczej jest spokojnie, choć bywają momenty, jak to wśród kobiet, że się gdzieś tam wzajemnie „poobrażają”,  jednak bardzo szybko wszystko wraca do normy, bo wiedzą, że muszą ze sobą współpracować.

 

Trener Sławomir Hankus – bardziej drugi ojciec czy surowy i wymagający szkoleniowiec?

Sztuką bycia dobrym trenerem jest być wymagającym i trzymać dyscyplinę, przy tym potrafić znaleźć dla zawodnika chwilę na rozmowę i refleksję nie tylko nad samym życiem sportowym, ale i ogólnie. Bo generalnie sport ma nie tylko ukształtować mistrza i zawiesić mu medal na szyi, ale również pomagać wyrabiać charakter, wolę walki, umiejętność realizacji postawionych sobie celów i niepoddawania się. A takie właśnie jest życie, tego od nas wymaga. I ja się tego właśnie uczę cały czas, aby pokazywać młodym sportowcom dobrą drogę przez życie, ze sportem i ambicjami, a do tego pomagać im realizować marzenia.

 

rozmawiała Kasia Nowak

 
Podziel się:

Dodaj komentarz