Sławomir Hankus dla SP: „Wycieczki zakończone, wyjazd dla wyjazdu to nie dzisiejszy sport”

Sławomir Hankus dla SP: „Wycieczki zakończone, wyjazd dla wyjazdu to nie dzisiejszy sport”

Polska kadra kobiet 2016 2017 Hankus.Tajner.Palasz.Rajda .Twardosz fot.Bartosz.Leja  - Sławomir Hankus dla SP: "Wycieczki zakończone, wyjazd dla wyjazdu to nie dzisiejszy sport"Pierwszy start w letnim sezonie mają już za sobą polskie skoczkinie. Kinga Rajda, Anna Twardosz i Magdalena Pałasz wzięły udział w zawodach FIS Cup w Villach. O ich sportowych możliwościach, perspektywie startów w Pucharze Świata oraz kontrowersyjnych przepisach związanych z kombinezonami opowiedział nam trener Sławomir Hankus.

 

W czasie weekendu najlepiej z biało-czerwonych spisywała się Kinga Rajda, która w pierwszym dniu zmagań uplasowała się na trzecim stopniu podium, a w drugim konkursie zajęła solidną siódmą lokatę. Stabilną formę zaprezentowała także Anna Twardosz, która dwukrotnie była 13. Pojedyncze punkty zdobyła Magdalena Pałasz (30. i 28. miejsce), której przydarzyły się dwie pechowe dyskwalifikacje za kombinezon.

Pełne wyniki 1. konkursu >>>
Pełne wyniki 2. konkursu >>>

 
Rajda Kinga MP.Szczyrk.2015 fot.Alicja.Kosman.PZN  300x200 - Sławomir Hankus dla SP: "Wycieczki zakończone, wyjazd dla wyjazdu to nie dzisiejszy sport"
Kinga Rajda, fot. Frederik Clasen

Kinga Rajda bardzo dobrze zaczyna sezon. Co może Pan powiedzieć o jej skokach i aktualnej dyspozycji w porównaniu do zeszłego roku?

Na treningach pracujemy nad elementami, które najszybciej pomogą osiągnąć wyższy poziom, bo dobra technika pozwoli pewien próg przeskoczyć. Na pewno na plus jest lądowanie, ale nie ukrywam że walczymy z tym elementem cały czas. Powolutku włączamy do tego motorykę i wierzymy, że robimy to cierpliwie i idziemy w dobrym kierunku, co pokazał nam ten start. Kinga miała już kilka świetnych skoków w tym sezonie i to napawa optymizmem, że potrafi. Robimy dobry postęp i pracę. Jest dużo lepiej, ale do perfekcji daleko.

 

Czy nadszedł sezon, w którym Kinga powinna regularnie startować w Pucharze Świata? I czy stać ją na regularne punktowanie?

Na pewno chcąc myśleć o igrzyskach olimpijskich, musimy startować. Punkty będą konieczne do kwalifikacji, a bez startów ich nie będzie. Zobaczymy, jak do zimy sytuacja się rozwinie, ale patrząc na dzień dzisiejszy, jest dobrze. W Villach chodziło nawet nie konkretnie o lokaty, ale o sprawdzenie straty do najlepszych. Słowenki są bardzo dobre w Pucharze Świata, a do nich odrobiliśmy bardzo dużo. To napawa optymizmem i na pewno mobilizuje bardziej do pracy, zarówno mnie samego, jak i zawodniczki.

 
DSC 0048 - Sławomir Hankus dla SP: "Wycieczki zakończone, wyjazd dla wyjazdu to nie dzisiejszy sport"
Anna Twardosz, fot. Bartosz Leja

Jak w kadrze odnajduje się najmłodsza zawodniczka, 15-letnia Ania Twardosz?

Ania zrobiła bardzo duży postęp. Pomalutku uczymy ją dobrej techniki, co przekłada się na coraz dalsze skoki. Potrzebuje ona jeszcze bardzo dużo spokojnej, ale i wytężonej pracy. Przy jej talencie myślę, że już niedługo pójdzie w ślady Kingi i te dwie zawodniczki będą się razem wspierały dobrymi wynikami.

 

Jeszcze w czasie przedsezonowych treningów Magdalena Pałasz sama mówiła, że czuje się lepiej niż rok temu. Jak Pan oceni jej formę i co było przyczyną jej dwukrotnej dyskwalifikacji w Villach?

Jako trenerowi bardzo mi przykro z powodu tej dwudniowej wpadki z Magdy udziałem. Jak wspomniałem przed wyjazdem, sposób mierzenia kombinezonów był niejasny, wiedzieliśmy o tym i przygotowaliśmy kombinezony najlepiej, jak umieliśmy. Po pierwszej dyskwalifikacji natychmiast zrobiliśmy poprawkę według zaleceń kontrolera i pomiaru, jednak na drugi dzień okazało się, że pomiar wykonany został jeszcze mniejszy niż w sobotę. Wiem, że zawodniczka bardzo mocno to przeżyła, to takie dobicie. Na FIS Cup w Szczyrku [9-10 lipca – przyp.red.] mamy to już poprawione. Z drugiej strony – 4 skoki i 4 kontrole – tylko Magda tak miała. Jej skoki na treningach były już bardzo fajne, podczas sprawdzianu skakały z Anią Twardosz równo, wiec jest już dużo lepiej. Magda musi w to wierzyć, bo po to pracuje. Tego jej brakuje. Spokoju w dążeniu do celu, cierpliwości, pokory – wtedy wyniki się pojawią. Jedno muszę powiedzieć: fizycznie i motorycznie jest ona najlepiej przygotowaną zawodniczką do skakania na nartach w Polsce.

 
DSC 0133 - Sławomir Hankus dla SP: "Wycieczki zakończone, wyjazd dla wyjazdu to nie dzisiejszy sport"
Magdalena Pałasz, fot. Bartosz Leja

Jaki jest odbiór polskiej kadry kobiet przez zagraniczne drużyny? Można powiedzieć że zawodniczki są już rozpoznawalne czy polskie skoki kobiet to dla niektórych wciąż coś nowego?

Szczerze powiedziawszy, to nawet nie zwracamy na to uwagi. Na pewno brak Polek we wcześniejszych latach powoduje to, że traktują nas trochę z boku, ale jak dla mnie, nie ma to znaczenia jak nas odbierają inne reprezentacje. My wykonujemy swoje zadania, realizujemy założony plan, a jeśli będzie o nas kiedyś dobrze słychać, to świetnie, zaczną się nas może więcej obawiać.

 

Wybiegając w przyszłość – jakie są Wasze plany treningowe i startowe na to lato?

Plany startowe dla całej kadry to FIS Cup w Szczyrku [9-10 lipca] i Letni Puchar Kontynentalny w Oberwiesenthal [27-28 sierpnia]. Na pewno jeśli chodzi o Kingę, to jest w planach Letnia Grand Prix w Courchevel [15 lipca] i Czajkowskim [10-11 września], a jeśli chodzi o Anię i Magdę, będziemy widzieli, jak prezentują się na treningach. Tym bardziej, że w tym momencie mam dla siebie potwierdzenie, iż poziom skakania na treningach Kingi to taki powiedzmy „wyznacznik” o myśleniu o wyjeździe na Puchar Świata. Bez tego nie ma sensu jechać „bić po buli”. Wyjazd dla wyjazdu to już nie dzisiejsze czasy i dzisiejszy sport. Najpierw trzeba prezentować odpowiedni poziom motywacji i pracy, a później trzeba upominać się o starty w zawodach. Po zimie powiedziałem, że wycieczki zakończone i tak to będziemy teraz robili.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 
Podziel się:

Dodaj komentarz