You are currently viewing Aleksander Zniszczoł: „W przygotowaniu mentalnym upatruję swoją przewagę”

Aleksander Zniszczoł: „W przygotowaniu mentalnym upatruję swoją przewagę”

Aleksander Zniszczoł, który w minionym sezonie prezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań, tego lata wydaje się wracać na właściwe tory. Niedawno w Kuopio wywalczył trzecie miejsce w zawodach FIS Cup, a dziś w Frenstacie zajął trzecią lokatę w konkursie Pucharu Kontynentalnego. – W przygotowaniu mentalnym upatruję swoją przewagę – powiedział.

 

Zniszczoł zadowolony z wyjścia z progu

23-letni reprezentant Wiślańskiego Stowarzyszenia Sportowego wywalczył podium w Czechach skacząc na obiekcie im. Jiri Raski 96 oraz 97,5 metra. – Moje dzisiejsze skoki były bardzo przyzwoite. Mam jeszcze dużo pracy „w powietrzu”, na progu nie jest idealnie, ale jest dobrze. Jestem z tego zadowolony, bo fajnie jest mieć dobre czucie na progu, idzie to w dobrym kierunku. Powoli się stabilizuję i moje skoki są powtarzalne. Trzeba mieć oczywiście trochę szczęścia, bo czasem tego brakuje. Muszę po prostu „skoczyć swoje”, nie popełniać głupich błędów, jakie jeszcze mi się zdarzają – komentował na gorąco tuż po zakończeniu rywalizacji, a zapytany o wysoką temperaturę panującą w piątek na skoczni odparł: – Upał czasem trochę przeszkadza. Na górze skoczni mamy namiot dla zawodników, gdzie dzisiaj mieliśmy lekką saunę. Trudno, co z tym zrobić… Gdy będzie zimno, to wtedy będziemy narzekać, że nam za zimno.

 

Praca mentalna kluczem do sukcesu

Jak podkreślił podopieczny trenera Roberta Matei, niezwykle istotną kwestią stało się dla niego przygotowanie mentalne do zawodów. – Może z zewnątrz tego nie widać, ale naprawdę daję z siebie bardzo dużo – na skoczni i poza nią. Układam sobie dużo w psychice, pracuję bardzo dużo mentalnie, więc cieszy mnie bardzo, że widać tego efekty. Można być wytrenowanym fizycznie, ale mentalnie być słabym. Uważam, że to bardzo istotne. Przykładowo, zawodnik kadry A oraz zawodnik kadry B mogą być fizycznie identycznie przygotowani, lecz lepszy okazuje się zawodnik, który jest lepiej przygotowany mentalnie, potrafi sprostać ciężkim chwilom. Właśnie w tym upatruję moją przewagę na rywalami. Chciałbym, żeby wszystko szło cały czas do przodu. Nie chciałbym cofać się tak, jak w zeszłym roku – powiedział Zniszczoł.

Skoczek z Wisły wspomniał o udanej współpracy z psychologiem sportowym, a także szkoleniowcem kadry B. – Pracuję z psychologiem i jestem bardzo z tego zadowolony, widać efekty. Taka współpraca to nasza sprawa prywatna, zależy to od nas, czy ktoś ją lubi czy nie, czy ktoś w nią wierzy czy nie. Praca nad techniką i nad motoryką także bardzo mi odpowiada, świetnie rozumiem się z trenerem Mateją i fajnie to wszystko zaczyna współgrać – przyznał.

Tego lata Aleksander Zniszczoł ma już za sobą starty w 10 konkursach (FIS Grand Prix, Pucharu Kontynentalnego i FIS Cup). Jak sam mówi, nie narzeka na problemy kondycyjne. – Nie odczuwam zmęczenia ostatnimi konkursami. Testy może pokazują coś innego, ale naprawdę go nie odczuwam. Faktycznie, czasami zasypiam nawet nie wiem kiedy, ale pod względem mentalnym czuję się fajnie i nie okazuję zmęczenia fizycznego. W ostatnim czasie mieliśmy cztery konkursy, ale kolejny weekend będzie dla nas czasem wolnym, wtedy odpocznę – powiedział, a zapytany o najbliższe sportowe plany odparł: – Nie mam pojęcia czy wystartuję w konkursach Pucharu Kontynentalnego w Wiśle, zobaczymy jak będzie. Na razie jestem tutaj, skupiam się na tym, co jest tu i teraz.

 

korespondencja z Frenstatu, Julia Piątkowska

 
Podziel się:

Dodaj komentarz