Stefan Hula: „Ze skoku na skok czułem się tutaj coraz lepiej”

Stefan Hula: „Ze skoku na skok czułem się tutaj coraz lepiej”

Hula Stefan LGP.Hinzenbach.2016 fot.Julia .Piatkowska - Stefan Hula: "Ze skoku na skok czułem się tutaj coraz lepiej"W każdej z dzisiejszych prób w Hinzenbach Stefan Hula poprawiał się o dwa metry. Skoki na 84,5, 86,5 (treningowe), a także 88,5 metra (kwalifikacyjny) dawały mu 25., 14. oraz 6. lokatę. – Ze skoku na skok czułem się tutaj coraz lepiej. Trzeba to przełożyć na jutro i będzie dobrze – zapewnia wczorajszy jubilat na dzień przed austriackim konkursem FIS Grand Prix.

 

Przed startem w austriackim Hinzenbach oraz niedawno zakończonym zgrupowaniem w słoweńskiej Planicy, skoczkowie kadry A mieli przerwę w skokach, o której po dzisiejszej rywalizacji wspomniał Stefan Hula. – Sam początek, kiedy weszliśmy na skocznię było okej, później przyszło lekkie załamanie formy, nie było stabilizacji, ale teraz znowu wszystko wygląda lepiej. Skoki są fajne i powtarzalne. Mogę być z dzisiejszego występu usatysfakcjonowanym, ze skoku na skok czułem się tutaj coraz lepiej. Trzeba to przełożyć na jutro i będzie dobrze – powiedział.

Zapytany o ocenę Aigner-Schanze (K-85 / HS-94), podopieczny trenera Horngachera odparł: – To jest skocznia inna niż wszystkie, ale mieliśmy przetarcie w Planicy, tam skakaliśmy na mniejszej skoczni. To pomogło, pozwoliło złapać czucie tego, że nie jest tak jak na skoczni dużej, że jest tego powietrza więcej. Tu trzeba dobrze pracować w powietrzu i się w nim utrzymywać. W Klingenthal znowu na pewno te pierwsze skoki będą inne, ale w Planicy też mieliśmy przejście z małej na dużą skocznię. Trzeba robić to samo, tylko trochę dłużej lecieć.

Reprezentant Klubu Sportowego Evenement Zakopane odniósł się także do informacji, która dotarła do nas z Zurychu, potwierdzającej organizację nowego norweskiego turnieju w skokach narciarskich „Raw Air”, podczas którego zawodników czeka 10 dni zmagań. Jak się okazuje, skoczkowie mają już za sobą prawie tak wymagającą rywalizację. – W tym roku praktycznie też tak było, jak pojechaliśmy do Norwegii. Było Oslo, Vikersund, Trondheim, to też był maraton. Pewnie będzie tak samo – ocenił.

Stefan Hula będący najbardziej doświadczonym skoczkiem w polskich kadrach, w czwartek obchodził swoje urodziny. Sympatycznego skoczka ze Szczyrku zapytaliśmy o to, czy miał już okazję do świętowania. – Niestety nie było jak. Może po tym wyjeździe się coś uda, ale też może być ciężko, bo w następny weekend też są zawody. Niestety to już 30. urodziny – zakończył ze śmiechem.

 

korespondencja z Hinzenbach, Julia Piątkowska

 
Podziel się: