Dawid Kubacki: „Zima mogłaby przyjść nawet jutro”

Dawid Kubacki: „Zima mogłaby przyjść nawet jutro”

DSC 0201 - Dawid Kubacki: „Zima mogłaby przyjść nawet jutro”Dawid Kubacki od początku zgrupowania w Oberstdorfie czuł się dobrze. – Po kilku treningach widać, że elementy, nad którymi pracowaliśmy przez cały sezon przygotowawczy współgrają, a powtarzalność skoków jest większa. Jesteśmy dobrze przygotowani do zimy i mogłaby ona tak naprawdę przyjść nawet jutro – przyznaje zawodnik Kadry Narodowej A.

 
Kubacki Dawid Oberstdorf fot.Alicja.Kosman.PZN  300x200 - Dawid Kubacki: „Zima mogłaby przyjść nawet jutro”
Dawid Kubacki (fot. Alicja Kosman / PZN)

Jakie są twoje wrażenia po pierwszych treningach na torach lodowych?

Myślę, że bardzo pozytywne. Przede wszystkim przejście z lata na tory lodowe odbyło się praktycznie bez najmniejszych zakłóceń. Od pierwszego skoku to wyglądało całkiem w porządku. Po kilku treningach widać już, że wszystkie elementy, nad którymi pracowaliśmy przez cały sezon przygotowawczy ze sobą współgrają, a powtarzalność skoków jest coraz większa. Wszystko poprawia się i to dla mnie główny wyznacznik tego, że pracę, którą wykonujemy, robimy dobrze i jest ona dobrze przemyślana.

 

Czy podczas zgrupowania w Oberstdorfie chciałeś najpierw po prostu zapoznać się z torami lodowymi, czy od razu przejść do pracy nad pewnymi elementami skoku?

Zalecenia trenera były takie, żeby się najpierw wczuć w tor lodowy. Ale tak naprawdę po pierwszym skoku nie było już w co się wczuwać, jechało się normalnie i od razu zaczęliśmy poprawiać drobne błędy i wdrażać powtarzalne, dobre skoki. To po prostu działa i to jest fajne.

 
Kubacki Dawid Oberstdorf odjazd fot.Alicja.Kosman.PZN  300x200 - Dawid Kubacki: „Zima mogłaby przyjść nawet jutro”
Dawid Kubacki (fot. Alicja Kosman / PZN)

Oberstdorf to po Bischofshofen i Innsbrucku trzecia arena Turnieju Czterech Skoczni, na której trenowaliście w sezonie przygotowawczym. Czy lepsza znajomość obiektów może się przydać podczas turnieju?

Myślę, że w pewnym sensie może to później rzutować podczas Turnieju Czterech Skoczni, bo wspomnienie tych skoczni i skoków, które na nich oddaliśmy będzie trochę świeższe. Ale prawda jest taka, że jeśli chodzi o turniej i w ogóle całą zimę, to główną rolę gra całoroczne przygotowanie. Nie ma znaczenia to, na jakiej skoczni się trenowało, a chodzi o technikę, powtarzalność skoków i przygotowanie motoryczne. Myślę, że zrobiliśmy to wszystko najlepiej jak się dało i jestem pewien, że to przyniesie spodziewane, dobre efekty.

 

Czy jesteś już gotowy na sezon zimowy, czy też czujesz, że potrzebujesz jeszcze trochę czasu i treningu?

Wiem, że jeszcze parę rzeczy jest do poprawy i chcę nad nimi popracować, ale prawda jest taka, że nawet po sezonie też znajdzie się kilka rzeczy, które będę chciał poprawić. Uważam, że to co zrobiliśmy do tej pory przynosi bardzo dobre efekty, to widać zresztą i na podstawie letnich konkursów i obecnych treningów. Myślę, że do zimy jesteśmy dobrze przygotowani i ona mogłaby tak naprawdę przyjść nawet jutro. Drobne rzeczy, nad którymi wciąż trzeba pracować to cel na zimę – starać się pilnować tych elementów podczas każdego konkursu i małymi kroczkami zbliżać się do coraz lepszych skoków.

 

Autor wywiadu: Alicja Kosman
Rzecznik prasowy Kadry Narodowej w skokach narciarskich

 

 

Podziel się: