Gangnes pracownikiem sklepu sportowego, powrót na skocznię – w lutym

Gangnes pracownikiem sklepu sportowego, powrót na skocznię – w lutym

Gangnes Kenneth 3 WC.Planica.2016 fot.Julia .Piatkowska - Gangnes pracownikiem sklepu sportowego, powrót na skocznię - w lutymNorwega, który ostatni sezon zakończył na trzecim stopniu podium, znowu czeka przerwa w skakaniu za sprawą trzeciej już kontuzji więzadła krzyżowego. Gangnes nie zamierza jednak próżnować. Podjął ostatnio pracę w sklepie sportowym w Lillehammer. O swoich planach na przyszłość, marzeniach i nowym zajęciu opowiedział krajowej telewizji NRK.

 

Chociaż mogłoby się wydawać, że zarobione przez Norwega podczas minionego sezonu pieniądze, czyli ok. 1,5 mln koron norweskich (równowartość ok. 700 tys. zł) to duża suma, Gangnes zaznacza, że potrzebuje źródła stałego dochodu. – Dobrze jest zobaczyć, że pieniądze pojawiają się na koncie, a nie tylko z niego znikają, jak miało to miejsce tego lata – przyznaje i jednocześnie dodaje: – Nie jestem zmartwiony sprawą moich finansów. Jest wiele innych aspektów, o które martwię się bardziej. Cieszę się, że mam pracę, w której zarabiam. Czuję się wolny, mogę tam przychodzić i wychodzić kiedy chcę.

A co z powrotem norweskiego zawodnika na skocznie? Warto przypomnieć, że Norweg już dwukrotnie powracał do rywalizacji na wysokim poziomie po ciężkim urazie, co więcej, w zeszłym sezonie po raz pierwszy zwyciężył w konkursie Pucharu Świata (w Lillehammer). Gangnes chciałby powrócić w pełni sił na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Korei Południowej w 2018 roku, jednak kwestia przyszłości wciąż jest pewną niewiadomą. – Nie jestem tego pewny. Bardzo chciałbym pojechać na igrzyska, wiem jednak, jak bardzo trudne jest życie codzienne kontuzjowanego zawodnika. Nie wiem czy starałbym się tak bardzo, gdybym miał nie wrócić w następnym sezonie – powiedział.

Gangnes wraz z trenerem kadry Alexandrem Stoecklem mają nadzieję, że skoczkowi uda się pojawić na skoczni pod koniec sezonu 2016/17 i będzie to swoistą medyczną sensacją. Zapytany kiedy ponownie założy narty na nogi, odpowiada: – Myślę, że w lutym. Wtedy chcę wrócić. Wiem, że osiem miesięcy po urazie to dość szybko, ale czuję, że będę na to gotowy. Marzy mi się kilka konkursów pod koniec sezonu. Wszystkie działania są jednak skierowane na przyszły sezon olimpijski. Dla mnie dobrze będzie zacząć cicho i spokojnie, omijając tegoroczną zimową zabawę.

Jak wiemy, nadchodzący sezon niesie ze sobą nowość w postaci norweskiego turnieju „Raw Air”, do którego odniósł się także lider norweskiej kadry. – Jest prawie pewne, że z niego zrezygnuję, jednak „nigdy nie mów nigdy”. Nie takie cuda się zdarzały – stwierdził.

Kenneth Gangnes był na ostatnim treningu kadry w Trondheim, a teraz wraz z kolegami wyjechał do Hiszpanii na letni oboz treningowy, nie rezygnuje więc z jak najszybszego powrotu do skakania na najwyższym światowym poziomie.

 

źródło: nrk.no, instagram.com

 
Podziel się: