Sławomir Hankus dla SP: „Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko”

Sławomir Hankus dla SP: „Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko”

Polska kadra kobiet 2016 2017 Hankus.Tajner.Palasz.Rajda .Twardosz fot.Bartosz.Leja  - Sławomir Hankus dla SP: "Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko"Podczas gdy polskim skoczkom do inauguracji zimowego sezonu pozostały zaledwie dwa tygodnie, na ostatnim etapie przygotowań do prób na śniegu są także biało-czerwone skoczkinie. O formie swoich podopiecznych oraz dyspozycji rywalek opowiedział nam trener Sławomir Hankus. Wspomniał także o konkretnych startowych planach.

 

Bartosz Leja:  Na jakim etapie przygotowania do zimy znajduje się aktualnie kadra polskich skoczkiń? Gdzie trenujecie i nad czym się skupiacie?

Mistrzostwa.Polski.Kobiety.Szczyrk.lato .2016 Rajda.Twardosz.Palasz fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Sławomir Hankus dla SP: "Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko"
Kinga Rajda, Anna Twardosz i Magdalena Pałasz podczas Letnich Mistrzostw Polski (fot. Julia Piątkowska)

Sławomir Hankus: Końcem października zakończyliśmy sezon igelitowy owocnym zgrupowaniem w Planicy. Skoki przed sezonem zimowym napawają optymizmem i dziewczyny też widzą, że stają się coraz lepsze. Kinga Rajda i Ania Twardosz poprawiły swoje rekordy życiowe, gdyż wypracowana technika i skoki na mniejszych obiektach pozwalały im „polatać” na skoczni K-125. Mam nadzieję, że to doświadczenie poprawi czucie lotu i umiejętności związane z tym aspektem. Dodatkowo w Planicy mogliśmy przyglądać się Rosjankom, Słowenkom oraz pierwszym skokom Sary Hendrickson. Także bardzo dobrze i intensywnie zakończyliśmy lato. Po tym zgrupowaniu Kinga z Anią nadrabiają zaległości w szkole i trenują na miejscu w Szczyrku, natomiast Magda Pałasz miała już możliwość, dzięki wyjazdowi z klubem i trenerem Danielem Bachledą, skakać na torach lodowych w Hinzenbach. W połowie listopada pojedzie już na zgrupowanie do Ramsau trenować na śniegu. Bardzo się cieszę, że ma możliwość realizować już trening specjalistyczny, bo mogę śmiało powiedzieć, iż motorycznie zawodniczka ta jest przygotowana bardzo dobrze. Natomiast Kinga i Ania dołączą na skocznie w ostatnim tygodniu listopada i będą to dla nich pierwsze skoki na śniegu.

 

W Letnich Mistrzostwach Polski Ania Twardosz pokonała Kingę Rajdę. Czy było to dla Pana zaskoczenie, czy Ania rzeczywiście doskoczyła już do poziomu Kingi?

Twardosz Anna Puchar.Karpat.Szczyrk.2016 fot.Julia .Piatkowska 300x199 - Sławomir Hankus dla SP: "Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko"
Anna Twardosz (fot. Julia Piątkowska)

Myślę, że wygrana Ani to może i trochę zaskoczenie, ale jak się pracuje jak należy, to można oczekiwać efektów, prędzej czy później. Dlatego dla Ani to nagroda i motywacja na przyszłość.

 

Patrząc na długofalowy trend, to jednak Kingę Rajdę wciąż możemy traktować jako liderkę. Przed Wami kolejna zima i coraz większe doświadczenie. Jakie są oczekiwania względem tej zawodniczki i jakie są jej możliwości?

Jeśli chodzi o całokształt, to Kinga skacze na fajnym poziomie na skoczniach większych niż K-70, to jej atut. Ma super fazę lotu i czuje powietrze, lubi latać głęboko wychylona w narty i to jej przewaga. Mieliśmy wobec niej troszkę inny plan, żeby podnieść siłę, a to naturalnie i automatycznie odbiło się na dynamice. Teraz mamy jednak bazę, aby na spokojnie kształtować tę dynamikę i moc odbicia, a jeśli to będzie funkcjonowało, to będzie bardzo dobrze. Pojawiają się już bardzo dobre skoki, w zawodach czy na treningach, gdzie Kinga pokazuje, że może walczyć i mierzyć wysoko już na tym etapie przygotowań. Ja jestem  o to spokojny, ale musimy też pamiętać, że to są młode dziewczynki, które wkraczają teraz w wiek dojrzewania i wahania zarówno nastroju, jak i dyspozycji dnia, tygodnia mogą się pojawiać. Oczywiście to sport i trzeba się nauczyć, że z tym też trzeba startować, ale Kinga jest na początku swojej drogi gdziekolwiek. Ma wciąż 15 lat, więc oczekuję od niej zaangażowania i ambicji do pracy, a sukcesy przyjdą w miarę stabilizacji i poprawy motoryki.

 
DSC 0105 - Sławomir Hankus dla SP: "Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko"
Magdalena Pałasz (fot. Bartosz Leja)

Jak dokładnie wygląda sytuacja Magdaleny Pałasz, która latem wystartowała w mniejszej ilości międzynarodowych konkursów?

Magda bardzo dużo poprawiła od zeszłej zimy, ma ogromny zapał do pracy i chęci do skakania. Jeśli chodzi o starty – te były według sprawdzianów, które były przeprowadzane przed każdymi zawodami wspólnie z trenerami Krystianem Długopolskim i Wojtkiem Tajnerem. Wyniki były takie, a nie inne i Magda nie łapała się do składu. Wierzę, że to również dla Magdy trochę nauki, że o wyjazd na start trzeba trochę powalczyć, a jak są aktualnie lepsi, to należy to zrozumieć, uszanować decyzję trenerów i zacisnąć zęby do dalszej pracy.

 

Spoglądając na pozycję Polski w żeńskich skokach – czy z biegiem czasu zbliżamy się do mocniejszych zagranicznych ekip, czy wciąż jest to utrudnione zadanie? I jakie są największe mankamenty, jeśli chodzi o sytuację skoków kobiet w Polsce?

To problem złożony głównie z powodu ilości zawodniczek, a co się z tym wiąże, fajnej, rzeczowej selekcji sportowej, jak ma to miejsce choćby wśród juniorów. Prawda, że łatwo wybrać 3-4 dobrych chłopaków z 30 skaczących? A z 15 dziewczyn chcemy mieć od razu 5 do Pucharu Świata… Potrzeba czasu i treningu, ale myślę też, że brakuje jakiegoś ekstra wyniku, żeby inne dziewczyny zobaczyły, że ten sport też jest dla nich. Inne kraje potrafią, dlaczego my nie możemy iść w ich ślady?

 
Rajda Kinga Szczyrk.2016 fot.B.Leja  300x199 - Sławomir Hankus dla SP: "Kinga Rajda czuje powietrze, może mierzyć wysoko"
Kinga Rajda (fot. Bartosz Leja)

Jakie macie plany startowe na zimę i gdzie na pewno będziemy mogli kibicować polskim skoczkiniom jeśli chodzi o zawody FIS i imprezy mistrzowskie?

Dla Kingi priorytetem są Mistrzostwa Świata Juniorów w Park City i Zimowy Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy (EYOWF) w Erzurum. Pod te starty podporządkujemy wszystko. Na pewno będziemy chcieli wystartować po drodze w Pucharze Świata, ale z planu odpada Rosja i Japonia, raz że drogo, a dwa że podróże tam są uciążliwe i w mojej ocenie – jeszcze niepotrzebne. Dla Magdy głównym celem jest zakwalifikowanie się na Zimową Uniwersjadę w Ałmatach i tam powalczenie o miejsce, które dałoby jej stypendium uczelniane. Oprócz tego będziemy na bieżąco oceniać, czy start w PŚ jest konieczny czy nie, dziewczyny muszą też realnie patrzeć na szanse, jakie mają w danym momencie. Mamy już przegląd tego, jak trzeba skakać na treningu, żeby był sens jechać na PŚ. Wiadomo, że chciałoby się jeździć na wszystkie zawody, ale jak nie ma po co, to słaby start może zdeprymować bardziej niż zepsucie jednego czy dwóch skoków przy ogólnie dobrej dyspozycji. Natomiast dla Ani Twardosz priorytet to uzyskanie punktów w Pucharze Kontynentalnym, a później MŚ Juniorów i EYOWF. Jest to bardzo młoda zawodniczka i ma dobre perspektywy, więc na pewno w życiu okazji do startowania w Pucharze Świata będzie miała jeszcze mnóstwo. Jeśli będzie się rozwijać dalej tak, jak do tej pory, to będzie dobrze. Musi troszkę popracować nad wagą, bo tutaj może szybko uzyskać jeszcze kilka metrów.

 

Konkretnie jeśli chodzi o Puchar Świata – czy w planach są zawody w Lillehammer?

Co do zawodów w Lillehammer… Na ten moment nie powiem dokładnie, kto wystartuje, decyzję o ewentualnym wyjeździe podejmiemy po skokach na śniegu.

 

Sezon zimowy za pasem. Spoglądając na dotychczasowe poczynania najmocniejszych ekip, kto Pana zdaniem będzie brylował w Pucharze Świata? I czy ktokolwiek może zagrozić Takanashi?

Japonki ogólnie prezentują się bardzo dobrze, będą mocne. Na pewno bardzo dobre są Niemki, Słowenki, Austriaczki, także będzie na kogo popatrzeć. Indywidualnie wierzę, że Maren Lundby powalczy z Sarą Takanashi o zwycięstwa. No i liczę na to, że nasze zawodniczki powalczą o dorobki punktowe.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

Przeczytaj więcej:

Podziel się: