Sześciu Słoweńców na Kuusamo, czy bracia Prevc znów przeskoczą rywali?

Sześciu Słoweńców na Kuusamo, czy bracia Prevc znów przeskoczą rywali?

8H7A9107 - Sześciu Słoweńców na Kuusamo, czy bracia Prevc znów przeskoczą rywali?Trener Słoweńców, który w ostatnich tygodniach musiał radzić sobie z trudnymi informacjami o kontuzjach swoich doświadczonych podopiecznych, podjął decyzję dotyczącą składu kadry na inaugurację Pucharu Świata w Kuusamo. Na Rukatunturi zaprezentuje się oczywiście zdobywca Kryształowej Kuli Peter Prevc, a także m.in. jego młodszy brat, Domen.

 

Goran Janus nie mógł powołać do składu obytych z pucharowymi zmaganiami zawodników – Roberta Kranjca oraz Jerneja Damjana. Obaj przeszli w ostatnich dniach operacje kontuzjowanych kolan i w związku z tym najprawdopodobniej będą musieli pauzować przez cały sezon zimowy. To ogranicza pole manewru, ale jednocześnie daje szansę na występ młodszym reprezentantom Słowenii.

Skład Słoweńców na Kuusamo:

  • Peter Prevc (1. miejsce w PŚ 2015/16),
  • Domen Prevc (14. miejsce),
  • Jurij Tepes (21. miejsce),
  • Anze Lanisek (25. miejsce),
  • Jaka Hvala (46. miejsce),
  • Nejc Dezman (nieklasyfikowany).

W sześcioosobowym gronie nieoficjalną rolę lidera z pewnością Peter Prevc, który przystąpi do batalii o drugą z kolei Kryształową Kulę. Do starszego brata dołączy także rewelacja minionej zimy, 17-letni Domena Prevca. Pewne miejsce w składzie już od kilkunastu dni miał także Jurij Tepes. Wymienioną trójkę wesprą ponadto skoczkowie, którzy wyróżniali się podczas treningów w czasie ostatnich zgrupowań (Lanisek, Hvala, Dezman). Słoweński szkoleniowiec zamierza stawiać na całą szóstkę aż do konkursów w Engelbergu (17-18 grudnia), a zmiany przewiduje tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Starszy z braci Prevc, który zdominował ubiegłoroczną rywalizację przyznaje, że niecierpliwie oczekuje już nadchodzącej zimy. – Z każdym dniem obciążenie jest coraz większe. Im bardziej zbliża się sezon, tym bardziej zastanawiam się czy wszystko jest dopasowane, czy wszystko jest w porządku, czy inni przygotowali coś lepszego – przyznał w rozmowie z portalem siol.net, wspominając jednocześnie dni triumfu: – Jak wielokrotnie podkreślałem, nie jestem człowiekiem euforii. Byłem z siebie zadowolony.

 

źródło: siol.net

 
Podziel się: