Maciej Kot: „Musimy znaleźć odpowiednią wizję na nową skocznię”

Maciej Kot: „Musimy znaleźć odpowiednią wizję na nową skocznię”

Kot.Maciej Malysz.Adam PS.Engelberg.2016 fot.Julia .Piatkowska - Maciej Kot: "Musimy znaleźć odpowiednią wizję na nową skocznię"Maciej Kot po raz kolejny w tym sezonie jako zawodnik czołowej dziesiątki nie musiał walczyć o udział w konkursie Pucharu Świata. Dzięki temu wszystkie trzy próby treningowe w Engelbergu poświęcił na zapoznanie się ze zmodernizowaną skocznią w Engelbergu. – Zmienili rozbieg. Łatwiej jest znaleźć moment odbicia – mówił po kwalifikacjach.

 

Treningowe próby pokazywały, że Kot powoli zaprzyjaźnia się z Gross-Titlis-Schanze. Skoki na 119,5 oraz 124,5 metra dały mu odpowiednio 7. oraz 33. pozycję. To wyraźnie pokazuje, że wiatr, który wiał dziś z tyłu skoczni, dość znacznie zmieniał swoją siłę. W trzeciej treningowej próbie Kot jako zawodnik czołowej dziesiątki PŚ osiągnął 133 metry.

Engelberg Gross Titlis Schanze 2016 fot.J.Piatkowska 300x200 - Maciej Kot: "Musimy znaleźć odpowiednią wizję na nową skocznię"
‚Gross-Titlis-Schanze’ w Engelbergu (fot. Julia Piątkowska)

Odległościowo to był najlepszy skok. To już było bliskie temu, czego byśmy oczekiwali, ale jednak były pewne problemy, szczególnie z pozycją dojazdową. W każdy skoku starałem się ją ustawić i to uniemożliwiało mi optymalne wyjście z progu. W skoku kwalifikacyjnym rzeczywiście była ona dobra, ale tylko do pewnego momentu, bo przed samym odbiciem straciłem równowagę i wtedy było po skoku. W locie było jednak na tyle prędkości, że powalczyłem ile mogłem o odległość – komentował na gorąco i myślami już wybiegł do sobotniego konkursu: – Na bazie tych skoków i po ich analizie jesteśmy w stanie znaleźć odpowiednią pozycję i to da nam jutro możliwość walki. Musimy znaleźć odpowiednią wizję na tą nową skocznię, bo to też jest pewna przeszkoda dla wszystkich, oddajemy na niej pierwsze skoki.

Jak przyznał młodszy z braci Kotów, „stara” Gross-Titlis nie należała do jego ulubionych skoczni. Dlatego też z umiarkowanym optymizmem mówi o modernizacji. – W starej nie pasował mi przede wszystkim rozbieg. Rozbieg zmienili, więc dla mnie to pozytywna zmiana, jak najbardziej na plus. Jest łatwiej, ale nie można powiedzieć, że jest łatwo. Łatwiej jest znaleźć moment odbicia, bo przejście jest wyprofilowane bardziej delikatnie, jest płynne. Jednak szczególnie w takich warunkach jak dziś, gdy wieje mocny tylni wiatr, trzeba znaleźć odpowiedni timing, dobrze się wybić, żeby nabrać wysokości i prędkości nad bulą.

Kot Maciej World.Cup .Engelberg.2016 fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Maciej Kot: "Musimy znaleźć odpowiednią wizję na nową skocznię"
Maciej Kot (fot. Julia Piątkowska)

Podopieczny trenera Stefana Horngachera przyznał też, że w dzisiejszych skokach treningowych i kwalifikacyjnych, obyło się bez testowania nowych rozwiązań, co miało miejsce jeszcze w poprzednich pucharowych tygodniach. – Muszę przyznać, że było bez eksperymentów, skaczemy w sprawdzonym sprzęcie. Testy zostawiamy sobie na Zakopane po Engelbergu. Dzisiaj chcieliśmy popracować nad techniką, szybkością najazdową, bo to też u nas troszkę kuleje – ocenił.

Kot, który aktualnie plasuje się na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata ma za sobą życiowy sukces, jakim było uplasowanie się na indywidualnym podium w Lillehammer. Do tego w Klingenthal wraz z kolegami odniósł historyczny drużynowy triumf. Jak sam reaguje na spore zainteresowanie mediów i kibiców w ostatnich dniach? – Jeśli pojawiają się dobre wyniki to zainteresowanie jest większe, a jak nie ma wyników – mniejsze. Do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Myślę, że radzimy sobie z tym w umiejętny sposób, mamy naprawdę dużo pomocy ze strony Adama Małysza, jak i osób z PZN-u, które to koordynują. Każdy też indywidualnie wie na co może sobie pozwolić. Jeżeli jest czas na odpoczynek i regenerację, to właśnie się regenerujemy. To nie spowodowało perturbacji w przygotowaniach do Engelbergu – zapewnił.

 

korespondencja z Engelbergu, Julia Piątkowska

 
Podziel się: