Kamil Stoch: „Miałem dobry dzień, wykorzystałem szansę”
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch: „Miałem dobry dzień, wykorzystałem szansę”

Stoch Kamil WC.Engelberg.2016 3 fot.Julia .Piatkowska - Kamil Stoch: "Miałem dobry dzień, wykorzystałem szansę"Kamil Stoch nawiązał do sukcesów z ostatnich lat i po raz kolejny uplasował się na podium konkursu Pucharu Świata w Engelbergu. Na szwajcarskiej „Górze Aniołów” reprezentant Polski zajął dziś drugie miejsce, potwierdzając, że zaprzyjaźnił się także z nową Gross-Titlis-Schanze. – To nagroda za pracę, energię i serce, które w to włożyłem – stwierdził.

 

Sobotni konkurs nie poszedł w stu procentach po myśli Stocha. Dziewiąta lokata nie była zła, jednak znając znając możliwości mistrza olimpijskiego, można było mówić o lekkim niedosycie. Co nie udało się wczoraj, udało się jednak dziś. 29-latek pokazał moc już w serii próbnej, kiedy poszybował na odległość 140 metrów. W pierwszej konkursowej próbie Stoch ustanowił nowy rekord obiektu skacząc 143,5 metra (chwilę później Domen Prevc osiągnął odległość o pół metra lepszą), a w finale potwierdził moc lecąc 141,5 metra. Tym samym już po raz piąty wskoczył w Engelbergu na podium (po raz czwarty zajął drugą lokatę). Jednocześnie to już 34. lokata w czołowej trójce w karierze „Rakiety z Zębu”.

Skakało mi się bardzo dobrze, dzisiaj przede wszystkim miałem dobry dzień, wszystkie trzy skoki były przyjemne i na bardzo wysokim poziomie. Cieszę się, że potrafiłem wykorzystać szansę, która pojawiła się po pierwszej serii. Ze wszystkich prób jestem zadowolony, ale najbardziej z tego trzeciego, po nim wiedziałem, że jest bardzo dobrze – komentował po zawodach. – Ucieszyła mnie też ilość polskich kibiców – dodał czwarty zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Dzisiaj praca była wykonana powiedzmy, że w 100 procentach. Zawsze pewnie trenerzy będą się do czegoś doczepiać, ale ja jestem naprawdę bardzo szczęśliwy, zwłaszcza, że wszedłem na podium. To nagroda za ten weekend, za pracę, energię i serce, które w to włożyłem – przyznał Stoch, wspominając też o niezwykle agresywnym stylu lotu triumfatora i lidera Pucharu Świata, Domena Prevca: – Może i jest niebezpieczny, ale ważne, że skuteczny.

Konkursy w Engelbergu były ostatnimi przed nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia. Teraz zawodników czeka bezpośrednie przygotowanie do ważnych niemiecko-austriackich startów. – To bardzo optymistyczna końcówka pierwszej części sezonu w ogóle, nie tylko przed Turniejem Czterech Skoczni. Teraz spokojnie będę dalej pracował i odpoczywał w gronie najbliższych. Nie chcę wybiegać w przyszłość, ale jak najbardziej jest nam teraz potrzebny spokojny trening, zejście na ziemię, uspokojenie dziennikarzy, którzy drepczą nogami – zapewnił, a zapytany o znaczenie podium wywalczonego tuż przed świątecznym okresem, odparł: – Święta i tak byłyby przyjemne. Dla nas, chrześcijan, to najpiękniejsze święta.

 

korespondencja z Engelbergu, Julia Piątkowska

 
Podziel się: