Kamil Stoch: „Nie koncentruję się na wygrywaniu, wróciłem na odpowiedni poziom”

Kamil Stoch: „Nie koncentruję się na wygrywaniu, wróciłem na odpowiedni poziom”

Stoch Kamil Stefan.Piwowar Oslo.2013 - Kamil Stoch: "Nie koncentruję się na wygrywaniu, wróciłem na odpowiedni poziom"Kamil Stoch po raz 35. w karierze wskoczył dziś na podium zawodów Pucharu Świata. Druga pozycja w Oberstdorfie była jednak wyjątkowa. To najlepsza lokata zdobyta przez 29-latka w konkursie Turnieju Czterech Skoczni, co więcej, stwarza spore szanse na walkę o Złotego Orła. – Po gorszych sezonach wróciłem na odpowiedni poziom – przyznał Polak.

 

Piątkowy konkurs na Schattenbergschanze (HS-137) był dla Stocha znakomitym początkiem 65. TCS. Skoki na 137 i 135 metrów dały podopiecznemu trenera Horngachera drugie miejsce. Stocha nieznacznie (o 2,8 pkt) wyprzedził jedynie znakmicie dysponowany Austriak Stefan Kraft. Dodajmy, że w każdym z tegorocznych skoków w Oberstdorfie (także treningowych) mistrz olimpijski przekraczał granicę 130. metra

Uważam, że zrobiłem bardzo dobrą pracę podczas dwóch dni spędzonych tutaj. Oddałem sześć dobrych skoków, na bardzo dobrym poziomie. Jestem zadowolony przede wszystkim z rezultatów. Drugie miejsce traktuję jako nagrodę za pracę… odkąd skaczę na nartach. Każde miejsce na podium to taka nagroda – przyznał po konkursie w rozmowie z Robertem Błońskim z Przeglądu Sportowego, dodając: – Stefan wygrał zasłużenie. Skakał najlepiej i najdalej, nie ma żadnych wątpliwości, bo zawody były rozgrywane w równych warunkach. Nie ma mowy o szczęściu.

Dodajmy, że dzięki 35. podium PŚ w karierze, Stoch wskoczył na 23. lokatę w klasyfikacji wszech czasów, przeskakując Norwega Anders Bardala. Polak przyznał jednak, że nie skupia się na statystykach. – Nie koncentruję się na tym, że jestem którymś w historii zawodnikiem, który osiągnął taki a taki wynik. Cieszę się tym co robię, przynosi mi to frajdę. Z doświadczenia wiem, że dostajemy pewne możliwości i okazje do tego, żeby coś w życiu osiągnąć. Później wszystko zależy od nas samych, czy podejmiemy wyzwanie – ocenił Stoch.

Zawodnik z podzakopiańskiego Zębu zostając wiceliderem turniejowej klasyfikacji, przekornie stwierdził, że nie ma w głowie zwycięstw za wszelką cenę. – Nie koncentruję się obecnie na wygrywaniu, cieszę się z sytuacji, w której jestem. Po dwóch gorszych sezonach wróciłem na odpowiedni poziom. Jest kilku zawodników, którzy skaczą na bardzo wysokim poziomie. Wystarczy lepsza dyspozycja dnia… – powiedział, dodając do grona faworytów Michaela Hayboecka i Daniela Andre Tande.

 

źródło: Przegląd Sportowy

 
Podziel się: