Maciej Kot: „Turniej rozstrzygnie się w Bischofshofen, o Kamila jestem spokojny”

Maciej Kot: „Turniej rozstrzygnie się w Bischofshofen, o Kamila jestem spokojny”

Kot Maciej TCS.Innsbruck.2017 fot.Julia .Piatkowska - Maciej Kot: "Turniej rozstrzygnie się w Bischofshofen, o Kamila jestem spokojny"Maciej Kot w 65. Turnieju Czterech Skoczni wydaje się rozkręcać ze skoku na skok. Po 12. lokacie w Oberstdorfie i 7. miejscu wywalczonym w Garmisch-Partenkirchen, 25-latek z Zakopanego ma ambicję na poprawienie tych lokat na Bergisel w austriackim Innsbrucku. – To bardzo trudna i techniczna skocznia, ale ja takie lubię, leżą mi – zapewnił.

 

W treningowych próbach Kot osiągał 121 i 123 metry, co dwukrotnie dało mu 13. pozycję. W kwalifikacjach poszybował już znacznie dalej (132,0 m) i zajął drugą lokatę, tuż za Austriakiem Stefanem Kraftem.

Kot Maciej TCS.Innsbruck.2017 lot fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Maciej Kot: "Turniej rozstrzygnie się w Bischofshofen, o Kamila jestem spokojny"
Maciej Kot w locie na Bergisel (fot. Julia Piątkowska)

Skacze mi się tu dobrze. Ona [Bergisel – przyp.red] jest bardzo trudna, techniczna, ale ja akurat takie skocznie lubię, leżą mi. Pierwsze dwa skoki nie były jeszcze optymalne, cały czas pracowałem nad pewnymi elementami. To wszystko poskładałem „do kupy” przed skokiem kwalifikacyjnym i on rzeczywiście był na bardzo dobrym poziomie, takim, jakiego bym oczekiwał w konkursie – komentował Kot po rundzie kwalifikacyjnej. 

W środowym konkursie Kot zmierzy się z kolegą z reprezentacyjnej drużyny, Klemensem Murańką. – Po raz kolejny w tym Turnieju Czterech Skoczni polsko-polski pojedynek. Przede wszystkim nie można dać się ponieść emocjom, bo skacze się jednak samemu. Dla nas powinny być to normalne zawody Pucharu Świata, bo summa summarum później liczą się indywidualne punkty, z którymi przechodzi się do drugiej serii. Wiadomo, że jest to dodatkowy smaczek, przede wszystkim dla kibiców – stwierdził szósty zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Kot Maciej TCS.Innsbruck.2017 belka fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Maciej Kot: "Turniej rozstrzygnie się w Bischofshofen, o Kamila jestem spokojny"
Maciej Kot (fot. Julia Piątkowska)

Zawodnik polskiej kadry A zauważył także bardzo dobrą postawę reprezentantów gospodarzy. – Austriacy zawsze byli u siebie mocni. To zawsze było widać tu w Innsbrucku, w Bischofshofen… wcześniej przygotowują się na tych skoczniach, znają je bardzo dobrze. Widać też po prędkościach dojazdowych, że coś jednak wcześniej przetestowali, troszkę nas odjeżdżają co jest dla nich dodatkowym atutem. I zawsze są silni – ocenił Kot i dodał: – Większość pewnie chce uniknąć pary z Austriakiem. Stefan Kraft wygrał kwalifikacje, więc pokazał że jest naprawdę mocny.

O specyfice rywalizacji na tyrolskiej Bergisel (HS-130), Kot mówi krótko: – Trzeba będzie skakać bardzo dobrze i bardzo równo, żeby tutaj myśleć o wysokich miejscach. Skocznia w Innsbrucku jest rzeczywiście mała, nie można na niej dużo zyskać, ale można wiele stracić.

Jak stwierdził triumfator cyklu FIS Grand Prix 2016, losy triumfu w 65. Turnieju Czterech Skoczni będą się ważyć praktycznie do samego końca i zawodów na Paul-Ausserleitner-Schanze. – Od początku stawiałem na to, że różnice będą niewielkie i Turniej Czterech Skoczni rozstrzygnie się dopiero w ostatnim skoku w Bischofshofen. Poziom w tym roku jest bardzo wysoki, ale wyrównany. Ciężko wytypować jednego faworyta. O wysoki poziom Kamila jestem oczywiście spokojny.

 

korespondencja z Innsbrucka, Julia Piątkowska

 
Podziel się: