Maciej Kot: „Jesteśmy na dobrej pozycji, żeby atakować zwycięstwo na MŚ”
Maciej Kot, fot. Bartosz Leja

Maciej Kot: „Jesteśmy na dobrej pozycji, żeby atakować zwycięstwo na MŚ”

Kot Maciej WC.Wisla .2017 fot.Bartosz.Leja  - Maciej Kot: "Jesteśmy na dobrej pozycji, żeby atakować zwycięstwo na MŚ"

Maciej Kot był pewnym punktem ekipy Stefana Horngachera w sobotnim konkursie drużynowym na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza (K-120 / HS-134). Zakopiańczyk po zakończeniu konkursu był szczęśliwy z zajęcia przez drużynę drugiego miejsca, które traktuje jako dobry prognostyk przed mistrzostwami świata w fińskim Lahti.

 

Zdaniem czwartego zawodnika ostatniego Turnieju Czterech Skoczni, sobota była bardzo udana dla Polaków. – Podium w Zakopanem, przed taką publicznością, to coś wspaniałego. Potwierdziła się nasza dobra dyspozycja, co jest bardzo ważne przed zbliżającymi się mistrzostwami świata. Mimo że nie wygraliśmy, jestem zadowolony. Mogę to 1. miejsce w Zakopanem oddać za 1. miejsce w Lahti – przyznał.

Kot odniósł się do trudnych warunków panujących na skoczni. – Były takie momenty, w których kierunek wiatru odwracał się i wiało pod narty, a Dawid pechowo trafił na te najgorsze warunki. Ale nie ma co szukać winnych, bo zajęliśmy świetną lokatę. Każdy z nas ma jeszcze jakąś rezerwę. Jesteśmy na dobrej pozycji, żeby w Lahti atakować zwycięstwo – zapowiedział.

Według Macieja Kota istotnym momentem konkursu był dla polskiej drużyny skok Piotra Żyły w II serii – Piotrek rozpoczął kontratak naszej reprezentacji. Skakał dzisiaj bardzo dobrze, było widać u niego energię. Jego skok dodał nam wszystkim wiary i dużego „powera” – stwierdził.

Przed konkursem indywidualnym zakopiańczyk jest nastawiony pozytywnie. – Każdy z nas wie, co może poprawić. Ale przede wszystkim trzeba skakać z takim podejściem, jak dzisiaj. A by to dla mnie bardzo udany dzień, w porównaniu ze wczorajszymi skokami jest duży postęp. Zadowolony był też trener, co jest dla mnie bardzo ważne – powiedział Kot.

Zapytany o to, czy w niedzielę zamierza przełamać „klątwę piątych miejsc”, Kot uśmiechnął się. – Miejsce gorsze niż piąte też będzie przerwaniem klątwy (śmiech). Dzisiaj indywidualnie zająłbym 7. miejsce. Różnice między wynikami w czołówce były niewielkie, dlatego jest to na pewno podstawa do tego, by wierzyć w bardzo udany niedzielny konkurs – zakończył.

Podziel się: