Kamil Stoch: „Nie muszę wygrywać za każdym razem, chcę cieszyć się skokami”

Kamil Stoch: „Nie muszę wygrywać za każdym razem, chcę cieszyć się skokami”

Stoch Kamil WC.Zakopane.2017.triumf 1200 fot.Julia .Piatkowska - Kamil Stoch: "Nie muszę wygrywać za każdym razem, chcę cieszyć się skokami"

W niedzielnych zawodach indywidualnych na Wielkiej Krokwi imienia Stanisława Marusarza w Zakopanem (K-120 / HS-134) Kamil Stoch zwyciężył po raz piąty w sezonie i dwudziesty w karierze. – Nie muszę wygrywać i zdobywać złotych medali za każdym razem. Chciałbym być po prostu jednym z najlepszych na świecie – komentował mistrz olimpijski podczas pokonkursowej konferencji.

 

Według Stocha, zawody stały na wysokim poziomie. – Było wiele dalekich skoków. Warunki były trudne, ponieważ wiatr praktycznie cały czas wiał w plecy. Raz przybierał na sile, a raz cichł. Skoki, które wydawały się niezbyt dalekie, dawały dobre miejsca – stwierdził.

Mistrz olimpijski z Soczi nie stracił wiary w wygraną nawet po I serii, po której zajmował 6. miejsce. – Wierzyłem w to, że mogę wygrać, ale w ogóle o tym nie myślałem. Wiara w coś, co się robi jest głęboko w głowie, ale nie myśli się o tym, że musi to nastąpić już teraz, w tym momencie. Skupiałem się wyłącznie na oddaniu dobrego skoku. Robiłem to dla siebie, ale też dla kibiców wspierających mnie. To, że drugi skok dał mi zwycięstwo było bardzo pozytywnym zaskoczeniem – komentował.

Zawodnik z Zębu odniósł się do swoich niedzielnych skoków i warunków wietrznych panujących w konkursie. – Oddałem trzy dobre skoki, a ten trzeci był zdecydowanie najlepszy, najlepiej trafiony. Po wyjściu z progu od razu czuję, czy popełniłem błąd, czy wiatr jest pod narty czy w plecy. Ja czułem, że pod nartami nie wiało mi w ogóle, dlatego starałem się wyciągnąć z lotu jak najwięcej, tyle ile tylko mogłem – powiedział.

Stoch porównał obecny sezon do 2014 roku, w którym zdobył Puchar Świata i dwa złote medale olimpijskie. – W dalszym ciągu się rozwijam, jestem innym zawodnikiem i człowiekiem, niż trzy lata temu. Wiele rzeczy zmieniło się w mojej głowie i moim życiu – stwierdził.

Zdaniem zwycięzcy tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni, nie da się założyć, czy po dużych sukcesach w pierwszej części sezonu, rozpocznie pracę nad nowym szczytem formy, czy raczej będzie starał się utrzymywać dotychczasową dyspozycję. – Chcę dalej ciężko pracować, skakać na nartach, czerpać z tego dużo radości. Nie muszę wygrywać i zdobywać złotych medali za każdym razem. Chciałbym być po prostu jednym z najlepszych na świecie. W tej chwili faktycznie tak jest, dlatego ta sytuacja w zupełności mi odpowiada – przyznał.

Tuż po zawodach Stoch odbył bardzo krótką rozmowę z trenerem Horngacherem. – Powiedział tylko, że było super. Nie był zbyt wylewny, ale z tego jednego słowa dało się wyczytać, że wykonałem swoją pracę bardzo dobrze – zakończył zwycięzca z Zakopanego.

 

informacja własna

 

Podziel się: