Stefan Horngacher: „Trudno będzie powtórzyć taki sezon”
Polacy z Pucharem Narodów, fot. Julia Piątkowska

Stefan Horngacher: „Trudno będzie powtórzyć taki sezon”

Polska Puchar.Narodow Horngacher.Stoch .Zyla .Tajner fot.Julia .Piatkowska - Stefan Horngacher: "Trudno będzie powtórzyć taki sezon"Kiedy Stefan Horngacher zastępował Łukasza Kruczka na stanowisku trenera polskiej kadry skoczków, pojawiło się wiele pytań. Jak po latach współpracy z polskim szkoleniowcem, nasi reprezentanci poradzą sobie z nowymi wyzwaniami wraz z Austriakiem. Rzeczywistość przeszła najśmielsze oczekiwania. Jak minioną zimę podsumował sam zainteresowany?

 

Stefan Horngacher przejął kadrę polskich skoczków w niełatwym momencie. Po kilku latach sukcesów, biało-czerwoni wpadli w dołek i wyraźnie potrzebowali nowego impulsu. Rozstanie z Łukaszem Kruczkiem po ośmiu sezonach współpracy nie było łatwe, jednak Horngacher, który zawitał do Polski bezpośrednio z niemieckiej kadry B, okazał się strzałem w dziesiątkę. Wraz z Austriakiem nasi reprezentanci odrodzili się niczym feniks z popiołów: Kamil Stoch wygrał upragniony Turniej Czterech Skoczni, a na podium towarzyszył mu Piotr Żyła, Maciej Kot doczekał się pucharowego podium i zwycięstwa, nasza drużyna nie wyskakiwała z konkursowej trójki odnosząc historyczne zwycięstwo zarówno w Pucharze Świata, jak i Mistrzostwach Świata. Do tego Żyła i Stoch dokładali rekordy Polski (245,5 / 251,5 m), a ten ostatni został drugim skoczkiem pierwszej edycji norweskiego turnieju Raw Air.

Każdy sezon jest trudny. Oczywiście popełniliśmy trochę błędów, ale większość spraw przebiegało naprawdę bardzo dobrze. Każdy pracował tej zimy bardzo ciężko, był na najwyższym poziomie. Na końcu jesteśmy zwycięzcami Pucharu Narodów i to jest dla nas bardzo dobra rzecz – komentował 47-letni trener jeszcze na rozbiegu Letalnicy tuż po zakończeniu sezonu. Zapytany o najpiękniejszy dzień minionej zimy, przyznał: – Dzisiejszy. Kiedy praca została już wykonana, trzymam w ręce ten puchar… to naprawdę bardzo, bardzo miłe uczucie.

W finałowej indywidualnej batalii o Kryształową Kulę, Kamil Stoch musiał uznać wyższość Stefana Krafta, jednak jak przyznał Horngacher, w żadnym wypadku nie należy traktować tego jako porażkę. – Uważam, że nie było szans, aby pokonać Krafta w ostatniej części sezonu, był naprawdę bardzo dobry. Gratuluję mu zwycięstwa w Pucharze Świata. My jesteśmy oczywiście zadowoleni z drugiego miejsca Kamila Stocha. Piąty w klasyfikacji generalnej był Maciek Kot, co jest dla niego wielkim sukcesem. Jedenasty był Piotrek Żyła… jestem naprawdę szczęśliwy – podsumowywał trener polskiej kadry A.

Szkoleniowiec biało-czerwonych zapytany o kryzysowe chwile w minionym sezonie, odparł z przekonaniem: – Najtrudniejszym momentem był upadek Kamila Stocha w Innsbrucku. To było dla nas bardzo ciężkie. Koniec końców przy odrobinie szczęścia wszystko było dobrze. Towarzyszyło nam jednak wówczas złe przeczucie.

Horngacher, który już od samego początku współpracy mocno zmienił trening swoich nowych podopiecznych, już wybiega myślami do kolejnych wyzwań. – W przyszłym sezonie będziemy oczywiście kontynuować działanie naszego systemu. Spróbujemy może wnieść więcej profesjonalizmu w trening, poprawiać jakość i znaleźć detale, które wciąż mogą wyglądać lepiej. Nie będzie łatwo być jeszcze lepszym, ale musimy to zrobić, ponieważ przyszły sezon jest bardzo ważny. Czekają nas igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata w lotach i ponownie Turniej Czterech Skoczni. Nie ma czasu na odpoczynek – stwierdził, zaznaczając wyraźnie: – Wszyscy możemy mieć nadzieję na prawie tak dobry sezon jak ten. Myślę, że będzie bardzo trudno powtórzyć taki sam sezon jak ten, bo był on niesamowity.

Po niedługim czasie odpoczynku, polską kadrę czekają przygotowania do następnego sezonu. Austriacki trener podkreśla bardzo istotną rolę treningów na igelicie. – Lato jest najważniejszym czasem na przygotowania. Wtedy mamy czas na trening, w zimie nie. W zimie następuje konkurs za konkursem, czas na trening pojawia się tylko wtedy, kiedy opuści się jakieś zawody.

Na koniec zapytany o klucz do sukcesu i znakomitych wyników polskich zawodników, stwierdził tajemniczo: – To ściśle tajne. Nie mogę wszystkiego powiedzieć. Jest wiele rzeczy nad którymi pracujemy, i które są tak indywidualne dla każdego zawodnika.

 

korespondencja z Planicy, Mikołaj Szusziewicz, Bartosz Leja

 
Podziel się:

Dodaj komentarz