Peter Prevc: „Głowa była zbyt przesycona poprzednim sezonem”  

Peter Prevc: „Głowa była zbyt przesycona poprzednim sezonem”  

8H7A2927 - Peter Prevc: "Głowa była zbyt przesycona poprzednim sezonem"  Peter Prevc przez trzy sezony nie schodził z podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W minionym sezonie musiał często uznawać wyższość groźniejszych rywali. Słoweniec, który zdominował rywalizację poprzedniej zimy, później nie do końca poradził sobie z presją i popularnością. – Bycie w centrum uwagi obciąża głowę. Byłem zmęczony ludźmi – przyznał.

 

Najstarszy z braci Prevc w latach 2013-2015 dwukrotnie był bliski Kryształowej Kuli. Najpierw w sezonie 2013/2014 o 108 punktów wyprzedził go Kamil Stoch, a rok później przegrał walkę o trofeum z Severinem Freundem, ze względu na mniejszą liczbę zwycięstw od niemieckiego skoczka. Cierpliwość Słoweńca została jednak nagrodzona. W ubiegłorocznym sezonie z 29 przeprowadzonych konkursów indywidualnych wygrał 15, a 22 zakończył na podium. Skala dominacji 24-latka z Kranju była tak ogromna, że trudno o brak zaskoczenia jego dyspozycją tej zimy. Chodź ostatecznie zajął wysokie, dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, wszyscy wciąż szukają przyczyn spadku jego formy. Wiele pytań pojawiło się też w głowie samego Petera. Swoimi spostrzeżeniami o niedawno zakończonym sezonie podzielił się ze słoweńskim portalem siol.net.   

8H7A3255 - Peter Prevc: "Głowa była zbyt przesycona poprzednim sezonem"  
Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Już sam początek rywalizacji w Pucharze Świata 2016/17 zaczął się dla najstarszego Prevca nieco pechowo. W inauguracyjnym konkursie w Kuusamo lider słoweńskiej kadry prowadził po pierwszej serii konkursowej, jednak w drugiej nie ustał swojej próby i ostatecznie ukończył zawody na trzeciej pozycji. Po zakończeniu zimowego cyklu rywalizacji pojawiły się głosy, że być może to właśnie ten upadek mógł być powodem późniejszych problemów Słoweńca. – Nie wydaje mi się, by upadek miał znaczący wpływ. Być może była to kombinacja Kuusamo i Klingenthal, gdzie również miałem trudności z lądowaniem. Może to spowodowało powstanie jakiejś blokady – skomentował. Dziś można się tylko zastanawiać, jak wyglądałby ten sezon, gdyby Prevc odniósł zwycięstwo w Finlandii. – Nie wiem co by było gdybym wygrał wtedy w Kuusamo, ale nikt przecież nie może narzekać na upadek, jeśli pomimo niego ląduje na trzecim miejscu. To prawda, miałem siniaki, które utrzymywały się tydzień lub dwa. Byłem świadom drobnych problemów fizycznych. Może to doprowadziło do zachwiania równowagi pomiędzy ciałem a głową – dodaje. 

Psychika odegrała znaczącą rolę w osłabieniu utytułowanego podopiecznego trenera Janusa. Po swoim najlepszym w karierze sezonie, w Słowenii wybuchł prawdziwy szał na punkcie Petera Prevca. – Bycie w centrum uwagi obciąża głowę. Zaczynasz być zmęczony ludźmi – wyznaje. Nieustanne wywiady, ogromna popularność i napięty grafik spotkań nie pomagały mu w przygotowaniach do zimowej rywalizacji. – W lipcu i sierpniu nie było tylu obowiązków. Ale były w listopadzie. To było niemądre i musi zostać wyeliminowane w przyszłości – podkreśla sam zainteresowany. Im mniej czasu pozostawało do rozpoczęcia zmagań, tym więcej presji spadało na reprezentanta klubu SK Triglav Kranj. Opowiadanie o sukcesach minionego sezonu nie wpływało dobrze na jego psychikę. – Nie miałem w głowie przełącznika. Kiedy wychodziłem do ludzi, oni wciąż kazali mi patrzeć wstecz. Cały czas myślałem o tym, jaki byłem dobry – wymienia. W końcu medialna aktywność znacząco wypłynęła na jego formę. – Głowa była przesycona poprzednim sezonem. Najwyraźniej odcisnął on piętno – podkreślił. 

DSC 0133 - Peter Prevc: "Głowa była zbyt przesycona poprzednim sezonem"  
Peter Prevc (fot. Adrian Kyć)

O ile początek sezonu był dla Petera nieudany, to dla jego młodszego brata, Domena, nie mógł się rozpocząć lepiej. Najmłodszy z rodzeństwa Prevc jeszcze przed końcem grudnia wygrał cztery konkursy Pucharu Świata i dzierżył żółtą koszulkę lidera. Wiele mówiło się wtedy o domniemanej rywalizacji rodzeństwa. – Rywalizacja pomiędzy braćmi w rodzinie jest normalna. Jest jednak inaczej, gdy znajdujemy się w domu, i inaczej, gdy jesteśmy w Finlandii. Gdy Domen wygrał w Kuusamo byłem trochę poirytowany, ale głównie dlatego, że byłem na siebie zły. Przez to nie mogłem w pełni cieszyć się z jego zwycięstwa. Teraz gdy o tym myślę, wydaje mi się to dziwne. Cieszę się, że mu się powiodło – powiedział Peter. Zapytany, czy był odrobinę zazdrosny o to, że Domen zajmuje wyższe miejsca, odpowiada: – Nie. Domen był już blisko mnie w poprzednim sezonie. Zresztą, kiedy będę miał 33 lata, chciałbym, żeby więcej Słoweńców było przede mną. Byłoby fajnie, gdyby młodsi bracia ratowali honor rodziny  – dodał ze śmiechem.  

Jakie plany i nadzieje na kolejny sezon ma Peter Prevc? – Przede wszystkim trzeba szukać tych samych rzeczy co zawsze, czyli długich i pięknych skoków. Można tylko zmienić sposób osiągnięcia tego. Trzeba bardziej rozdzielać sport i wypoczynekzaznaczaPojawił się również pomysł, aby kolejnej zimy Słoweniec rozpoczął współpracę z psychologiem. Jak zapatruje się na to sam zainteresowany? – Myślałem o tym podczas tego sezonu, jednak znalezienie właściwej osoby jest sporym wyzwaniem. Zobaczymy, czy pomoc będzie konieczna.

Pomimo słabszych wyników Peter Prevc wcale nie zamierza rezygnować z walki. Rozpoczynający się w tym roku sezon olimpijski będzie okazją powrotu do najwyżej formy. Słoweniec potwierdza, że znów zamierza walczyć o najważniejsze trofea. – Mam już srebrny i brązowy medal igrzysk. Złoty jest wielkim pragnieniem i celem.

 

źródło: siol.net

 
Podziel się:

Dodaj komentarz