Stoeckl na kolejne 5 lat w Norwegii. „Mamy wiele do zrobienia”

Stoeckl na kolejne 5 lat w Norwegii. „Mamy wiele do zrobienia”

stoeckl alexander b.leja 1200 - Stoeckl na kolejne 5 lat w Norwegii. "Mamy wiele do zrobienia"

Alexander Stoeckl pozostanie głównym trenerem reprezentacji Norwegii aż do Igrzysk Olimpijskich 2022 roku w Pekinie. Choć popularny Austriak miał wątpliwości dotyczące kontynuowania współpracy z norweskim związkiem, ostatecznie zdecydował się zostać na stanowisku. Jak stwierdził, udało mu się odnaleźć utraconą motywację do dalszej pracy. 

 

Jeszcze na początku sierpnia szkoleniowiec nie miał podpisanej nowej umowy. – Tu nie chodzi o płacę – tłumaczył wówczas Stoeckl. – Jednym z czynników do podjęcia takiej decyzji jest to czy jestem odpowiednio zmotywowany, by dalej pracować. Drugą sprawą są ludzie wokół mnie, czy oni dalej chcą ze mną współpracować. Nie chodzi tylko o mnie, współpracownicy muszą być przekonani, że jestem właściwą osobą na tym stanowisku – dodawał. 

Austriacki trener zapowiadał, że ostateczną decyzję podejmie pod koniec lata, tak by w sezonie olimpijskim sprawy kadrowe nie wpływały na przygotowania zespołu – i nie pojawiały się niepotrzebne spekulacje. Dziś już wiadomo, że Alexander Stoeckl, który w 2011 roku objął funkcję szkoleniowca Norwegii po Mice Kojonkoskim, będzie ją pełnił przez kolejne pięć lat, aż do 2022 roku. 

Stoeckl Alexander WC.Planica.2016 fot.Bartosz.Leja  300x199 - Stoeckl na kolejne 5 lat w Norwegii. "Mamy wiele do zrobienia"
Alexander Stoeckl, fot. Bartosz Leja

Pełnienie funkcji trenera wymaga dużo poświęcenia, stresu i wielu podróży. Alexander Stoeckl musi godzić je również z obowiązkami męża i ojca. Rozpoczęcie przez Austriaka kolejnego okresu pracy w Norwegii spotkało się z pełnym poparciem jego żony. – Wiele o tym rozmawialiśmy. Musieliśmy mieć jasny plan jako rodzina w norweskim społeczeństwie – powiedział Stoeckl, dodając że praca szkoleniowca na poziomie reprezentacyjnym nie jest wcale optymalna dla zdrowia. 

Po przedłużeniu kontraktu Stoeckl kolejny raz odniósł się do motywacji, jako do jednego z głównych czynników pracy na tym stanowisku. – Motywacji z reguły nie brakowało, ale było parę momentów, gdzie wątpiłem i zastanawiałem się czy jestem naprawdę potrzebny. System wokół mnie zaczął działać dobrze i skutecznie. Byłem przekonany, że są inni trenerzy, którzy od razu mogliby przejąć moją rolę. A dla mnie może to najwyższy czas zacząć robić coś innego? Jednak nie było tak jak myślałem i nadal mam odpowiednią motywację do dalszej pracy – stwierdził Stoeckl i dodał – Na szczęście mam zespół trenerski wokół mnie. Współpracownicy są bardzo lojalni i to jest dla mnie bardzo ważne, aby dalej pracować.

A jest nad czym pracować, bo podczas nadchodzącego sezonu odbędą się igrzyska olimpijskie. Będą to drugie mistrzostwa czterolecia, w których Stoeckl poprowadzi Norwegów. W 2014 roku w Soczi kadra Stoeckla zdobyła tylko jeden medal – był to brąz Andersa Bardala w konkursie indywidualnym na normalnej skoczni. – Czuję, że mamy jeszcze wiele do zrobienia, aby rozwijać norweskie skoki narciarskie. Jednocześnie czuję, że mam wielkie zaufanie od ludzi, z którymi pracuję i to jest bardzo motywujące. Zbudowaliśmy wspaniałą drużynę z trenerów, sportowców i kibiców – stwierdził trener.

Gangnes Kenneth MSL.Kulm .2016 fot.Bartosz.Leja  300x199 - Stoeckl na kolejne 5 lat w Norwegii. "Mamy wiele do zrobienia"
Kenneth Gangnes, fot. Bartosz Leja

Z decyzji szkoleniowca zadowolony jest Kenneth Gangnes, który pod okiem Stoeckla w sezonie 2015/16 zdobył srebrny medal mistrzostw świata w lotach i zajął trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata. – To najlepszy trener jakiego miałem do tej pory. To, że jest zmotywowany, aby utrzymać pracę, to bardzo dobra wiadomość – powiedział skoczek, który po sezonie przerwy spowodowanej kontuzją wraca do skakania na najwyższym poziomie.

Mamy duże doświadczenie i stale się rozwijamy. To daje mi pewność, że jesteśmy na dobrej drodze. Będę się starał pomóc, by norweski zespół stał się jeszcze lepszy. Wszyscy pracujemy bardzo ciężko, by osiągać jak najlepsze wyniki – optymistycznie zakończył Stoeckl.

 

Źródło: nettavisen.no, nrk.no aftenposten.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz