Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Kinga Rajda (fot. Julia Piątkowska)

Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!

Kinga Rajda LMP.kobiet.Szczyrk.2017 fot.Julia .Piatkowska - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!W kadrze polskich skoczkiń w czasie minionego sezonu letniego nastąpiły pewne przetasowania. Do grupy dołączyły dwie nowe zawodniczki, z których jedna, Kamila Karpiel, okazała się liderką całego zespołu. Przed biało-czerwonymi kolejny sezon zimowy, w którym największym wyzwaniem może się okazać walka o udział w igrzyskach olimpijskich.

 

Dwie Polki w Pucharze Świata, wahania i rekord Rajdy

8H7A3896 - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Kamila Karpiel (fot. Julia Piątkowska)

Średnia wieku w kadrze polskich skoczkiń obecnie wynosi nieco ponad 17 lat. Cztery z pięciu naszych reprezentantek (Karpiel, Kil, Rajda, Twardosz) jako priorytet z pewnością potraktują Mistrzostwa Świata Juniorów, które odbędą się na początku lutego w szwajcarskim Kanderstegu. Jak jednak wiadomo, największe emocje wzbudzają seniorskie zawody najwyższej rangi, czyli zmagania w zimowym Pucharze Świata. W tym roku żeński sezon rozpocznie się na przełomie listopada i grudnia w norweskim Lillehammer, gdzie na obiektach kompleksu Lysgaardsbakken (HS-98 oraz HS-138) odbędzie się mini turniej Lillehammer Triple. Jak poinformował nas trener Sławomir Hankus, w planach jest udział w tych zawodach dwóch polskich skoczkiń. Nazwisk nie podał, jednak można się domyśleć, że chodzi o dwie najmocniejsze biało-czerwone, czyli Kamilę Karpiel (trenującą w tatrzańskiej grupie z Krystianem Długopolskim) i Kingę Rajdę. Obie zawodniczki w czasie pucharowej inauguracji będą miały po 16 lat. Dodatkowo dla tej pierwszej z nich byłby to debiut w zimowych zawodach tej rangi.

8H7A3434 - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Kinga Rajda (fot. Julia Piątkowska)

Mimo iż w poprzednich sezonach to właśnie Rajda wydawała się być największa polską nadzieją w skokach narciarskich kobiet, tego lata nie prezentowała się tak dobrze jak letnia „rewelacja”, czyli Karpiel. – Przyczyną jest moja niestabilność i skoki w kratkę – powiedziała nam podopieczna trenera Sławomira Hankusa, wspominając też o wzmożonej pracy związanej z treningiem siłowym. – Z techniką jest u mnie tak, że wszystko robię za każdym razem niemal idealnie, każdy ruch jest wcześniej dopracowywany na sucho. Jednak kiedy wchodziła do tego chęć dodania siły, wtedy pojawiały się małe problemy. Pracujemy jednak nad tym i teraz jest o niebo lepiej. Najbardziej cieszę się chyba jednak z pozycji najazdowej, bo długo, niemal przez cały sezon nie mogłam jej znaleźć, a w moich skokach jest ona najważniejsza. Ostatnie kilka tygodni pokazało, że potrafię szybko jeździć i nie tracę na prędkości tak dużo jak kiedyś – dodała.

Hankus Slawomir trening.Szczyrk.2016 fot.Bartosz.Leja  300x199 - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Trener Sławomir Hankus (fot. Bartosz Leja)

Najlepszym dowodem na rosnącą dyspozycję Rajdy jest jej nowy rekord życiowy, który ustanowiła przed kilkoma dniami na dużej skoczni K-125 w słoweńskiej Planicy. Podczas jednej z treningowych prób poszybowała tam na odległość 127. metrów. – Ciężko było pokonać poprzedni rekord, bo za bardzo chciałam i się skupiałam na metrach. W kolejnych dniach wystarczyło jednak wykonać zadania i od razu odlatywało co skok. To niesamowite, bo czuje się każdy jeden metr dalej, a na dole robi się ciepło z powodu tych kilkusekundowych emocji. Od razu zmienia się cały dzień. Trudno to opisać, ale mnie zawsze cieszyło dalekie latanie, „lufy” pod narty i wysoki lot. To naprawdę nieziemskie uczucie – opisała swoje wrażenia reprezentantka Polski. O potencjale swojej podopiecznej z grupy beskidzkiej wspomniał też jej szkoleniowiec. – Ma smykałkę do latania – zapewnił.

8H7A3906 - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Joanna Kil i Anna Twardosz (fot. Julia Piątkowska)

Trener Hankus ocenił także powody wahania formy, które w ciągu ostatniego roku spotykały aktualną zimową mistrzynię Polski. – To także kwestia etapu dojrzewania. Dziewczyny mają tak wielkie wahania jak i nastroju tak i dyspozycji, że trudno to tak od ręki ustabilizować. Są bardzo młode i tylko cierpliwość do tych zmian i wahań i mądry trening bez presji da wyniki. Ciężko to ocenić jednoznacznie, ale z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że tak się dzieje z większą ilością zawodniczek zarówno z Polski jak i zagranicy. Najpierw duży postęp podyktowany zmianą treningu, indywidualizacją, natomiast później problemy z dojrzewaniem, wahania formy. Jeśli przeanalizujemy wiek zawodniczek i momenty słabości u większości przypadają na wiek 16-17 lat, co z punktu widzenia rozwoju biologicznego „wydaje się być normalnym”. Obserwuję to również w damskim Pucharze Świata i innych reprezentacjach i widać, że pojawiają się młode zawodniczki, które po jakimś czasie znikają. Można tu wymienić np. Niemkę Gianinę Ernst, Słowenkę Nikę Kriznar, Rosjankę Sofię Tikhonovą, czy Austriaczkę Elisabeth Raudaschl. Czy rok temu ktoś kojarzył Manuelę Malsiner? Raczej nie, raczej to jej młodsza siostra Lara była nadzieją Włoszek, a tu w tym roku Manuela zdobyła Mistrzostwo Świata Juniorek, a Lara była słabsza. Można by tak z każdego kraju wymieniać. Fajnie jeśli mają zmienniczki, wtedy obciążenie psychiczne jest mniejsze, ale jeżeli nie mają? Każdy liczy wtedy na liderkę, oczekuje wyników, a zwyczajnie nikt nie może przeskoczyć „biologii”. Wystarczy zerknąć na średnią wieku pucharowej czołówki, jest to na pewno grubo ponad 20 lat, czyli są to już dorosłe kobiety – tłumaczy nam szkoleniowiec z Wilkowic.

 

Polki na igrzyskach olimpijskich? Będzie ciężko

8H7A3882 - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Magdalena Pałasz (fot. Julia Piątkowska)

Opiekuna skoczkiń z Beskidów zapytaliśmy także o docierające do nas informacje o olimpijskich nominacjach. Jakie według Sławomira Hankusa szanse mają biało-czerwone, aby wystąpić w zimowych igrzyskach w PyeongChang? – Zgłoszenia potencjalnych kandydatek musiały być dokonanie i takie kroki zostały poczynione. Aby się zakwalifikować jest bardzo jasne kryterium. Liczą się punkty z Letniego Grand Prix 2016 i 2017 oraz punkty z Pucharu Świata w sezonie 2016/2017, a także kolejnym, 2017/2018 do zawodów w Ljubnie (27-28 stycznia 2018 r.). Na igrzyskach w Korei Południowej wystąpią tylko 34 czołowe zawodniczki z ograniczeniem do czterech skoczkiń z jednego kraju, plus jedna koreańska reprezentantka gospodarzy. Pierwsza Polka na liście rankingowej to Kinga Rajda, która posiada 3 punkty LGP. Wygrana Kamili Karpiel w Letnim Pucharze Kontynentalnym i punkty tego cyklu nie premiują niestety awansem w żaden sposób. Nie będzie to zadanie łatwe, ale trzeba dać dziewczynom spokojnie startować, bez nacisku i presji, a miejmy nadzieje że się uda. Myślę jednak, że granica awansu na igrzyska zamknie się w granicach 100 być może trochę więcej punktów – ocenił 31-letni szkoleniowiec.

Takanashi Sara WSC.Lahti .2017 fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Hankus o formie Polek i olimpijskich nominacjach, Rajda z rekordem życiowym!
Sara Takanashi (fot. Julia Piątkowska)

Doprecyzowując, w aktualnym rankingu wyznaczającym zawodniczki będące najbliższe olimpijskich nominacji, ostatnią „premiowaną awansem” jest Kanadyjka Natasha Bodnarchuk, która zgromadziła aktualnie 59 punktów. Jedyną sklasyfikowaną Polką jest tam wspomniana Kinga Rajda, która z 3-punktowym dorobkiem zajmuje 68. miejsce. Awans do szczęśliwej „34” będzie zatem dużym wyzwaniem. Dodajmy, że liderką rankingu jest oczywiście Sara Takanashi, która w branym pod uwagę okresie zgromadziła aż 2135 punktów. Czy tym razem Japonka wytrzyma presję i sięgnie po upragnione olimpijskie złoto? – Chyba najbliższa Takanashi będzie jej rodaczka, Yuki Ito. Z młodych skoczkiń dobrze prezentuje się Francuzka Lucile Morat… Ciężko oceniać, bo wszyscy przygotowują się, aby wygrać. Ale pewno Vogt znowu nie wygra żadnego konkursu Pucharu Świata w sezonie, a wygra Igrzyska Olimpijskie – posumował Hankus.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 
Podziel się:

Dodaj komentarz