Nie żyją Leszek Krzeszowiak i Gene Kotlarek

Nie żyją Leszek Krzeszowiak i Gene Kotlarek

znicz - Nie żyją Leszek Krzeszowiak i Gene Kotlarek

Dwie przykre wiadomości dotarły w ostatnich dniach do środowiska skoków. Nie żyją dr Leszek Krzeszowiak, zasłużony sędzia narciarski i działacz, szef Wydziału Sędziowskiego i Narciarstwa Powszechnego w Polskim Związku Narciarskim oraz Gene Kotlarek, amerykański skoczek i trener, dwukrotny olimpijczyk (Squaw Valley 1960 i Innsbruck 1964).

 

Leszek Krzeszowiak zmarł 14 listopada w wieku 91 lat.

Od najmłodszych lat życia związany ze sportem, był narciarzem klubu KS Sucha Beskidzka. W 1949 roku został wicemistrzem Polski w slalomie, był także mistrzem Polski w trójskoku z miejsca. Jako trener pracował nie tylko w narciarstwie i lekkiej atletyce, ale także w siatkówce.

W latach 60. został sędzią międzynarodowym oraz przewodniczącym Komisji Sędziowskiej Zarządu Głównego PZN. Od 1969 roku pracował jako nauczyciel akademicki, w 1972 uzyskał stopień doktora na warszawskim AWF-ie. Od 1980 roku pełnił funkcję dyrektora Wydziału Sędziowskiego PZN. Wykształcił tysiące sędziów i instruktorów narciarstwa. Był pasjonatem sportu (także skoków narciarskich), innowatorem, autorem wielu publikacji, człowiekiem o ogromnej wiedzy i pogodnym usposobieniu. 

Msza święta żałobna oraz uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek, 21 listopada 2017 roku o godzinie 11:00 na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.  

 

* * *

 

Gene Kotlarek zmarł 9 listopada w wieku 77 lat.

Przygodę z nartami rozpoczął dzięki swojemu ojcu, zasłużonemu skoczkowi George’owi Kotlarkowi. W latach 50. osiągał sukcesy jako junior, w 1959 roku zajął drugie miejsce w próbie przedolimpijskiej w Squaw Valley. Rok później po raz pierwszy wystąpił w igrzyskach olimpijskich. W 1963 roku został mistrzem Stanów Zjednoczonych (sukces ten powtórzył także w latach 1966 i 1967), w tym samym roku zajął 4. miejsce na słynnym Festiwalu Narciarskim na Holmenkollen w Oslo (ze stratą zaledwie 0,05 pkt. do podium!).

W 1964 roku zaliczył drugi start olimpijski, w Innsbrucku był 14. i 24, a walkę o wyższe miejsca uniemożliwiła mu kontuzja. Tuż po zakończeniu igrzysk podczas lotów w Oberstdorfie pobił rekord USA (138 m), który przetrwał 9 lat. Był także rekordzistą kilku skoczni, m.in. w Leavenworth i Steamboat Springs. W 1967 roku z powodu kontuzji odniesionej na skoczni w Westby zakończył karierę skoczka. 

W latach 1968-1970 był trenerem reprezentacji Stanów Zjednoczonych. W 1982 roku trafił do The American Ski Jumping Hall of Fame – alei sław amerykańskich skoków. Przez kolegów ze skoczni wspominany jest jako perfekcjonista, skaczący w znakomitym stylu. 

 

 

źródła: pzn.pl, „Konspekt”, americanskijumping.com, duluthnewstribune.com

 

Podziel się:

Dodaj komentarz