Tande: „Myślę o tytule, ale chcę się przede wszystkim dobrze bawić”
Daniel Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Tande: „Myślę o tytule, ale chcę się przede wszystkim dobrze bawić”

Tande Daniel.Andre Innsbruck.2017 fot.Julia .Piatkowska - Tande: "Myślę o tytule, ale chcę się przede wszystkim dobrze bawić"

Norweg Daniel Andre Tande jest liderem konkursu indywidualnego o mistrzostwo świata w lotach w niemieckim Oberstdorfie. Po pierwszym dniu zmagań przedstawiciel drużyny trenera Alexandra Stoeckla dość pewnie wyprzedza Niemca Richarda Freitaga oraz Kamila Stocha. Reprezentant Norwegii, który jeszcze przed rozpoczęciem zawodów był uznawany za faworyta, miał też ważny moment w trakcie kwalifikacji – pobił bowiem rekord skoczni.

 

Daniel Andre Tande Oberstdorf.2018 fot.Bartosz.Leja  300x199 - Tande: "Myślę o tytule, ale chcę się przede wszystkim dobrze bawić"
Daniel Andre Tande podchodzi do lądowania, fot. Bartosz Leja

Daniel Andre Tande prowadził już po I serii zawodów, wówczas jednak jego skok nie był imponujący, a pozycję lidera dały mu przede wszystkim bonifikaty. W II skoku Norweg dał już prawdziwy popis, lądując na 227. metrze. Najdłuższy skok dnia oddał jednak w kwalifikacjach – 238,5 m to nowy rekord skoczni w Oberstdorfie. – Rewelacja. Już dokładnie na progu poczułem, że mój może być bardzo dobry. Zacisnąłem każdy mięsień w moim ciele, aby pofrunąć tak daleko, jak to możliwe. To było po prostu niesamowite – skomentował swój rekordowy skok Tande.

Daniel Andre Tande Oberstdorf 2018 fot. Julia Piątkowska 300x200 - Tande: "Myślę o tytule, ale chcę się przede wszystkim dobrze bawić"
Daniel Andre Tande po piątkowych skokach konkursowych, fot. Julia Piątkowska

Rozwijając temat najdłuższego lotu w historii jedynego niemieckiego „mamuta”, reprezentant Norwegii zwrócił także uwagę na swoje lądowanie, podczas którego Tande mocno przykucnął i był bliski podparcia ręką. – Lądowanie w tym skoku nie było bardzo trudne. Jednak zeskok jest tu odrobinę lepki, dlatego zdecydowałem się lądować bezpiecznie – przyznał.

Tande dodał także, że na skoczni Heini-Klopfer-Schanze z pewnością da się skakać jeszcze dalej. – Mam nadzieję, że w kolejnych dniach uda mi się oddać więcej takich skoków. Po prostu chcę dobrze się bawić i mam nadzieję, że będę w stanie latać tak daleko, jak w kwalifikacjach – tłumaczył.

Norweg po pierwszym dniu zawodów przyznaje, że myśli o zdobyciu tytułu mistrza świata, jednak nie jest to jego głównym celem. – Wyciągnąłem wnioski z błędów z wcześniej popełnianych przeze mnie błędów. Najważniejsze jest wykonywanie zadań, a jeśli nie czerpię przyjemności z tego, co robię, to i skoki są krótsze – powiedział.

 

źródło: informacja własna + vg.no

Podziel się:

Dodaj komentarz