Stefan Hula: „Pewność siebie jest cały czas. Trzeba podejść do skoków ze spokojem”

Stefan Hula: „Pewność siebie jest cały czas. Trzeba podejść do skoków ze spokojem”

Hula Stefan WC.Oslo .2016.kwalifikacje fot.Julia .Piatkowska - Stefan Hula: "Pewność siebie jest cały czas. Trzeba podejść do skoków ze spokojem"Po pierwszej olimpijskiej batalii, która rozegrała się przed kilkoma dniami na normalnej skoczni w PyeongChang, poczucie największego niedosytu może mieć Stefan Hula. Liderujący po pierwszej serii Polak zakończył zmagania na czwartej pozycji. – Pewność siebie i spokój są cały czas – zapewnił 31-latek po treningowych skokach na dużym obiekcie.

 

Życiowa szansa, którą Hula wywalczył sobie na skoczni normalnej z pewnością jeszcze przez długi czas pozostanie w pamięci doświadczonego zawodnika ze Szczyrku. Olimpijskie złoto na wyciągnięcie ręki po pierwszej rundzie, a ostatecznie piąta lokata o 0,9 punktu za podium. Jak zapewnia jednak podopieczny trenera Horngachera, najważniejszy w jego przypadku jest obecnie opanowanie. – Na siłę się nic nie zrobi, więc pozostaje spokój i robienie tego, co się umie. Jest dobrze i pozostaje czekać na kolejne dni i zobaczymy jak to będzie wyglądało – zapewniał już po pierwszych skokach treningowych na większym obiekcie HS-142 w PyeongChang.

W środowych testach dużej skoczni olimpijskiej Hula zajmował 6., 28. i 22. miejsce po skokach na 131, 121,5 oraz 125,5 metra. – Pozycja dojazdowa nie była taka, jak być powinna. Poza drugim skokiem wszystko było dobrze. Czułem, że pierwsza i trzecia próba były dosyć dobre. Patrząc, co się dzieje dookoła, to na skoczni było fajnie i trzy serie treningowe przebiegły bezproblemowo – komentował polski skoczek, po czym dodał: – Nie mam co testować, sprzęt sprawdza się wcześniej. Małe kwestie można poprawić, ale nic za wszelką cenę. Trzeba złapać czucie i ze spokojem podchodzić do skoków.

W czwartek Hula prezentował już nieco bardziej stabilną dyspozycję zajmując odpowiednio 8., 13. oraz 9. miejsce (skoki: 132,0 / 130,0 / 131,0 m). – Pewność siebie i spokój są cały czas. To był fajny dzień, pasowały warunki. Było trochę zimniej niż wczoraj, ale za to mniej wiatru. Oby takie były podczas konkursów, bo to była fajna sesja treningowa. Szybka, równa i przebiegająca bez problemów, co dla nas jest też ważne, bo na górze można zmarznąć. Moje skoki były naprawdę solidne – powiedział trzykrotny olimpijczyk w rozmowie z Michałem Bugno z Wirtualnej Polski.

Jakie oczekiwania względem najbliższych dni ma jeden z polskich bohaterów tej zimy? – Do zawodów są dwa dni, trzeba odpocząć, zregenerować się i podejść do konkursu tak, jak zawsze – stwierdził z olimpijskim spokojem, po czym nawiązał do sobotniego konkursu, w którym przez niekorzystne przeliczniki związane z wiatrem został pozbawiony medalu: – Miejmy nadzieję, że po tym huraganie będzie już spokojniej.

 

źródło: wp.pl

 
Podziel się:

Dodaj komentarz