Oberstdorf: Schlierenzauer pełen cierpliwości, Kraft zawiedziony: „Moje lądowanie było beznadziejne”
Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)

Oberstdorf: Schlierenzauer pełen cierpliwości, Kraft zawiedziony: „Moje lądowanie było beznadziejne”

Austriacy, którzy jeszcze mocniej niż inni stawiali na Stefana Krafta, jako na faworyta do triumfu w Oberstdorfie, mogli czuć niedosyt po konkursie otwierającym 68. Turniej Czterech Skoczni. Ich faworyt przez słabe noty za styl spadł z podium. – Moje lądowanie było beznadziejne – narzekał. Ponadto do finału nie awansował utytułowany Gregor Schlierenzauer, którego wcześniej wyeliminował… sam Kraft.

 

Kraft zły na siebie po lądowaniu w Oberstdorfie

To był pojedynek „starego” i „młodego” mistrza austriackich i światowych skoków narciarskich. W niedzielnym konkursie zwycięzca kwalifikacji, Stefan Kraft, zmierzył się z 50. zawodnikiem rundy eliminacyjnej, Gregorem Schlierenzauerem. Mimo, że obecnie różni ich kilka sportowych klas, to trzeba przyznać, że obaj osiągnięcia mają imponujące. Łącznie zgromadzili 70 zwycięstw w konkursach Pucharu Świata, 3 Kryształowe Kule i 16 medali imprez rangi mistrzowskiej (Igrzyska Olimpijskie, Mistrzostwa Świata, MŚ w lotach i MŚ juniorów).

Stefan Kraft Oberstdorf.lot .2018 fot.Bartosz.Leja  300x200 - Oberstdorf: Schlierenzauer pełen cierpliwości, Kraft zawiedziony: "Moje lądowanie było beznadziejne"
Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)

W systemie KO w Oberstdofie to Kraft okazał się zdecydowanie lepszy. Skoczył 131 metrów i na półmetku zmagań zajmował trzecią pozycję. W finale poszybował 132 metry, jednak miał spore problemy przy lądowaniu, co wiązało się z obniżonymi notami… i spadkiem na czwartą lokatę. Austriaka w składzie podium zastąpił Polak, Dawid Kubacki.

Zobaczyłem zieloną linię i bardzo chciałem tam dolecieć, wyciągnąłem tyle ile się dało. To był dobry skok, ale po wylądowaniu poczułem, że przechylam się do tyłu. Moje lądowanie było beznadziejne. Powinienem bardziej skoncentrować się na swoim telemarku. To były niepotrzebne straty. Mały błąd przy lądowaniu kosztował mnie około pięciu punktów, wtedy byłby na drugim miejscu. Muszę jednak pogodzić się z czwartym miejscem, to też dobry start Turnieju – komentował nieco zawiedziony po zmaganiach na Schattenbergschanze.

Już po pierwszym konkursie Kraft, typowany na głównego faworyta do zdobycia Złotego Orła, ma 13,9 punktu straty do liderującego Japończyka Ryoyu Kobayashiego.

 

Cierpliwość Schlierenzauera. „Podchodzę do tematu bez presji”

Schlierenzauer Gregor Zakopane.2017 2 fot.Julia .Piatkowska 300x199 - Oberstdorf: Schlierenzauer pełen cierpliwości, Kraft zawiedziony: "Moje lądowanie było beznadziejne"
Gregor Schlierenzauer (fot. Julia Piątkowska)

Także Gregor Schlierenzauer nie zaliczy turniejowego startu do udanych. 121,5 metra oznaczało porażkę z kolegą z drużyny i niestety także brak awansu do serii finałowej. 31. lokata pozbawiła więc utytułowanego Austriaka szans na miejsce w czołówce niemiecko-austriackiego tournee. – Jako sportowiec mogę powiedzieć w takiej chwili, że nie sprzyja mi ten system. Nie byłem w stanie zrealizować tego, co zaplanowałem – mówił nieco niezadowolony po zawodach. Jego indywidualny trener, Werner Schuster, określił formę swojego podopiecznego jako „grę w pinball, kiedy kulka zawsze trafia w niewłaściwe miejsce„.

Wydaje się jednak, że paradoksalnie to Schlierenzauer ma więcej spokoju i cierpliwości (czyli to, czego w pewnym momencie kariery mu zabrakło) od Krafta. Jeszcze przed rozpoczęciem TCS, 29-latek pisał na swoim blogu o odpowiednim podejściu mentalnym do swoich startów. – Zgodnie z mottem „zawody to najlepszy trening”, wiele skoków w tak krótkim czasie będzie dla mnie błogosławieństwem. Celem jest dla mnie odnalezienie rytmu i stopniowe zbliżanie się do rywali. Może uda mi się jeszcze zaliczyć kilka fajnych momentów, ale podchodzę do tego tematu bez presji czy ślepego pędu, tylko z ogromną radością i entuzjazmem – zapewniał.

Mimo, że po czwartym miejscu wywalczonym w Rosji, mogło się wydawać, że dobra forma Schlierenzauera jest blisko, już pierwszy dzień brutalnie zweryfikował jego turniejowe szanse na dobry wynik. Sam Tyrolczyk nie zamierza jednak póki stawiać siebie w gronie najlepszych. – Jest wielu czołowych zawodników i interesujących outsiderów, którzy zapewnią różnorodność i mocną konkurencję. Osobiście nie należę do żadnej z tych grup, a wcześniejszych turniejowych sukcesów nie da się kupić. Pozostanę wierny mojej ścieżce, będę nadal postępować zgodnie z polityką małych kroków. Nie będę nabierał sobie niczego do głowy i nie pozwolę, żeby cokolwiek miało na mnie wpływ – podsumował dwukrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni z lat 2011-2013.

 

 

Anna Libera, Bartosz Leja
źródło: kleinezeitung.at / oesv.at / gregorschlierenzauer.at

 

Podziel się:

Dodaj komentarz