Kamil Stoch: „Czegoś brakuje, a to mnie trochę denerwuje”
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch: „Czegoś brakuje, a to mnie trochę denerwuje”

W piątkowych kwalifikacjach w Innsbrucku Kamil Stoch zajął osiemnastą lokatę. 32-latek był zadowolony ze skoków na Bergisel. Nasz zawodnik w trzecim konkursie 68. Turnieju Czterech Skoczni zmierzy się w pojedynku systemu KO z Gregorem Schlierenzauerem. Śmiało można stwierdzić, że to pojedynek jednych z najbardziej utytułowanych zawodników w historii.

 

Stoch: „Czegoś brakuje, co mnie trochę denerwuje”

Dzień nie zaczął się dla Kamila Stoch najlepiej. Pierwszy trening zakończył dopiero na 29. pozycji skacząc zaledwie 114,5 metra. Kolejne skoki były już zdecydowanie lepsze. W drugim treningu Stoch poszybował na 126. metr i uplasował się na dziewiątym miejscu. W kwalifikacjach Polak uzyskał 123 metry. Wynik ten dał mu ostatecznie osiemnastą lokatę.

KamilStoch Innsbruck2020 lot fot.JPiatkowska 300x200 - Kamil Stoch: "Czegoś brakuje, a to mnie trochę denerwuje"
Kamil Stoch w locie na Bergisel (fot. Julia Piątkowska)

– Dzisiaj było poprawnie technicznie, ale mniej odległości. Ten kwalifikacyjny skok wyglądał naprawdę solidnie, z technicznego punktu widzenia w moim odczuciu był on najlepiej, najczyściej zrobiony, natomiast brakło dobrej energii, takiego odejścia z progu i przez to straciłem w locie trochę dynamiki – przyznał Stoch tuż po konkursie.

Nie da się ukryć, że tegoroczny niemiecko-austriacki Turniej nie jest najlepszy w wykonaniu naszego zawodnika. Rok temu w Innsbrucku, Stoch zajął piąte miejsce. Czy tym razem stać go na taki rezultat? – Wrażenia z tej skoczni są pozytywne, bardzo lubię tutaj być, lubię tu skakać. Szkoda, że nie przyjechałem z taką dyspozycją, z jaką bym chciał, z dobrymi, naprawdę dobrymi, solidnymi skokami. Jest więcej takiego szukania, jest więcej może nie niepewności, ale takiego czegoś, czego mi brakuje, a to mnie po prostu trochę denerwuje. Tu trzeba to brać na spokojnie – wymieniał zawodnik z Zębu.

Po konkursie w Garmisch-Partenkirchen, trener Michal Doleżal wspomniał o problemie, z którym boryka się jego najbardziej utytułowany podopieczny. Dwukrotny zdobywca Złotego Orła jest świadomy tej kwestii – To, że u mnie przy wyjściu z progu narty się stykają, to jest standard. Czasami one za mocno uderzają o siebie, wtedy trudno mi jest je później skorygować w powietrzu, ale dzisiaj było w porządku, nie miałem większych problemów – tłumaczył.

 

Schlierenzauer vs Stoch – pojedynek osłabionych gigantów

Schlierenzauer Innsbruck2020 fot.JP  300x200 - Kamil Stoch: "Czegoś brakuje, a to mnie trochę denerwuje"
Gregor Schlierenzauer (fot. Julia Piątkowska)

Jutrzejszy pojedynek Kamila Stoch z Gregorem Schlierenzauerem w pierwszej serii będzie jednym z ciekawszych w całej stawce. Polak, jak i Austriak, mają już w swoim dorobku triumfy w Turnieju Czterech Skoczni. Wygrywali go nawet pod rząd (Kamil Stoch w sezonach 2016/2017 i 2017/2018, Gregor Schlierenzauer w sezonach 2011/2012 i 2012/2013). Zawodnik z Tyrolu był również na drugim i trzecim stopniu podium całego cyklu. Stoch natomiast jako drugi skoczek w historii wygrał wszystkie cztery konkursy w jednej edycji imprezy. We wspólnym dorobku mają już aż 87 zwycięstw w konkursach Pucharu Świata. Austriak wygrał ich aż 53, Polak na swoim koncie ma ich 34. Po dość długiej przerwie w tym sezonie Schlierenzauer prezentował się coraz lepiej, niestety w turnieju nie ma za dużego szczęścia. W dwóch poprzednich zawodach trafił na kolegę z kadry Stefana Krafta, przez co nie dostał się do drugiej serii. Także Stoch boryka się jednak obecnie ze sportową formą.

Czy któryś z nich przełamie się właśnie na Bergisel? Zapytany o ten pojedynek, Polak stwierdził krótko: – To żaden pojedynek, każdy z nas robi tyle, ile umie. Mam nadzieję, że obaj przejdziemy do finału. System KO mi nie przeszkadza.

 

korespondencja z Innsbrucka, Julia Piątkowska
+ Natalia Furman, Anna Libera

 

Podziel się:

Dodaj komentarz