Piotr Żyła po triumfie na Kulm: „Dwa razy zepsułem skok, a i tak wygrałem”
Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

Piotr Żyła po triumfie na Kulm: „Dwa razy zepsułem skok, a i tak wygrałem”

Obecny sezon Pucharu Świata nie przestaje nas zachwycać. Po nieudanym poprzednim weekendzie, nastąpił punkt zwrotny w dyspozycji Piotra Żyły. Wiślanin wygrał na obiekcie, na którym jak przyznaje czuje się świetnie. Odniósł drugie zwycięstwo w karierze, a pierwsze na mamuciej skoczni. – Czuje się świetnie, bo dwa razy zepsułem skok, a i tak wygrałem – wyznał szczerze po zawodach.

 

Zepsute skoki… Dały zwycięstwo!

Gdy Piotr Żyła wygrywa to możemy zakładać w ciemno, że przy tym triumfie będzie wiele emocji. Podobnie było dzisiaj. Trzecie miejsce po pierwszym bardzo dobrym skoku zagwarantowało Polakowi możliwość ataku w drugiej serii. Kilkadziesiąt minut później okazało się, że znakomity „lotnik” wytrzymał presję. Daleki skok umożliwił objęcie prowadzenia i pozostało nerwowe oczekiwanie na próby dwóch konkurentów, a zarazem faworytów do zwycięstwa, Stefana Krafta i Karla Geigera. Ostatecznie żaden zawodnik nie nawiązał do odległości Polaka i drugie zwycięstwo w karierze stało się faktem.

Piotr Zyla MSInnsbruck2019 lot fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Piotr Żyła po triumfie na Kulm: "Dwa razy zepsułem skok, a i tak wygrałem"
Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

W ubiegły weekend w Willingen, Żyła nie zachwycał. Jego próby pozostawiały wiele do życzenia. W sobotnim konkursie zanotował bardzo słaby występ, nie kwalifikując się do drugiej serii konkursu. W czym zatem tkwił problem wiślanina oraz w jaki sposób jego forma została w tak szybki sposób odmieniona?

–  Dużo pracy wykonałem, najwięcej w tym ostatnim tygodniu po Willingen. Ostatnimi czasy stałem się leniwy, nic mi się nie chciało, ale później pomyślałem, że zbliżają się loty i trzeba się wziąć do pracy. Czuje się świetnie, bo dwa razy zepsułem skok, a i tak wygrałem – mówił w rozmowie z Aleksandrą Rajewską z TVP Sport. Słowa o tym, że konkursowe próby pozostawiały sporo do życzenia potwierdzali też trener Michal Doleżal, a także sam Adam Małysz, który do tej pory pozostawał jedynym Polakiem, który triumfował na Kulm-Skiflugschanze (w 2005 roku).

Spoglądając na wyniki, dzisiejsze próby Piotra Żyły na odległość 225,5 oraz 219,5 metra były jednymi z lepszych w dzisiejszym konkursie, jednak w poszczególnych seriach były to odpowiednio trzeci i dziewiąty wynik. To wystarczyło jednak do odniesienia drugiej pucharowej wygranej w karierze. Wcześniej wiślanin triumfował w marcu 2013 roku w norweskim Oslo, gdzie na najwyższy stopień podium wskoczył wraz z Gregorem Schlierenzauerem. Jak stwierdził dziś polski zawodnik, jego najlepszym sobotnim skokiem był ten… z serii treningowej, w której szybując najdalej, 233,5 metra, zajął trzecie miejsce. 

 

Żyła liderem PŚ w lotach

PiotrZyla Wisla2019 JPiatkowska 300x200 - Piotr Żyła po triumfie na Kulm: "Dwa razy zepsułem skok, a i tak wygrałem"
Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

Z pewnością dzisiejsza wygrana popularnego „Wiewióra” jest dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu i zbliżające się konkursy lotów w Planicy i Vikersund. Dobra dyspozycja Żyły może cieszyć, ponieważ wiślanin wydaje się pewnym ogniwem naszej kadry na zbliżające się zawody drużynowe na mistrzostwach świata w lotach. Istotnym aspektem sobotniej wygranej były niewątpliwie także wysokie noty za styl – 33-latek otrzymywał wyłącznie oceny 19 i 19,5 punktowe i ostatecznie wyprzedził o 0,3 punktu drugiego w stawce, Słoweńca Timiego Zajca.

Jestem bardzo zadowolony, bo wiedziałem, że stać mnie na „dziesiątkę”. Po pierwszej serii myślałem o podium, ale skupiłem się na tym co mam do zrobienia i na pracy, którą chcę wykonać w tym drugim skoku. Jak doskoczyłem do zielonej linii pomyślałem, że może brakować. Ucieszyłem się, gdy wiedziałem, że znajdę się na podium, a to że wygrałem… Zupełnie się tego nie spodziewałem – zaznaczył rozemocjonowany Żyła.

Niewątpliwie wysoka dyspozycja podopiecznego trenera Michala Doleżala była dla wielu niespodzianką. Niektórzy po cichu liczyli jednak, że to właśnie 33-latek może okazać się „czarnym koniem” dzisiejszych zawodów. Przed nami kolejny konkurs lotów na Kulm, na którym miejmy nadzieję, że zarówno Żyła jak i reszta naszej drużyny zaprezentuje się na miarę skoków dzisiejszego zwycięzcy konkursu. W pierwszej serii niedzielnego konkursu, Żyła (oczywiście po przebrnięciu wcześniejszych kwalifikacji) będzie skakał jako ostatni w roli lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w lotach.

 

źródło: TVP Sport

 

Podziel się:

Dodaj komentarz