Jakub Wolny dla SP: „To był ciężki sezon, dużo mnie nauczył… Ale ja lubię wyzwania”
Jakub Wolny (fot. Julia Piątkowska)

Jakub Wolny dla SP: „To był ciężki sezon, dużo mnie nauczył… Ale ja lubię wyzwania”

To nie był sezon jaki mógł sobie wymarzyć Jakub Wolny. Poprzednia zima 2018/2019 była najlepsza w jego dotychczasowej karierze i wydawało się, że w kolejnej, pójdzie za ciosem. Mimo, że nie było kolorowo, 24-latek przyznaje, że motywacji mu nie zabraknie. – To był dla mnie ciężki sezon, dużo mnie nauczył. Im więcej wyzwań tym lepiej. Ja lubię wyzwania – powiedział.

 

„Jeśli chodzi o zdrowie, u mnie w porządku”

JakubWolny Innsbruck2020 fot.JPiatkowska 2 300x200 - Jakub Wolny dla SP: "To był ciężki sezon, dużo mnie nauczył... Ale ja lubię wyzwania"
Jakub Wolny (fot. Julia Piątkowska)

Zakończenie sezonu było dla Jakuba Wolnego podobne, jak większość czasu tej zimy, dość trudne. Podobnie jak cała pucharowa rodzina, o odwołaniu kilku ostatnich konkursów dowiedział się w hotelu, po nerwowym oczekiwaniu. Skoczkowie do końca nie wiedzieli, czy w Trondheim wezmą udział w konkursie, czy będą się ewakuować do domów. Finalną okazała się ta druga wersja. – Sytuacja była bardzo dziwna, bo wszyscy już czekaliśmy na wyjazd na skocznię na zawody przy recepcji i okazało się, że wszystko odwołali. Wszyscy przyjęli to raczej ze spokojem, bez paniki. Sytuacja tego wymagała – skwitował najmłodszy z podopiecznych trenera Michala Doleżala.

Polska kadra nie była jednak w pełni przygotowana na scenariusz alternatywny i problemem mógł okazać się szybki powrót do kraju, bez konieczności odwiedzenia miejsc z dużymi skupiskami ludzkimi, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się szalejącej w Europie pandemii koronawirusa. Szczęśliwie biało-czerwonym pomógł Prezydent RP Andrzej Duda, który wysłał do norweskiego Trondheim samolot. Ten zabrał bezpiecznie naszych reprezentantów do Krakowa, skąd udali się do domów. Jak obecnie wygląda sytuacja naszego reprezentanta? – Wszyscy powracający z zagranicy mają 14 dniowa kwarantanne i w sumie tyle. A jeśli chodzi o zdrowie, no to u mnie wszystko w porządku – zapewnił Wolny.

 

„To był ciężki sezon”

JakubWolny Innsbruck2020 lot fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Jakub Wolny dla SP: "To był ciężki sezon, dużo mnie nauczył... Ale ja lubię wyzwania"
Jakub Wolny (fot. Julia Piątkowska)

Kilka dni po powrocie do Polski, zawodnik z Wilkowic wystawił już ocenę trzeciego dla siebie, pełnego sezonu spędzonego w Pucharze Świata. – Podsumowałem już ten czas. To był dla mnie ciężki sezon, który dużo mnie nauczył. Wbrew pozorom było też parę pozytywów, jak choćby wygrana konkursu drużynowego w Klingenthal, niektóre skoki też były całkiem okej – stwierdził.

Dodał, że techniczne detale, które stwarzały problem podczas konkursowych skoków, pod koniec zimy częściowo udało się poprawić. – Chodziło głównie o kąt wyjścia z progu, natomiast później w zawodach często było tak, że samo odbicie było dobre, ale zbyt szybko rozszerzałem narty za progiem. W efekcie spadałem, nie było takiego noszenia bo narty były wykantowane, nie szły wystarczająco płasko.

 

Współpraca z Doleżalem, a współpraca z Maciusiakiem

DSC 0038 300x200 - Jakub Wolny dla SP: "To był ciężki sezon, dużo mnie nauczył... Ale ja lubię wyzwania"
Maciej Maciusiak (fot. Bartosz Leja)

Sezon 2019/2020 był pierwszym, w którym rolę trenera głównego polskiej kadry A pełnił Michal Doleżal. Wcześniejszy asystent Stefana Horngachera (który rozpoczął współpracę z Niemcami), pod względem charakteru mocno różni się od Austriaka, tak przynajmniej mówi się zakulisowo. Jak Jakubowi Wolnemu układała się współpraca z Czechem? – Wiadome jest, że każdy trener jest inny, tak samo jak i inny ma sposób podejścia. Wydaje mi się, jednak, że właśnie dlatego nie można ich porównywać. Ja jestem zawodnikiem, mam trenera i mam wykonywać zalecenia, które on mi przekazuje – powiedział.

Dodajmy, że kilkukrotnie zdarzały się jednak w polskich kadrach i sztabach szkoleniowych przetasowania, polegające na tym, że zawodnicy kadry A częściej spędzali czas w Pucharze Kontynentalnym, pod opieką szkoleniowca kadry B, Macieja Maciusiaka. Ten naprowadzał na właściwe tory choćby Dawida Kubackiego, czy Macieja Kota. Niegdyś był też kadrowym trenerem Jakuba Wolnego.

Czy taka współpraca miałaby rację bytu? – Ja mogę się wypowiedzieć jedynie za siebie… Kiedy byłem w kadrze pod okiem trenera Maćka, współpraca układała się bardzo dobrze. Teraz współpracuję z trenerami z kadry A i uważam, że też jest bardzo dobrze. Skoki to bardzo indywidualny sport i trzeba spoglądać na samego siebie, a nie na innych. Teraz jestem w kadrze A i nie ma co gdybać o innych trenerach – skwitował.

 

Nowe wyzwania i czas… na seriale

Jakub Wolny Planica2019 fot.BartoszLeja 300x200 - Jakub Wolny dla SP: "To był ciężki sezon, dużo mnie nauczył... Ale ja lubię wyzwania"
Jakub Wolny (fot. Bartosz Leja)

Od kilku lat, dla polskich skoczków koniec sezonu nie oznaczał długich wakacji. Jeszcze za czasów trenera Horngachera, biało-czerwoni już tydzień po finałowych konkursach wracali do treningów. Jak będzie tym razem? – Ja zamierzam skupiać się na przygotowaniach do następnego sezonu. Aktualnie czekam właśnie na informacje od trenerów, bo nie do końca wiemy na czym stoimy, musimy czekać. To jest właśnie problem – przyznał 38. zawodnik PŚ 2019/2020. Zapytany o to, czy w związku z kwarantanną ma więcej czasu na odpoczynek, odparł: – Z jednej strony tak, ale z drugiej strony skoro musimy siedzieć w domu i nie wychodzić, to wszystkich spraw nie da się załatwić. Ale ja sam sobie też już ćwiczę w domu, żeby się „nie zastać”.

Mobilizacji dla jednego z najbardziej perspektywicznych polskich skoczków zabraknąć nie powinno. Wszak w sezonie 2019/2020 na zawodników będą czekać, poza corocznymi imprezami jak Puchar Świata, Turniej Czterech Skoczni, czy Raw Air, także Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym oraz Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich. – To cieszy. Im więcej imprez głównych i wyzwań, tym lepiej. Ja lubię wyzwania – zapewnił. Póki co jednak, poza myśleniem o skokach narciarskich, nasz kadrowicz znalazł też czas na ulubione seriale. – Teraz jest na to wystarczająco dużo czasu. „Peaky Blinders” obejrzane, aktualnie jestem w trakcie drugiego sezonu serialu „Punisher” i też polecam – podsumował.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

Podziel się:

Dodaj komentarz